nowszy wpis | starszy wpis
Przemyślenia w sprawie komentarza Merkuriusza do snuRATOWNIK
Opublikowany: 17.09.2007, 21:59:41.
Kategoria:
Przemyślenia....
Też coś czytałem o tych animach... (to było Studium Psychologiczne Adama Mickiewicza - trudno dostępna książka, którą kiedyś pożyczył mi mój nauczyciel języka polskiego)
Może nawet masz i rację, ale niezupełnie...
Moja matka tak na prawdę prawie nic nie wie o Emilly...ten sen bardziej sygnalizował problem jaki miała Emilly. Ale ukazała mi się ona we śnie poprzez głębokie zaangażowanie emocjonalne...gdy na gadu-gadu zobaczyłem w opisie, że ma pewien kłopot to na prawdę, strasznie się tym przejąłem. I to wpłynęło wtedy na mój sen...
Jako chłopiec bardzo trzymałem się mamy, a nawet teraz nasze rodzinne stosunki są ok, nawet dużo rozmawiamy, ale kłótnie się zdarzają też (jak w każdej normalnej rodzinie). Jednak ostatnio ciągle rozmyślam o innych kobietach i to jeszcze starszych ode mnie czyli po prostu dojrzalszych. I czuję się wolny, a moja mama zostawia mi wolną rękę jeśli chodzi o wybór partnerki życiowej (której na razie nie mam i ciągle, ciągle szukam).
Jeśli chodzi o ten drugi sen to nie wspomniałem w nim o jednym. Otóż ta nieznajoma przypominała mi kobietę, na którą kiedyś spojrzałem w pociągu...nawet mi się podobała...ale zastanawiałem się dlaczego to nie była Emilly? Ten sen przyśnił mi się w dzień rozwiązania jej problemu...Może chodzi o to, że jej pomogłem przez tą rozmowę z nią o tym śnie i jej kłopotach?
Mimo wszystko dzięki za komentarz drogi Merkuriuszu...
Liczba wyświetleń: 454
nowszy wpis | starszy wpis