nowszy wpis | starszy wpis
Dido, Madonna i Ja
Opublikowany: 06.04.2008, 21:32:54.
Kategoria:
Moje sny.
Pora na kolejny wpis...dawno niczego nie publikowałem, ale ostatnio trudno mi coś spamiętać. Pojawiają się też sny, które nie mogę upubliczniać. Ale coś warte publikacji na sny.net.pl przyśniło mi się wreszcie.
Niedziela, 6 kwietnia 2008
Miałem sen a w tym śnie…
Wcieliłem się jakby w jakiegoś bohatera-mocarza. Nie, nie byłem jakimś muskularnym facetem, lecz dobrze zbudowanym i silnym mężczyzną. Towarzyszyły mi dwie kobiety. Dwie piękne kobiety. Jedna z nich przypominała mi bardzo z wyglądu wokalistkę Dido. Byłem ubrany…jak by to powiedzieć. W to co jest ubrana moja postać w grze Star Wars: Knights of The old Republic – The Sith Lords. W taki wygodny pancerz do złudzenia przypominający szaty rycerza Jedi. Ale miecza świetlnego nie miałem. Właśnie przemierzałem z moimi towarzyszkami jakąś lokację. Przypominała ona średniowieczną wiejską zagrodę. Gdy otworzyliśmy bramę, nad naszymi głowami pojawiła się ogromna płonąca beczka. I nagle wszystko się spowolniło, jak w filmie Matrix. Zrobiłem przed tą beczką unik. Zaraz potem poleciała następna. Tą drugą udało mi się odepchnąć. Teren na którym byliśmy był lekko pochyły. Kolejna beczka zaczęła się staczać w dół. Jedna z moich towarzyszek (ta która wyglądała jak Dido) biegła z całych sił, aby ją zatrzymać. Znajdował się tam Pikuś, pies Pinia. Nie chciała, aby stało się mu coś złego. W ostatniej chwili udało się jej tego dokonać. Pikuś został ocalony. Bardzo pięknie wyglądała, gdy zatrzymała swoimi nogami tą dużą beczkę. W tej wypiętej pozie ukazał się jej cały seksapil, urok. Była prawie naga. Miała na sobie chyba tylko jakąś bieliznę.
Po tej przygodzie ja i moje towarzyszki byliśmy w jakiejś łaźni a raczej łazience, która znajdowała się w tej wiejskiej osadzie. Leżeliśmy nadzy w drewnianych wannach wypełnionych ciepłą wodą. Rozmawialiśmy o tym i o tamtym. Tak jakbyśmy relaksowali się po tym co się zdarzyło. Ta niby Dido znajdowała się w osobnej wannie. Ja i jej przyjaciółka byliśmy razem w drugiej. Wołałem na tą drugą Madonna (Madonna jak ta sławna piosenkarka). Trudno mi powiedzieć jednak czy przypominała mi Madonnę. Na pewno była od niej młodsza i ładniejsza. Po krótszej konwersacji, Madonna gdzieś wyszła. Zostałem sam na sam z Dido…i obudziłem się
Liczba wyświetleń: 217
nowszy wpis | starszy wpis