Bolą mnie nogi. One we śnie
za sen mój chodzą na czereśnie
Że dalej chodzą za sny inne
wiem od pościeli całej w glinie
Śpijcie przy mnie dam wam maku
dam sekretne pismo w ptaku
dam wam jabłek pół sąsieka
dam pół boga pół człowieka
dam wonności i dam rano
tę dzieweczkę przeczuwaną
Bolą mnie nogi. Izba pusta
W piecu Lewiatan tak się pluska
Wzgórze za oknem się przybliża
A nie ma kto zdjąć ciała z krzyża
Idźcie nogi dam wam buty
dam na drogę kij okuty
dam wam skrzypce dam wam miodu
dam wam dywan z carogrodu
dam wam konia a pod wieczór
stanę przeciw wam przy mieczu
(Grechuta,słowa: T.Nowak)
Człowiek ma naturalny sposób odpoczywania. Zmęczony wzrok skupia się na nieskończoności. Zdrętwiałe palce pragną rozciągnięcia. Zmęczony umysł rozprasza się, chowa się w marzenie, szuka filmu, muzyki, słodkiego pączka, rozmowy na zgodę. Zmęczony umysł odpoczywa na zielonej łące, w szumie morza, lub lasu.
Już wiecie o czym chce powiedzieć?
Zmęczony umysł odwiedza różne te miejsca, codziennie. Właśnie we śnie, jesteście nad lasem, robicie zakupy, podziwiacie krajobraz, jedziecie na przejażdżkę po nieznanych krainach.
Warto na wstępie zaznaczyć, że umysł ma tą właściwość, że potrafi w dowolnym momencie przenieść się w przestrzeń lasu czy morza, i odpoczywać tak jakby tam właściwie był. To jest jego naturalna skłonność. Spotkałem się z ludźmi którzy korzystają z tego kiedy tylko chcą. Sam się od nich tego nauczyłem. Przykłady:
http://wiedzaozyciu.wrzuta.pl/audio/3HsWfA6T5RQ/b._hellinger_cwiczenie_wycofania
a poniżej, usłyszany na warsztatach z Youtube:
"Usiądź, ze skrzyżowanymi nogami,
zamknij oczy i zrób trzy głębokie oddechy,
wyobraź sobie, że siedzisz sam.
wyobraź sobie, że w budynku nie ma nikogo,
wyobraź sobie, że nie ma tego budynku,
nie ma też planety,
znika układ słoneczny, galaktyki, cały Wszechświat
nie ma nic.
jesteś sam ze sobą.
Ostatnie myśli przychodzą i odchodzą
zostań tutaj ile chcesz,
a teraz wróć z powrotem,
pojawia się wszechświat, planeta, miasta ludzie, twoje mieszkanie pokój i jego mieszkańcy,
otwórz oczy."
Dzięki snu również możemy się tak zrelaksować.
No i właśnie może ktoś z Was mi powiedzieć, że ze odpoczynkiem w snach nie jest tak różowo. Czasem są koszmary, a jeśli nie jest tak strasznie, to nierzadko czujemy się niekomfortowo. Pełno w nich dysonansu. Gdy już śnimy że jesteśmy nad morzem, to okazuje się że jakiś rekin nas ściga, Bierzemy ślub, a teściowa daje nam czarny welon. Chce się wykąpać w basenie, a tutaj brudna woda!. Jacek! gdzie tutaj odpoczynek?
Właśnie chce powiedzieć gdzie, i jak go znaleźć:
Sami zobaczcie na przykładzie swoich snów, czy tysiąca na forach dotyczącej tej tematyki. Zobaczcie na zadziwiający schemat.
Pierwsze zdanie, zazwyczaj całkiem niewinne, np.:
"śniło mi się, że spotkałam chłopaka", a reszta się komplikuje, a to "byłam źle ubrana, a to chłopak nagle przyszedł z inną, czy nagle okazało się że jest jakimś potworem, albo się zjawił inny facet, i poszłam za nim, bo przecież "ten piękny mnie nie chce".
"śniło mi się że jechałam do mojego teścia, była piękna pogoda, a tutaj na skrzyżowaniu stoją auta, i żaden nie drgnie, patrzę a one mają uszkodzone koło." taki sobie teraz na poczekaniu przypomniałem. Obserwuję sny pod tym kątem prawie od roku i można przytoczyć tutaj 1001 snów, o podobnym przebiegu. Można się pytać, gdzie tutaj ten odpoczynek w nocy?
Widać gdzie. Zobaczcie - gdyby te sny kończyły się na pierwszym zdaniu i wzięlibyście z niego to co dobre.
Można się zatrzymać w tym miejscu, i zatopić się w nich taki sposób jak w powyższych przykładach. Czy to nie byłoby odświeżające?
Jak się okazuje nie tylko odświeżające, bo dające dodatkową perspektywę.
Tak jak ciało odpoczywa,gdy jest w spoczynku, tak umysł odpoczywa kiedy nabierze dystansu.
W medytacji różnego rodzaju jest ten aspekt wykorzystywany. I człowiek czuje się odświeżony kiedy umysł obserwując rzeczy takimi jakimi są, jest praktycznie skazany na odpowiedni dystans wobec rzeczywistości.
W śnie, jeśli mu się pozwoli, jest zawarty ruch. Gdy się za nim podąży, rzeczy nabierają innego znaczenia. Sytuacja staje się jasna.
podam przykład z własnego doświadczenia:
"Śniło mi się że po moim pokoju chodziła puma. Z obawą, sztywny siedziałem na kanapie i obserwowałem pumę. Bałem się poruszyć, by nie zwrócić jej uwagi. No i ona jakby to wiedziała, wskakuje na kanapę, i już do końca tego snu byłem w mocnym uścisku "przyjaciela bandziora"

"
Pewnie wielu z Was wie, że uczucia z takich snów potrafią nadać kolor całemu dniu. Cóż to był za odpoczynek? Po co mam czuć odcień paniki?
Ruch w tym śnie jest na początku snu:"Śniło mi się że po moim pokoju chodziła puma"
Jaka jest rzeczywistość snu? A jak jest naprawdę? No to jak! kto jest gospodarzem tego mieszkania?! Postanowiłem w tym dniu być jak puma. Ten sen spadł jak z nieba, ponieważ w tym dniu współpracowałem z osobą, z którym da się tylko coś zrobić, będąc właśnie pumą. Chwyciłem tą osobę w przyjacielski uścisk ze snu i praca nabrała tempa.
Jeszcze mam z dzisiejszego ranka sen: "Śniło mi się, że czytam posty bardzo potrzebnego tekstu na forum, coś na temat snów. W śnie tym..." STOP.
Rozumiecie, dlaczego to czytacie? Dobrze odpocząłem.
W nocy odwiedzamy wiele wspaniałych miejsc, a bierzemy w nie cały bagaż z dnia. I co z tego się robi? czasem zamiast morza brudna woda, niespełnione życzenia, przemoc i strach czy poczucie niedostosowania.
Możemy pozwolić sobie, żeby te sny były odświeżające jak wiosna. Brać właśnie z niego to co w nich świeże, dobre i budujące i podążyć za tym ruchem.
Zobaczcie że też że inni korzystają z tego, że jesteśmy na energetyzowani i wypoczęci.
Życzę by każdy z Was był pełny energii
Jacek.