Opublikowany: 26.05.2008, 09:00:22.
Kategoria:
bez kategorii
No cóż.
Myslałam, ze najbardziej nienormalne sny mam za soba i już nic ich nie przebije, a jednak.
Sen zaczyna się w piwnicy. Stoje z kilkoma osobami, wiemy, ze w piwnicy jest cos złego, próbujemy uciec ale nie możemy. Wiem, że mam wszystkich uratować i ich stamtąd wyprowadzić. Jest tez jakies dziecko z białym, małym pieskiem. Piesek nazywa się Snoopy i dziecko prosi mnie, zebym to napisała, pokazała jak się to pisze. Piszę na kartce SNOPY ale mam wrazenie, wiem, ze źle to piszę. Zamiast Snopy powinnam napisac Sonpy - przestawic 2 literki.
(po przebudzeniu wiedzialam ze dobrze to napisałam ale we snie byłam na 100% pewna, ze po S MUSI byc O czyli SONPY

)
Siedzimy w tej piwnicy, udaje mi sie dziecko z pieskiem wyprowadzic na góre. Wracam po resztę. Zauważam niestety, że "polowanie" już sie zaczęło i wszyscy są ugryzieni, wyssani i martwi. trupów nie widzę, ale wiem, że ludzie juz nie żyją i widzę jak zyjącym wampiry wgryzaja się w szyję. Staram sie schowac ale widzę, że one mnie widzą lecz nie atakują. Nie wiem o co chodzi.
Nagle pojawia sie przede mna kobieta. Wiem, ze to wampir. jestem zrezygnowana, poddaję się, mówię, że niech już sobie gryzie i niech się to w reszcie skończy.
Ona potwierdza to, że jest wampirem ale mówi, ze wcale nie chce mnie wysysać, ma wobec mnie zupełnie inne plany.
Kobieta sie obnaża i okazuje się, ze hmmm od pasa w dół jest mężczyzną i ma jak to by delikatnie powiedzieć.... jest bardzo hojnie obdazona przez naturę

Jestem przerazona ale myślę ze w sumie wolę być zgwałcona niz wyssana i się nie opieram. Za to wampirzyca mówi mi, że mam sie tak nie cieszyć, bo zaspokojenie się zajmuję jej 2-3 dni. O NIE! teraz myślę, że jednak wolała bym byc ugryziona
Pani (a może pan) zaczyna robic co ma zrobić a ja sie wcale nie opieram.
budzę się. Może to i lepiej
Liczba wyświetleń: 229