Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

sennik...


Ten blog należy do użytkownika: Bruma.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» sennik (11)
» inne (0)

Księga gości

Jeśli chcesz, możesz dodać wpis: Księga gości.

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi

nowszy wpis | starszy wpis

trzy zadania
Opublikowany: 27.10.2007, 00:25:29. Kategoria: sennik.

...czarny kot leniwie się przeciągał, wstał i delikatnie zaczął się łasić. To był Czarek ulubiony kot mojej mamy. Na boku, tuż przy ogonie miał duży otwór w skórze,
z którego po chwili wyszedł mały, kremowy kociak.

Osoba, która stała obok mnie złapała to maleństwo i zaczęła je ściskać, złapała za jego szczękę i wyciągnęła ją tak, że teraz miała prawie 20 cm. Chciałam to naprawić, wyrwałam kociaka i zaczęłam tak nią modelować, aby powróciła do pierwotnych rozmiarów. Kociak zesztywniał, wysechł, moje próby naprawy spowodowały, ze zupełnie zgubił swoją formę.

Zrobiłam więc z niego małą kulkę i posadziłam ją w ziemi kwiata doniczkowego, który stał obok. Po chwili to niby ziarenko zaczęło kiełkować, ziemia się poruszyła, ale zamiast roślinki pojawił się mały, czarny diabełek. Powiedział, że mnie ukarze, za to co mu zrobiłam. Chciałam protestować, ale on powiedział, ze mam uważać bo czeka mnie pierwsze zadanie.

Pojawił się duży stwór z maczugą, niby żołnierz, a zwierzę, wymachiwał nią na oślep. Udało mi się skądś zdobyć kij bejzbolowy i jakimś trafem po krótkiej walce pokonałam go. On znikł, ale diabołek przygotował już następne zadanie. Na podłodze pojawiły się trzy może cztery pluszaki, które swoim kształtem przypominały długowłose gąsienice rozmiaru sporego jamnika. Poruszały się bardzo szybko w moim kierunku, na tych swoich małych, krótkich, pluszowych nóżkach. Niczym prawdziwe owady uczepiły się ubrania. Byłam tak zaskoczona, że jedyne co przyszło mi do głowy to je głaskać, przytulać, pieścić. Po chwili wykonywania tych pieszczot maskotki znikły i zostałam sama z diabełkiem.

Zapomniałam jakie było trzecie zadanie, hmm...a może go nie było. W ciągu tego krótkiego czasu zrozumiałam jedno, że bardzo polubiłam tego czarnego diabełka, wydaje mi się, że tak naprawdę nie chciał mnie skrzywdzić i wiem, że mi wybaczył...

Jeżeli ktoś ma odwagę skomentować to z miłą chęcią wysłucham.



Liczba wyświetleń: 487

nowszy wpis | starszy wpis



Komentarze do tego wpisu

Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24