Opublikowany: 16.09.2009, 11:07:18.
Kategoria:
bez kategorii
Miałam dziwny sen i jeśli ktoś miał podobny to może powie pare słów na ten temat?
Mam często sny o szamanach, dziwnych ezoterykach, kamieniach, ogniskach itd itd. Wczoraj znów śniłam o szamanie. Wychodziłam pod ogromną górę a raczej się wspinałam, chyba nie byłam pewna czy będe w stanie dojść na szczyt. W pewnej chwili u podnóża góry pojawił się szaman w ogromnej brazowej szacie z różnymi wisiorami i grubą drewnianą wysoką laską zakonczoną równiez wisiorami. Wymachiwał rękami, usmiechał się a jego gesty były zaskakujące, jakby szybki taniec w mejscu nie potrafie inaczej tego wyjaśnic. W pewnym momencie pokazał mi ziemie po której idę, skiną głową, wiedziałąm ze dał mi pozwolenie, powiedział "MOŻESZ, IDŹ, WEJDZ NA GÓRĘ, SZUKAJ ZNAKÓW, SZUKAJ TALIZMANÓW" i wtedy zaczęłam patrzeć pod nigi dokładniej. W pewnym momencie zobaczyłam połyskujący wisiorek celtyckiego krzyża, wbity w ziemie. Podniosłam go i otrzepałam. Był piekny i bardzo stary. Odwróciłam się w stronę szamana ale on wysłał mi jedynie usmiech, kiwną głowa i odszedł w swoją strone ze spokojem. Ja pnęłam sie dalej w górę i odnajdywałam kolejne talizmany. Następnym był kolejny krzyż celtycki, jeszcze piękniejszy, połyskujący i bijący światłem, podniosłam go i nie mogłam oderwac od niego oczu. ALe szłam dalej, z nowymi talizmanami, kamieniami itp. NIe jestem pewna ale chyba doszłam na szczyt, przechodzi mi przez głowe pewna scena jak dosięgam czubka ręką i się uśmiecham.
Niech mi ktoś powie, o ile ktoś wie, co to może znaczyć, o czym mówi, jak to interpretować.
Liczba wyświetleń: 524