nowszy wpis | starszy wpis
Przytuleni...
Opublikowany: 09.04.2008, 17:40:13.
Kategoria:
Moje sny.
Jest to sen z kategorii tych najprzyjemniejszych.
Sen ten pamiętam trochę jak przez mgłę, ale najważniejsze wciąż mam w pamięci...
Siedziałem gdzieś na schodach jakiegoś budynku. Byłem chyba czymś zmartwiony lub znudzony. Wtem podeszła do mnie jakaś kobieta. Przytuliła mnie. Poczułem przyjemny dreszcz. Osiągnąłem jakby wieczny spokój serca. Miałem wrażenie, iż ten uścisk nigdy się już nie skończy. Tak bardzo chciałem zostać w jej ramionach. Przytuliliśmy się do siebie. Zasnąłem...zasnąłem ze spokojem w moim śnie.
I tutaj mam pewien problem. 10 sekund po przebudzeniu nie mogłem sobie dokładnie przypomnieć kim ona była. Przez cały ranek szykując się do szkoły próbowałem ze wszystkich sił przypomnieć ją sobie. Z tego co wywnioskowałem, mam wrażenie, że albo była ona kobietą, którą ostatnio cicho w moim sercu adoruję. Aczkolwiek mogła mieć ona w sobie cechy, że się tak wyrażę, moich wszystkich muz. Ewentualnie mogła to być też tzw. anima o której czytałem na tej stronie. Ech, następnej nocy musiałbym się koniecznie dowiedzieć kim ona była. Mam nadzieję, że mi się to uda.
Liczba wyświetleń: 182
nowszy wpis | starszy wpis