opiszę wam jeden ze śmieszniejszych snów jakie miałem : :D
Byłem na dworcu głównym i przyjechałem z kimś zieloną tuningowaną skarpetą... ten ktoś wypłacał pieniądze z bankomatu które były makulaturą i wsadzał do worka od makulatury... wszystko działo się w garażu... koleś mówił mi że te pieniądze są za sprzedaż w całym mieście wina ziemniaczanego... :D na dworzec przybiegła policja i chciała nas aresztować... ten koleś uciekł z workiem makulatury a ja podszedłem do kartona i zabrałem garść drewnianych patyczków... i poszedłem za garaż żeby mogli mnie aresztować... widziałem jak prowadzą tego drugiego... krzyknąłem tylko do niego że teraz będziemy robić lizaki ziemniaczane i pokazałem mu patyczki :D wsadzili nas do kubłów na śmieci i zamknęli na kłódkę i mówili że przewiozą nas na drugi koniec miasta okrężną drogą... ja zacząłem sie ruszać i szarpać w kuble żeby im się gorzej ciągnęło wypuścili nas z nich... kumpel zauważył glizdę a glina do niego że do glizdy można mówić w różnych językach... no to on zaczął mówić do niej po jednym słowie w każdym języku a glizda zmieniała się w różne rzeczy... np. w muszelkę a na końcu w makaron z pomidorowym sosie :D
gdy rano wstałem i przypomniał mi sie ten sen to prawie płakałem ze śmiechu :D
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Widzialem kiedys tuningowana skarpete. Miala okolo 300 km. Z grubsza przypominala wlasciwa Syrene ale tylko ogolny zaryz byl zachowany. Mam chyba jeszcze w kompie gdzies jej zdjecie (musze poszukac).
Makulatura ktora staje sie pieniedzmi, skarpeta staje sie sportowym autem. Pieniadze za sprzedaz wina ziemniaczanego zupelnie jak w USA za czasow prohibicji.
Czuje juz po malu ten klimat...
Jakies z pozoru blahe sprawy nabieraja w Twoim zyciu duzego znaczenia. Cos co przez ogol jest uwazane za tanie, nic nie warte, kiepskie w Twoim zyciu staje sie wazne i nabiera tego znaczenia takze dla innych. Ale co to takiego to wiesz tylko Ty.
"Ile podskoczysz w marzeniach tyle będziesz zarabiał" - usłyszane kiedyś we śnie.
Witaj,
ja sie tak naprawde splakalam ze smiechu w momencie jak gliniarz powiedzial, ze do glizdy mozna mowic w roznych jezykach. Smialam sie prawie od poczatku, ale lza mi oko zwilzyla przy tych robaczanych poliglotach.
Pozdrawiam,
Jagienka
siedziałem w kuchni i na stole stało wiadro farby do ścian... chciałem ją wypróbować na ścianie... zacząłem malować... ale wychodziły bąble :| robiły się coraz większe i dłuższe... chciałem je rozmazać pędzlem... ale się nie dało... zacząłem się przyglądać bąblom i okazało się że to... poprzcinane wzdłuż ogórki które ktoś powrzucał do farby
nasze łebki to potrafią wyprodukować; no i wychodzi na to,że glizda od człowieka mądrzejsza
no a swoją drogą mi się przyśniło,że jestem przywódcą parady różowych słoni oczywiście siedziałam na jednym z nich i byłam dumna z siebie jak paw a tak wogóle to kolrou różowego nie cierrrrrpię po prostu
Ja mialem raz smieszny sen: Siedze sobie w samochodzie z tylu i obserwoje chodnik pokryty grubym sniegiem i idzie starsza kobieta trzymajaca dwie napakowane torby i nagle sie poslizgnela i zaliczyla glebe i obodzilem sie ze smiechem.
MI też się przypomniał jakiś śmieszny sen...śniło mi się, że uciekałem przed policją jakąś stuningowaną bryką. W końcu ukryłem się samochodem w pewnym miejscu, wyszedłem z niego i zamknąłem drzwi. Wziąłem z niego naklejkę, a raczej ją zwinąłem i spokojnie poszedłem dalej...
Hihi świetnie;D Oj te sny...
Ostatnio co najgłupsze mi sie sniło to;
Były sobie indyki w zagrodzie, indyki te były tak naprawde strusiami wysokimi jak 4 pietrowy blok. Mój były siedział na takim jednym indyku i grał tym strusiem - indykiem w piłke, strasznie mocno ją odbijał, denerwował mnie;p. Zwiałam z tamtąd zadowolona, że pamiętam indyki ze snu.
Potem śniło mi się że jestem jakąś dróżynową czy coś jakiś borówek, jedna taka borowka miała problemy i była u dyra ja jej miałam pomóc i kazałam żeby pozostałe siedziały na miejscy spokojnie, ale nie... Gdy ja szłam stado borówek fioletowych podskakiwało za mną uchachanych... Irytowały mnie;. Ale zabawnie to wyglądało.
Ostatnio też motym z borówkami, miałam kupić kilka piw, no i kupiłam ale jakoś w ręce trzymałam kilka borówek, które schowałam do kieszeni i zdążałam do znajomych. Po drodze uciekałam przed policją, a gdy się do mnie zbliżała zaczełam panikować że jak zobaczą te borówki... to auć, będe miała znów przerąbane u rodziców. Chciałam je wysypać z kieszeni no ale... przecież policja zauważyła by puszki piw na trawie;p
Ten wpis był edytowany przez: Bleu0, Lip 14, 2007 - 11:36 PM
Głowa Głowa może oznaczać mądrość, intelekt, rozumienie i rozsądek. Może również symbolizować uzdolnienienia, wizerunek samego siebie i postrzeganie świata.
Sen, że ktoś usiłuje nam zedrzeć głowę, sugeruj... [przeczytaj całość]
Losowy cytat
"Zazwyczaj owe błąkające się widzenia senne głównie tych spraw dotyczą, o których się za dnia myślało."
Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl