nowszy wpis | starszy wpis
15 sierpień - zmartwychwstanie
Opublikowany: 16.08.2008, 08:50:17.
Kategoria:
dziennik snów.
Sen ciężki, przygnębiający. Po przebudzeniu nie mogłam długo zasnąć.
Stoję przy jakiejś łące i przed sobą widzę zwłoki. Dzwonię, nie wiem do kogo, żeby po mnie przyjechali, bo ja tamtędy nie przejdę. Podjeżdża mój mąż samochodem. Nagle zwłoki się podnoszą i okazuje się, ze jest to meżczyzna. Na dodatek na plecach, jakby na barana trzyma 2 zwłoki - dziecko.
Mężczyzna stawia dziecko na z ziemi, otrzepuje sie z piasku i odchodzi. Dziecko zostaje i nagle słyszę, jak mój mąż je woła. Przygladam się i widzę, że te chodzące zwłoki to mój syn! Jest normaly, uśmiechnięty tylko ciało tzn: głowa i pół szyi, ręce za łokcie i nogi za kolana ma trupio sine, fioletowe. Wydaje mi się też, ze nie za ładnie pachnie, czuc zwłoki. Mój mąż szczęśliwy wsadza naszego syna do samochodu, rozmawiają,śmieją się a ja nie chce wsiąśc do tego samochodu, wiem, że nie mozemy go wziąć ze sobą, czuję, że musimy sie go pozbyć. jestem przerazona sytuacją.
budzę się.
Po przebudzeniu czułam sie bardzo dziwnie. NIe czułam strachu ale jakby żal i straszny niepokój, jakby poczucie winy... :(
Nie mogłam zasnąć.
Liczba wyświetleń: 495
nowszy wpis | starszy wpis