Opublikowany: 01.07.2008, 20:40:37.
Kategoria:
bez kategorii
śnił mi się grześ. i grześ był taki jak powinien - zajebisty. (nic nie poradzę na to, że grześ mnie nie chce, i nie jest taki jaki mi się śni. ale sny są zajebiste.)
byliśmy w jakiejś szkole dla pankowców, siedzieliśmy na korytarzu z jakimiś irokezami, a ja szukałam butów, gdyż byłam bosa. jakieś dziewczyny dawały mi buty i wszystko było przyjemną abstrakcją. byliśmy też w jakimś pociągu, ale to tylko wspomnienie mgnienie. sen był tak zajebisty, że od siódmej do południa spałam tylko dlatego, żeby sen się ześnił.
nie ześnił się, za to przyśniło mi się, że byłam z mamą w sanatorium i w gabinecie zabiegowym były sztuczne storczyki i spóźniłyśmy się na obiad i podano nam zupę w buteleczkach 200ml do alkoholu.
grześ mi się śnił zajebiście

))
Liczba wyświetleń: 188