Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

Sen - moje drugie życie


Ten blog należy do użytkownika: Ghost.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» Senne Archiwum (7)
» Przemyślenia... (4)
» Moje sny (15)
» Dream Odyssey with Emilly (5)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi

nowszy wpis | starszy wpis

Dido, Madonna i Ja
Opublikowany: 06.04.2008, 21:32:54. Kategoria: Moje sny.

Pora na kolejny wpis...dawno niczego nie publikowałem, ale ostatnio trudno mi coś spamiętać. Pojawiają się też sny, które nie mogę upubliczniać. Ale coś warte publikacji na sny.net.pl przyśniło mi się wreszcie.

Niedziela, 6 kwietnia 2008 Miałem sen a w tym śnie… Wcieliłem się jakby w jakiegoś bohatera-mocarza. Nie, nie byłem jakimś muskularnym facetem, lecz dobrze zbudowanym i silnym mężczyzną. Towarzyszyły mi dwie kobiety. Dwie piękne kobiety. Jedna z nich przypominała mi bardzo z wyglądu wokalistkę Dido. Byłem ubrany…jak by to powiedzieć. W to co jest ubrana moja postać w grze Star Wars: Knights of The old Republic – The Sith Lords. W taki wygodny pancerz do złudzenia przypominający szaty rycerza Jedi. Ale miecza świetlnego nie miałem. Właśnie przemierzałem z moimi towarzyszkami jakąś lokację. Przypominała ona średniowieczną wiejską zagrodę. Gdy otworzyliśmy bramę, nad naszymi głowami pojawiła się ogromna płonąca beczka. I nagle wszystko się spowolniło, jak w filmie Matrix. Zrobiłem przed tą beczką unik. Zaraz potem poleciała następna. Tą drugą udało mi się odepchnąć. Teren na którym byliśmy był lekko pochyły. Kolejna beczka zaczęła się staczać w dół. Jedna z moich towarzyszek (ta która wyglądała jak Dido) biegła z całych sił, aby ją zatrzymać. Znajdował się tam Pikuś, pies Pinia. Nie chciała, aby stało się mu coś złego. W ostatniej chwili udało się jej tego dokonać. Pikuś został ocalony. Bardzo pięknie wyglądała, gdy zatrzymała swoimi nogami tą dużą beczkę. W tej wypiętej pozie ukazał się jej cały seksapil, urok. Była prawie naga. Miała na sobie chyba tylko jakąś bieliznę. Po tej przygodzie ja i moje towarzyszki byliśmy w jakiejś łaźni a raczej łazience, która znajdowała się w tej wiejskiej osadzie. Leżeliśmy nadzy w drewnianych wannach wypełnionych ciepłą wodą. Rozmawialiśmy o tym i o tamtym. Tak jakbyśmy relaksowali się po tym co się zdarzyło. Ta niby Dido znajdowała się w osobnej wannie. Ja i jej przyjaciółka byliśmy razem w drugiej. Wołałem na tą drugą Madonna (Madonna jak ta sławna piosenkarka). Trudno mi powiedzieć jednak czy przypominała mi Madonnę. Na pewno była od niej młodsza i ładniejsza. Po krótszej konwersacji, Madonna gdzieś wyszła. Zostałem sam na sam z Dido…i obudziłem się

Liczba wyświetleń: 217

nowszy wpis | starszy wpis



Komentarze do tego wpisu

Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24