Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Świadome śnienie  :: Raport z zażywania "Dream Herb", czyli Calea Zacatechichi

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Raport z zażywania "Dream Herb", czyli Calea Zacatechichi

Skóra Wysłany: 29.08.2005r. o 13:16

Twój awatar

Zarejestrowany:
28 August 2005r.

Postów: 14

Status: offline

ostatnia wizyta: 31.08.05
Witam wszystkich bardzo serdecznie icon_wink
W tym oto temacie zamieszczę raport z całego tygodnia zażywania "Dream Herb". Na dobry początek zapraszam na stronkę
http://www.coffeshop.pl/calea.html w celu połowicznego zaznajomienia się z tematem. Pozwólcie, że nie będę zamieszczał dat, bo myślę, że na taką krótszą metę nie ma to większego znaczenia. A więc do dzieła! icon_smile

Dzień 1
Zastanawiam się w jaki sposób zarzyć "Dream Herb". W końcu wpadam na pomysł, żeby zrobić jajecznicę. Teraz już wiem, że to nie był najlepszy pomysł, czego wcześniej nie byłem świadomy. Otóż do jajecznicy wsypałem 1 g Calei. Powiem wam, że smakowała tak obrzydliwie...już myślałem, że będę rzygać. Nie dałem rady zjeść nawet dwóch kęsów :/
Postanowiłem zjeść to jako przyprawę na chleb z pasztetem. Wsypałem jakieś 0.5 g no i zjadłem. Tm razem jakąś dało się wytrzymać(może to przez te ogórki :P )Kiedy skończyłem jeść była godzina 2.20. Poszedłem do na taras i spaliłem jeszcze papierosa z 0.5 g. O godz. 3.00 poszedłem spać.

Nie minęły 3 min a już wpadłem w trans. Miałem takie hipnagogi, że ja pierdzielę. Widziałem jakiegoś gościa, który wisiał nade mną i trzymał miecz w prawej ręce. Oprócz tego słyszałem jeszcze jakieś śmiechy i chichy. Postanowiłem siłą woli zbudzić się z tego transu, bo się nieźle wystraszyłem. Kiedy mi się to udało to okazało się, że się zbudziłem, ale tylko w tym śnie. I tutaj zaczyna się mój WILD. Byłem absolutnie świadom wszystkiego i mogłem dowolnie kreować rzeczywistość, ale nie chciałem tego robić. Postanowiłem, że będę po prostu śledził następne wydarzenia w śnie, tj. dał się ponieść emocjom. Nagle znalazłem się w jakieś szkole, gdzie byli ludzie z mojego Gimnazjum. Byliśmy wtedy na zajęciach ZPT. Siedział koło mnie nauczyciel, wyglądał na sympatycznego człowieka. I pyta się mnie, co zrobiłem na dzisiejsze zajęcia. To ja zwizualizowałem sobie, że w mojej torbie jest coś na prawdę dużego. Wyciągnąłem z niej wielkiego konia z drewa, który miał doczepiony sznurek. Jak się poruszało za ten sznurek, to ten koń ruszał się jak taki pajacyk. Facet od ZPT pochwalił mnie i powiedział: "Świetna robota Piotrze". Powiedział później, że zaraz zleci mi coś następnego. W tym momencie pomyślałem o moim domu i się tam znalazłem. Włączyłem telewizor i zobaczyłem w nim moje dwie koleżanki, które grają w filmie erotycznym. No cóż byłem trochę zdezorientowany, ale przyznam się, że był to całkiem miły widok icon_redface Później pomyślałem o swoich rodzicach i nagle znalazłem się z nimi w Astrze. Byliśmy na zakupach. W pewnym momencie ojciec mówi do mnie: "Możesz sobie wybrać, co tylko zechcesz..." No to ja nakupowałem masę rzeczy, które w zasadzie nie były mi do niczego potrzebne. Jak już staliśmy przy samochodzie to moja matka powiedziała: "Cieszę się, że jedziesz na Zlot Futharku. A muszę dodać, że moja mama była zawsze sceptycznie nastawiona do tego wyjazdu. Tak skończył się mó sen.

Dzień 2
Tym razem sposób zażycia był strasznie pokręcony :D Tak się składa, że była u mnie impreza a ja miałem jeszcze jakieś 9 g Calei. Więc jak już impreza rozkręciła się na dobre to postanowiłem poczęstować większość gości skrętami z "Dream Herb'a" :D Hie hie, wszyscy myśleli, że się tym nieźle naćpają, niektórzy co prawda się niźle nakręcili, bo w połączeniu z alkoholem...sami rozumiecie... :P Tak więc w sumie gdzieś na jednego gościa przypadło jakieś 1.5 g. Z tym, że ja z Santorynem spaliliśmy jeszcze po jednym gibonie zaraz przed snem. A była wtedy godz. 3.50 o ile się nie mylę(w nocy oczywiście). Ale muzyka tak głośno nawalała, że udało mi się zasnąć gdzieś dopiero koło 5.00. I tu zaczyna się moja podróż w głąb podświadomości.

Szedłem przez Wrocław z moim ojcem z jakimiś znajomymi. W zasadzie byli to dobrzy znajomi. I gdy tak spacerowaliśmy przez Wrocław, ktoś poczęstował mnie LSD. Wyobraźcie sobie, że jak je zażyłem, to tak po prostu umarłem. Znalazłem się w takiej dziwnej czerni, gdzie nic nie było, a jednak cały czas czułem, że się poruszam, jakbym się obracał. Tak, była to niewątpliwie pustka, w które nie istnieje ani czas, ani przestrzeń. Byłęm tylko ja i moja świadomość, że umarłem. Gdy tak poruszałem? się w tej nieokiełznanej czerni, usłyszałem głos, który aż zagrzmiał niczym huk: "Czas wracać" I nagle stało się coś niesamowitego, otóż zmartwychwstałem. I w jednej chwili znalazłem się znowu we Wrocławiu, szedłem właśnie przez Rynek. Moich znajomych ani ojca już nie było. Gdy tak sobie wędrowałem, zaczepiły mnie jakieś dwie małe dziewczynki, które dały mi losy z totolotka. Myślałem, że są to kupony z jakąś wysoką wygraną. Okazało się jednak, że ów losy są jakieś stare i poniszczone :sad: Później przechodziłem przez Plac 1 Maja i nagle niebo rozjaśniało tysiącami fajerwerek. Byłem wtedy strasznie zdenerwowany, że nic nie mogę zobaczyć, bo ludzie mi zasłaniali cały ten piękny widok. To tyle z mojego drugiego cudownego snu.

Dzień 3
Dzisiaj także była u mnie impreza, ale tym razem obyło się bez częstowania Caleą. Dopiero pół godziny przed snem spaliłem skręta z 1 g. Zjadłem jeszcze dwa jaja i poszedłem spać.

Otóż byłem w mojej szkole podstawowej, gdzie chodziłem przez 6 lat nie licząc zerówki. Pamiętam, że w ten dzień byłem strasznie roztrzepany, działo się ze mną coś dziwnego. Czułem się tak jakbym się naćpał jakiegoś bielunia. Pamiętam, że jak jechałem rowerem do szkoły to się spóźniłem, a na dodatek po drodze wpadłem w jakąś dziurę. Będąc w szkole stało się dziwnego. Nagle zniknęły ze mnie spodnie i gacie(sic!). Zacząłem chodzić po tej szkole podstawowej i szukać mojej klasy. Za cholerę nie mogłem tam trafić. Nawet się patrzyłem na plan zajęć i nic. Nagle spotkałem jakąś dziewczynę, która wydawała mi się dziwnie znajoma. To był raczej mroczny klimat(tak, ją mam na myśli). W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że to ona jest sprawczynią moich wszystkich nieszczęść, które mnie spotkały w ten dzień. Powiedziała mi, że pomaga jej demon i że chce mnie zniszczyć za wszelką cenę. I tak na prawdę to wcale nie było mi do śmiechu. Postanowiłem zacząć działać. Wyobraźcie sobie, że zadzwoniłem na policję z sekretariatu i powiedziałem im o wszystkim co mnie spotkało i kto jest tego sprawcą. Po jakimś czasie policja przyjechała i ją aresztowali, a później powiedzieli, że są mi bardzo wdzięczni, bo już od dawna jej poszukiwali za uprawianie czarnej magii. Z tego co pamiętam, to poszedłem do jakieś klasy, gdzie było mnóstwo ludzi i wszyscy bili mi brawo. Byli też tam moi rodzice, moi znajomi, nauczyciele i wszyscy bili mi brawo. Nagle do sali wjebała się telewizja, policja, prokuratorzy i ktoś tam jeszcze i wyglądało to tak jakby zwykła szkolna sala przekształciła się w salę sądową. Była tam również ta dziewczyna, którą aresztowali. Zdaje się, że mieli ją sądzić. I tutaj włączyła mi się świadomość. Od tej pory wiedziałę, że to jest sen. Wyszedłem z tej sali i poszedłem porozmawiać z taką jedną znajomą. Zapytałem się jej o co w tym wszystkim chodzi, a ona powiedziała, żebym ją przytulił. Tak też zrobiłem. Ona mnie pocałowała i wróciłem z nią na salę sądową. Tak się skończył mój następny sen.

Chciałem podkreślić, że są to kolejne dni, a nie jakieś tam wybrane. icon_wink
Pozwólcie, że zamieszczę teraz kilka swoich spostrzeżeń na temat Calei.

Po pierwsze: Alkohol źle wpływa na częstotliwość snów oraz uniemożliwia całkowite zapamiętanie swoich snów.

Po drugie: "Dream Herb" spożywany dosustnie(jedzony) ma większe właściwości wizyjne(tj. lepiej wpływa na częstotliwość wizji sennych)

Po trzecie: Głośna muzyka opóźnia wejście w fazę REM.

Na razie to tyle z moich obserwacji. Czekajcie cierpliwie na następne opisy. Z chęcią posłucham waszych opinii, uwag, bądź refleksji.

Dzień 4
Tym razem pamiętam tylko jeden motyw z mojego snu. Było to zapewne spowodowane faktem, iż zrobiłem sobie herbatkę z Caleii, po której się porzygałem(sic!)po paru łykach :563:
Mówię wam, że herbatka była taka obrzydliwa...gorsza od gałki muszkatołowej...
W końcu przed snem spaliłem bata z 0.5 g. Myślałem sobie, że może być za mało, dlatego skorzystałem dodatkowo z techniki relaksacyjnej. A chciałem znaleźć odpowiedź na pewne pytanie...

Śniłem o jakimś większym namiocie, gdzie byli ludzie, którzy siedzieli w kręgu. Niektórzy z nich byli Indianami. Była tam również kobieta, która jak mi się zdawało zabrała mnie w to miejsce. Przedstawiła mnie z przewodniczącym szamanów. Otóż okazało się, że wszyscy ludzie w tym namiocie to szamani(ja też?)Zapytałem się tego Indiania, czy mogę obejsć krąg. On mi odpowiedział: "Jeszcze możesz, ale niedługo będzie za duży i pozostanie Ci tylko siedzieć w miejscu". Wtedy do wstałem, obszedłem krąg do połowy i się obudziłem. icon_rolleyes

P.S Nie róbcie sobie naparu z "Dream Herb'a"... <rzyg> :/

Dzień 5
No w końcu się udało :D Znalazłem doskonały sposób spożywania "Dream Herb", a właściwie to Santoryn wpadł na to pierwszy :wink: Otóż zamiast palić Caleę, czy też robić z niej napar, zrobiłem to tak...Przygotowałem sobie herbatę czarną Yunan i posłodziłem. Następnie wzięłem
paczuszkę "Dream Herb'a" i oddzieliłem łodyżgi od liści. I zaczęłem jeść :P Łyżeczka Caleii i łyk herbaty, łyżeczka Caleii i łyk herbaty. W ten sposób spożyłem ponad 1 g "Dream Herb'a" oczywiście 0.5 h przed snem.

A śniło mi się moje Liceum jakdyby pomieszane z Podstawówką tz., że byli tam zarówno uczniowie z Podstawówki jak i z Liceum. Prócz tego byli także różni nauczyciele z LO i z PD i cały czas akcja snu się ze sobą mieszała. To było takie abstrakcyjne połączenie wszystkich form z różnych czasów i z różniej przestrzenie, że byłem tym nieco zszokowany. Najdziwniejsze było to, iż w tym całym zgiełku były prowadzone normalne lekcje, które także miały pomieszane obiekcje. Byłem już tym wszystkim mocno zdegustowany i postanowiłem wstać na którejś tam lekcji i powiedziałem: "Mam was kurwa serdecznie dosyć". I wiecie co się stało? Nauczycielka kazała mi siadać i postawiła mi banię. Jak się zresztą okazało była to moja pierwsza ocena w tym roku szkolnym(oczywiście we śnie).
Później stało się coś dziwnego...Moja wychowawczyni z Liceum zaczęła się nieźle wkurwiać i wybiegła z klasy. Na jej miejsce przyszła moja wychowawczynii z Podstawówki. Ona za to się poryczała i też wybiegła. Na sam koniec przyszedł mój wychowawca z podstawówki, który zresztą był mężem mojej wychowawczyni z Podstawówki. Kumacie? :D Cieszę się bardzo:PTak więc ten facet zaczął przemawiać do całej klasy i nieźle ją opierdzielił za ich zachowanie, jednak cały czas jak mówił, wpatrywał się we mnie. W końcu podszedł do mnie, złapał mnie za rękę i się obudziłem... icon_rolleyes

P.S Dobrze, że zmieniam szkołę... :P

Dzień 6
Zastosowałem nowy sposób wpieprzania "Dream Herb" i muszę przyznać, że jest niezawodny :D Zjadłem dzisiaj ponad 2 g. Efekty były niezwykłe.

Miałem taki sen, że szedłem sobie sam przez Wrocław. Byłem akurat na ulicy Świdnickiej i pewnym momecie popatrzyłem w dal. Nagle sobie zdałem sprawę, że śnie i że idę przecież przez swoje miasto. W jednej chwili przypomniało mi się wszystko, co robiłem przed pójściem spać. Zdałęm sobie sprawę, że przecież jadłem Dream Herb i dlatego mam LD. Poprosiłem w duchu(sam nie wiem kogo), żebym mogł się teleportować do miast o podobnym krajobrazie. I nagle zacząłem się przenosić do innych miast, który wyglądały podobnie jak Wrocław. Działo się to, że zamykałem oczy i je otwierałem i znajdowałem się w ten sposób w innym miejscu. Zdaje mi się, że w ciągu 2 min zwiedziłem 20 miast. Dalej działo się jeszcze parę ciekawych rzeczy, ale sami rozumiecie, że nie mógłbym.... :P

P.S Skończył mi się "Dream Herb", dlatego sen z 7 dnia będzie "normalny", tz. bez użycia Caleii.

Dzień 7
Dziś był ostatni dzień raportu. Nie będę tutaj opisywał co mi się śniło, ponieważ miałem swoiste OOBE, które jest zupełnie wyodrębnione od pozostałych snów i nie jest do nich adekwatne.

Dziękuję za okazanie cierpliwości i Pozdrawiam icon_wink
TopSkóra wyślij PM Strona domowa
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Cheerocke Wysłany: 06.07.2008r. o 10:14

Twój awatar

Zarejestrowany:
06 July 2008r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.07.08
Siemka, ja mam właśnie 25g tego zielska. wczoraj zaparzyłem sobie herbatke z tego przed snem, niemam pojęcia ile tego tam wsypałem ale dużo bo herbatka wyszła mocno złocista, prawie brązowa. niestety nic nie pamietam ze snu. dziś skręce bata z tego i zjaram, może to coś da. pozatym ta Calea ma jakiś dziwny zapach tak jak anyż lub niewiem, i smakuje jak gówno... nie to żebym jadł gówno icon_wink ale to po muchomorze czerwonym najgorsze "gówno" jakie sporzywałem, po herbatce nie porzygałem się na szczęście,jedyne po czym się porzygałem to właśnie amanita.
TopCheerocke wyślij PM
xvxv Wysłany: 02.08.2008r. o 21:39


Zarejestrowany:
02 August 2008r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.08.08
hej nie wiem co mam napisac dopiero od niedawna zainteresowalam sie snami i czytam wszystko co mam na ten temat
Topxvxv wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24