Stoję w jakiś pomieszczeniu. Przede mną są szklanki a za mną wytłaczanka pełna jajek. Biorę te jajka i wkładam po kolei, po kilka (chyba 2-3) sztuk do tych szklanek. Są ze mną jeszcze jakieś osoby i ktoś bierze te jajka i do największych szklanek rozbija je, po 2 sztuki. W 3 szklankach sa wbite po po 2 jajka. Krzyczę, że ma to zostawić i do tych rozbitych jaj, w szklanki wkładam po całym jajku. Układam te jajka w szklanki aż wytłaczanka staje się pusta. Podziwiam jak ładnie się tam prezentują...
Liczba wyświetleń: 222