nowszy wpis | starszy wpis
biało (2006-Jul-27)
Opublikowany: 29.07.2007, 22:38:25.
Kategoria:
sennik.
..miasto z białego kamienia, tak w myślach je nazwałam. Wszystkie budynki były białe, okrągłe, masywne z licznymi schodami, które znajdowały się na różnych poziomach.
Wąskie uliczki wyłożone kamieniem i żółtym piaskiem prowadziły w odległe strony tego bezludnego miasta. Tylko gdzieniegdzie znajdowały się zielone oazy roślin, które pozwalały choć na chwilę odpocząć oczom od blasku wszechobecnego słońca. Szukałam Babci, wiedziałam, że gdzieś tu musi być. Poruszanie utrudniał mi wózek inwalidzki sporo musiałam się natrudzić, aby dostać się do tej kamienicy, gdzie mignęła mi postać Babci. Udało mi się, zdążyłam, Babcia była trochę zirytowana, że aż Tu się fatygowałam, ale dała do zrozumienia że czuję się Tu dobrze. Z poczuciem spełnionego obowiązku wracałam do domu. Kiedy już udało mi się wyjechać z miasta, zaczęłam powoli zjeżdżać w dół ze wzniesienia na, którym znajdowało się miasto. Było pięknie, wysokie łany zbóż uginały się pod wpływem wiatru, a liczne kwiaty i zielona trawa ożywiały otaczający krajobraz. Zjeżdzałam coraz szybciej , a wózek trząsł się strasznie na wybojach. Usłyszałam głos, który mnie wołał, próbowałam dostrzec kto do mnie mówi, ale słońce paliło mnie w oczy. Udało mi się zauwazyć najpierw ołtarz, a póżniej sylwetkę. To był Pan Jezus, czułam to. Spytał mi się czy go widzę, odpowiedziałam, że nie, słońce rozmazywało mi obraz, widziałam tylko wieką jaskarwą plamę białego światła. Zapytał się mnie jeszcze drugi raz, a ja tak samo jak poprzednio, ale z większy smutkiem odpowiedziałam, że nie widzę...
Liczba wyświetleń: 545
nowszy wpis | starszy wpis