Nawet długo mnie nie było.
Ostatnio mam jakieś ciągłe problemy, bóle egzystencjonalne. Boli mnie życie, poszukuję celu, prawdy, drogi. Odczuwam ciągłą tęsknotę za czymś, nie wiem za czym....
Czy wierzycie w przeznaczenie? Reinkarnacje. A moze umieramy i nie ma nic?
Ostatnio miałam przedziwne zdarzenie.
To był dzień jak co dzień. Nic nie zapowiadało, żeby miało być inaczej niż codziennie, a jednak. Szłam sobie po korytarzu i nagle zobaczyłam mężczyznę. Zwykły facet, jakich w mojej pracy przechodzi setki dziennie, nie jakiś Apollo. Zwyczajny, niezbyt urodziwy, wiele ode mnie starszy. I co niby, że zobaczyłam - spytacie. Otóż nie wiem co się stało ale poczułam się dziwnie. W jednej sekundzie zesztywniałam, poczułam błogość i jakieś ogromne ciepło. Co najdziwniejsze miałam ochotę się do Niego przytulić i tańczyć z Nim. Popatrzyliśmy sobie w oczy sekundę, tyle co przeszliśmy koło siebie. Nie mogłam się potem otrząsnąć z tego dziwnego uczucia.
Następnego dnia znów go spotkałam i to było jeszcze dziwniejsze. Spytał mnie czy my się przypadkiem nie znamy? Odpowiedziałam, ze nie, z całą pewnością nie. Patrzył na mnie takim wzrokiem jak by mnie przeszywał na wskroś, jak by o mnie wszystko wiedział a ja czulam się jak bym go znała od dawna. I wtedy on powiedział: myślałem że sie znamy, bo jak Panią zobaczyłem to poczułem tak dziwnie jakąś ogromną wewnętrzną bliskość i ciepło. Może kiedyś w poprzednim wcieleniu byliśmy blisko?
Uśmiechnął się i odszedł.
Potem jeszcze raz go spotkałam. Zaproponował, żebyśmy przeszli na Ty. Zgodziłam się. Chwilę porozmawialiśmy po czym powiedzieliśmy sobie cześć i wtedy przytulił mnie tak po przyjacielsku i pocałował w policzek. Jak gdyby nigdy nic. Co dziwne, że ja czułam, odczułam ten gest jak gdyby to było dla nas takie naturalne. Jak byśmy tak żegnali się od dawna.......
Minęło juz kilka dni a ja czuje się jakbym straciła dużo, bardzo dużo. Pustka.. Taki lęk, smutek a zarazem radość ze spotkania....
Nie wiem co się ze mną dzieje, wszystko to jakieś bardzo dziwne....
Nigdy wcześniej go nie spotkałam ale jakoś mam wrażenie, że to nie było nasze pierwsze ani też ostatnie spotkanie.....
Liczba wyświetleń: 299