Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

Dziennik snów


Ten blog należy do użytkownika: malawi.



Strona główna blogu

Kategorie

» Pokaż wszystkie

» dziennik snów (60)

Kanał RSS

RSS FeedJeśli chcesz dodać ten blog jako kanał do Twojego czytnika RSS, kliknij na logotyp:

Wszystkie blogi

Odwiedź pozostałe blogi lub załóż swój własny!

...wszystkie blogi


3 kwietnia
Opublikowany: 03.04.2008, 08:01:39. Kategoria: dziennik snów.
Ostatnio sni mi się całyczas szkoła i ciąża. Albo jestem w szkole kogos zapisać do niej albo jestem w ciązy.
Szkoła jest zazwyczaj jest pusta, chodze po korytarzach i ogladam kwiaty na parapetach.
Jeśli jestem w ciaży to albo jest to normalne dla mnie albo płacze, ze nie chce byc w ciazy.

Dziesiejszy sen:
Stoję na jakims korytarzu. Nagle widze dużą ilosć drzwi i orientuje sie, ze jestem w szkole. Widze tez, ze mam ogromny brzuch - jestem w ciazy, jakiś 7-8 miesiąc. W pewnym momencie zjawia sie na korytarzu jakis człowiek. Mężczyzna ma około 30 lat i jest strasznie pijany. Skarży sie, ze jest przegrany. Ja oczywiscie nie skreślam go, każdy ma szanse na zmianę, nie krytykuje go, nie zakładam, że jest zły. Siedzimy, rozmawiamy, on jest bardzo miły.
Nagle wchodzi na korytarz znajoma i mówi mi, zebym dała sobie spokoj i nei rozmawiała z tym meżczyzną, bo to pijak i sie do niczego nie nadaje. Mówię jej, ze wcale jest miły tylko sie zagubił i trzeba mu pomóc. Ona nie zwraca uwagi na moje słowa tylko wyciaga pakunek, rozwija go i pokazuje mi co kupiła. Sa to 2 figurki aniołków - małe, pulchne cherubiny, jeden srebrny a drugi złoty.
W tej chwili meżczyzna zaczyna się złościc i próbuje wybić szybe w oknie. Pytam co on robi. Słysze odpowiedź, że on jest do niczego i juz nie bedzie lepszy. Tłumacze, ze to nie jest prawda i ma sie uspokoic a on stoi zagubiony i nei wie czy przestać, czy działac dalej.
W tym samym momencie znajoma mowi mi - a nie mówiłam, on sie nie nadaje do niczego.

Wiem tez, ze zanim zaczeła sie akcja na korytarzu szkolnym to jechałam autobusem i chodziłam po piwnicy. Ostatnio własnie skojarzyłam sobie to w tej chwili, że sni mi sie tez piwnica. Jest ładna, czysta, nie jest ciemna, doskonale w niej widze wszystko. Czesto tez czegos w niej szukam.

Komentarze: 0

27-28 marzec
Opublikowany: 28.03.2008, 10:43:59. Kategoria: dziennik snów.
Dziwny sen icon_smile
Snilo mi sie, że byłam w szkole w celu zapisania do niej jakiegoś dziecka. byla to prywatna szkoła. Bardzo się zdziwilam idac po korytarzach, bo bylo to puste miejsce, okropnie zakurzone. Wchodziłam coraz wyżej po schodach i podziwiałam kwiaty na parapetach.
mialam na sobie błekitna sukienkę i byłam zdziwiona, ze tam nikt nie sprzata a potem pokazywalam komus jak sie ukurzyłam i sie z tego smiałam.
potem zrobił sie gwar i było tam pełno dzieci. Pojawił sie ktos i zaczal przypisywac te dzieci do klas. Kazde z dzieci dostawalo swojego osobistego zwierzaka.
Mi dostał sie czarny koń - w zasadzie to był siegający mi do pasa kucyk ze smiesznie sterczącą grzywka. Miał niesamowicie inteligentne, piękne oczy i patzrył sie na mnie. Co najśmieszniejsze ten konik zachowywał się zupełnie jak pies i probował wskoczyć mi na ręce icon_smile
Poszłam z nim na spacer i tam zaczal sie ganiac i bawić z czarnym pieskiem.
W tym momencie zadzwonil telefon i sie obudziłam.

Komentarze: 0

ostatnie mydło i powidło
Opublikowany: 27.03.2008, 19:18:07. Kategoria: dziennik snów.
Nie pamietam zbyt dokładnie ostatnich snów.
Już od kilku dni nie śniło mi się nic sensownego, jedynie jakies urywki, skrawki, kilka krótkich snów jednej nocy.
Między innymi śniło mi się, że byłam w ciazy i krzyczałam, płakałam, że nie mogę, nie chce mieć dziecka. Patrzylam na spalone okno w jakimś bloku - było wybite i ramy osmolone, wiedziałam, ze mieszkanie się spaliło. Przeciskałam się przez jakieś dziury w podłogach chowajac się przed kimś.

Wczoraj natomiast miałam napisac tu pare słow ale zapomniałam i sen mialam w nocy nastepujący:
Siedze z kolezanka, pokazuję jej tę stronkę, swój dziennik. Nagle ona ze łzami w oczach mówi, ze o takim czymś marzyła, że spadłam jej z nieba i taki dziennik zawsze chciała mieć.
Aż sama sie z siebie śmiałam po przebudzeniu icon_wink
I to tyle co pamietam z dzisiejszej nocy.

Komentarze: 0

19-20 marzec
Opublikowany: 20.03.2008, 11:24:53. Kategoria: dziennik snów.
heh, moje sny są coraz dziwniejsze.
Najpierw śnilo mi sie, ze pewna znana piosenkarka byla u mnie ze swoim mezem. Pakowali sie na wyjazd. Gdy juz wychodzili zauważylam, ze maja w reklamowce wędliny (tiaa , znow te kiełbasy icon_wink ) i patrze na nich a oni mowia, że wzieli to, żeby miec co jesc w samolocie ale zostawili mi w lodówce puszkę konserwy icon_rolleyes
Potem poszlam gdzies i zobaczylam, ze owa pani stoi i płacze. Pytam co sie stało a ona mowi, ze nie poleciała bo to nie ma sensu. Zaczelam ją pocieszac, tłumaczyć, ze ejst młoda, piękna, ma piekny głos, figure, ludzie ja kochają, czego chcieć wiecej, wiele osób chiało by życ tak jak ona. Sen sie skonczył.

Sen 2
Wybieram sie w podróż. Mam leciec do przyjaciólki, której dawno nie widziałam. Stoję nagle (*juz chyba na miejscu). Siedzi jakas moja znajoma i mnie woła. Jestem chyba na stadionie, duzym otwartym - tzn wszyscy siedza na betonowych schodach dookoła murawy. Nagle mowie do tej kolezanki, czy nie widzi kto obok niej stoi a stoi obok niej moja przyjaciolka, do ktorej leciałam, ale tamta kolezanka, mimo ze byla obok, to jej nie zauwazyła.
Przyjaciólka jest rozesmiana (na co dzien bardzo smutna dziewczyna, skrzywdzona przez zycie i obecnie w bardzo ciezkiej sytuacji) . Biegne do niej i przytulam ja. Pokazuje mi jakies zdjecia, pamiatki. Nagle zwracam uwage na płytke jakby marmurowa na ktorej sa kolorowe, błyszczace kamienie. pytam sie co to jest. Odpowiada ze to brylanty albo diamenty, ktore od kogoś na pamiątke dostała. Przygladam sie im, sa cudowne. Usiane rowniutko na tej płytce, wystają z niej okolo centymetra, jakby fachowo oszlifowane. Świeca sie i błyszcza wszystkimi kolorami tęczy, najwiecej jednak jest niebieskiego, filetowego i rozowego koloru. Przygladam sie im i zaczynam płakać. Czuje patrzac na nie spokoj, miłosć i szczeście. Nie moge sie uspokoić a łzy ciekną mi ciurkiem po policzkach.

Sen 3
Ide po schodach. Wchodze na gore do mojej babci (babcia nie zyje od 9 lat). Pukam do drzwi i nie moge sie tam dostac. Nagle dostaję sie do srodka jednak nikogo tam nie ma. Stoi jakiś człowiek i mowi mi ze babcia nie zyje. Mowie, ze to niemozliwe, ze powinna wziac tabletki i nic jej nie bedzie. Szukam pigulek. Czlowiek ten pokazuje mi jednak papkę - rozpolowione kapsułki w czarnej mazi a w nich kawałek zęba. Mowie że to nie ona nie zyje, to nie ona gryzła te pigułki, bo tam jest ząb a ona nie miala zębów!
Postanawiam jej szukac i mowie ze ja znajde.
Nagle znajduje sie gdzies, w jakimś klasztorze. Widze łóżko, na ktorym lezy moja babcia. Klekam przy łóżku i zaczynam płakać. Mówie, ze wiedzialam, ze nic jej nie jest. Ona bardzo słaba ale glaszcze mnie po głowie i usmiecha sie do mnie.
Patrze sie w nogi babci a tam przy łóżku klęczy 2 łysych mnichow w pomarańczowych szatach. Nagle jeden trzyma w reku pol zeba, otwiera buzie i śmiejąc sie pokazuje mi ze złamał mu się ząb jak chciał pogryzc babci tabletki icon_rolleyes

Komentarze: 0

18-19 marzec
Opublikowany: 19.03.2008, 08:52:10. Kategoria: dziennik snów.
Sen dziwny.
Ide do szkoły tzn na uczelnie (studia). Siadam w ławce i orientuje sie ze przecież juz marzec a ja jeszcze nigdy nie bylam na zajeciach. Nie ma sensu tam siedziec, bo i tak nie zdam, nic nie zalicze. kombinuje jak wyjsc, zeby nikt o nic nie pytał. Nagle wstaje, udaję, ze chce mi sie wymiotowac i wybiegam z sali.

Komentarze: 0

ostatnie 3 dni
Opublikowany: 18.03.2008, 09:42:49. Kategoria: dziennik snów.
Nie zapisywałam snow, bo jakies takei dziwne, pourywane, bez łady i składu. Miedzy innymi:
-jezdzilam na rowerze, ktory składał się tylko ze steru i 2 kólek. Nie wiedzialam jak na tym jezdzic, robiono mi zdjecia, rozmawiałam z kimś i okazalo sę, ze od dawna sie znamy, chodziłam po szklanych schodach (ooo po tym śnie mialam koszmarny dzien pełen splotu nieprzyjemnych "niespodzianek - cały dzień to był koszmar..) jakaś Pani stosując chwyty karate i robiac dziwne salta walczyła w lochach z pajakami, które w ogóle jej nie atakowały - chyba sie chciała popisać przede mną....

Sny od 3 dni pamiętam wyrywkowo, krótkimi sekwencjami. Jakieś nerwowe dni miałam i sen przerywany i nie najlepszy :(

Komentarze: 0

14-15 marca
Opublikowany: 15.03.2008, 16:27:34. Kategoria: dziennik snów.
Idę ulicą z jakimiś 2 mężczyznami. nagle zdaje sobie sprawę z tego, że mam na sobie same spodnie. Zasłaniam rękoma piersi i mówię, że muszę isc sobie kupić biustonosz, bo nie mogę tak chodzić po ulicy. Idziemy jakby na rynek, jest pełno straganów. Niestety wszystkie z bielizna są zamknięte. Wzruszam ramionami i mówie, ze w sumie to mam ładne piersi i sie ich nie wstydze wiec mogę i bez biustonosza sobie iść icon_biggrin

Nagle znajdujemy sie w domu. Zauważam, że jest to jakby zamek, pałac. Wchodze po schodach coraz wyżej i wyżej. Nagle widze drzwi i chce tam wejść. Po otwarciu ich ukazuje mi sie wielki łeb smoka. Smok jest zielony i ogromny, ryczy na mnie, rozumiem, ze nie moge tam wejść, bo on czegoś pilnuje. Postatwiam jednak, że tam wejde i zastanawiam się jak to zrobić? Przychodzi mi na myśl ze musze go zabić jednak przemoc to nie moja działka i postanawiam go zrobic w konia icon_smile Zaczynam drażnić smoka i on wychodzi z tego pomieszczenia. Ganiam sie z nim i nagle on znika ale słysze jeszcze z oddali jego ryk.
Wchodze do pokoju.
jest to duży salon, bogato zdobiony. Pod oknem, na srodku stoi masywne, drewniane biurko a przy biurku siedzi Jan Paweł II icon_rolleyes
Odwraca sie do mnie i spogląda na mnie, ma otwartą ksiegę i cos pisze.
Odwracam sie do tych mezczyzn, z którymi byłam i mowię, że nie mogą tu wejsć, bo Papież jest bardzo zajety i nie można mu przeszkadzać.
Drzwi się zamykają i zauważam nagle, ze jestem smokiem!
Nieco mniejszym niż tamten ale masywniejszym. Mam kolor taki zielono niebieski - szafirowy, bardzo błyszczacy, grube łuski i masywne kolce. Zrozumialam, ze musze tam zostać i to ja teraz mam strzec tego pomieszczenia.

Komentarze: 0

13-14 marca
Opublikowany: 14.03.2008, 08:24:31. Kategoria: dziennik snów.
Całą noc śniło mi się poszukiwania. Mam wrażenie, że byłam chyba policjantką i poszukiwałam z kilkoma innymi osobami jakiegoś przestępcy, mordercy. Skakałam po dachach garaży i tam, w jednym z nich znaleźliśmy jego siedzibę ale nikogo nie było w środku. Wiem też, że on miał na połowie twarzy duży tatuaż i sam wykonywał te tatuaże. Sen w ogóle niezbyt dobrze pamiętam, bo co chwilę sie budziłam przez całą noc ale za każdym razem, gdy zasypiałam był ciag dalszy. Sen ogólnie pamiętam jak przez mgłę - urywkami.
Tego poszukiwanego osobnika nie złapaliśmy.

Komentarze: 0

12 na 13 marca
Opublikowany: 13.03.2008, 12:40:21. Kategoria: dziennik snów.
Najpierw śnił mi się mój maż. Przyszedł z kolegą do domu i kolega stal a maż się z niego śmiał i coś mówił. Wiedziałam, że go do mnei obgaduje i śmieje sie z niego ale nie rozumiałam co do mnie mówi icon_rolleyes W ogóle było wokół ciemno, mało widziałam i nie rozumiałam słów. Sen się urwał, bo wskoczył na mnei mój kot i zaczał mruczec domagając sie pieszczot - była 3 nad ranem.
Podrapałam kota, wygoniłam i zasnełam ponownie koło 4.
Co mi się przyśniło - oczywiscie mój kot icon_smile
Sen był dziwny.
Byłam w mieszkaniu znajomego ?(nie znam go osobiscie, tylko z forum) i pakowałam sie, jak bym juz wracała do domu. Nie moghłam znależć swoich rzeczy i spakowac sie do końca, co mnie złosciło. Na dodatek znajomy cały czas mnie pospieszał, bo wywnioskowałam- jestem u niego "nielegalnie" i zaraz rodzina wraca i nei moze mnei tu zobaczyć.
W końcu sie spakowałam i został tylko kot. Gdy do niego podeszłam - on zaczął
uciekać. Już prawie go mialam ale wyskoczył przez okno. Zeszłam po niego i trzymając na rękach, poczułam na grzbiecie kołtun (kotek moj to pers i przy niedokładnym szczotkowaniu robia mu sie kołtuny i filc) . Odgarnełam ten kołtun i zszokował mnie widok. Pod tym kołtunem nie miał siersci tylko 2 rany ropne - jakby wrzody otwarte. W tym momencie kot znow mi sie wyrwał i wyskoczył przez balkon. Wychyliłam się przez barierkę, żeby zobaczyć, czy nic mu się nie stało. Trochę miałczał i leżał na ziemi. Zobaczyłam jednak koło niego mężczyznę i krzyknełam, żeby go złapał i potrzymał.
Meżczyzna go złapał i nagle kot Skoczył mu z rąk i upadł na ziemię. Lezał na tej ziemi, na grzbiecie rozpłaszczony, z rozłożonymi szeroko 4 łapami i potwornie miauczał i darł sie, nie mógł sie ruszyć. Czułam, ze ogromnie cierpi.
Obudziłam się.

Komentarze: 0

Katastrofa - noc 11-12 marca
Opublikowany: 12.03.2008, 10:48:51. Kategoria: dziennik snów.
Mniej więcej raz na tydzień mam powtarzające sie sny o końcu świata, bądź co bądź o katastrofach. Dzisiejszy sen.

Jestem w mieszkaniu. Wszyscy siedza i nagle mam myśl - musimy się ukryć, bo zaraz będzie trzęsienie ziemi! Nikt nie traktuje tego poważnie ale po chwili wszycy sie zrywają i zaczynają szukać bezpiecznego miejsca. Gdy wszyscy juz mają swoje kryjówki następuje wstrząs. Nagle słysze huk i wstrzas ustępuje. Patrze, nie ma większych szkód, jedynie zawalił się sufit w łazience. Wychodzę na zewnątrz. Ziemia popękana, budynki popękane, ludzie nie bardzo wiedzą co sie stało. Nagle widze, ze koło mnie są moje dzieci. Przytulam je do siebie u mówię, ze musimy poczekac, ze zaraz to sie skończy ale teraz nei jest bezpiecznie. Kucamy schowani w rogu jakiegoś budynku. O dziwo (i tak jest w kazdym snie typu katastroficzne) ja się nie boję. Wiem, ze bedzie dobrze, wiem dokładnie co mam robić. Wygladam zza rogu a tam z ziemi wybucha ogromna, tryskająca w górę pomarańczowo czarna lawa.
koniec snu.

Komentarze: 0

<   1234567891011121314   >


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24