Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o umieraniu, zabijaniu, samobójstwie  :: Sen o ranie

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Sen o ranie

Anderson Wysłany: 03.03.2012r. o 11:18


Zarejestrowany:
30 styczeń 2012r.

Postów: 214

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.07.14
Dziś śniło mi się, że przyszedłem do lecznicy dla zwierząt, gdzie miałem rozpocząć pracę jako weterynarz.
(w rzeczywistosci pracuję w innym zawodzie, lecz we śnie miałem świadomość że ukończyłem też weterynarię
oraz że mam także te inne umiejętności i uprawnienia zawodowe, z których przez lata nie korzystałem).

Więc miałem zacząć pracę jako weterynarz. Na korytarzach lecznicy spotykałem wielu innych lekarzy,
chodzili i rozmawiali, ale widać było że są zajęci jakimiś kadrowymi rozgrywkami, układami personalnymi itp.
Szukałem fartucha i jednocześnie utrzymywałem dystans do tych koteryjnych rozgrywek.

Poszedłem na izbę przyjęć i tam dyżurujące pielęgniarki zapytały mnie kim jestem.
Przedstawiłem się i powiedzialem że właśnie zaczynam tu pracę.
Ucieszyły się, widać że brakowało im kogoś kto weźmie sie do roboty, dostałem fartuch.
A jedna z pielęgniarek powiedziała "Pokażę, coś Panu, pokażę Panu ranę".

Wzięła mnie na bok. Widziałem że prowadzi mnie do pacjenta, ktory leżał na uboczu,
któremu nikt nie chciał lub nie miał ochoty pomóc.
Nie wiedziałem co to będzie, czy dzikie zwierzę, czy pies, kot, a może koń lub krowa.
Odeszliśmy na bok, kobieta podeszła do nakrytego ciemnym kocem czy nawet plandeką ciała.
Odkryła je bym zobaczył. Pod planedką leżał człowiek, mężczyzna ok 40 lat.
Pielęgniarka zapytała mnie wzorkiem - co sądzę? Ale nie miałem doświadczenia.
Zapytałem czy to cukrzyca, a pielęgniarka potwierdziła.

Jednak widziałem, że rana mężczyzny nie jest raną cukrzycową, że to rana innego pochodzenia
i że jest śmiertelna. Mężczyzna miał sczarniałą od cierpienia twarz, i skórę także brązową.
Rana była bardzo głęboka, wcale nie skórna i nie powierzchowna.
Nie miał całego biodra-boku, w tym miejscu miał wyrwę wielkości ćwiartki melona.
Byłem zdziwiony, że żyje i wydawało mi się że nie ma dla niego ratunku,
w ranie kłębiły się larwy jakichś owadów, być może chroniły go przed gangreną.

PS.
Wiem, że sen ten w kontekście mojego życia może mieć wiele interpretecji,
jednak z całym przekonaniem nie potrafię uchwycić żadnej z nich.
Co w tym śnie jest istotne, a czego nie widzę?
TopAnderson wyślij PM
Reklama Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


Mesuhaari Wysłany: 05.03.2012r. o 22:40


Zarejestrowany:
27 grudzień 2011r.

Postów: 7

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.08.12
Fascynujący sen!
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to nieprzystawanie przekonań "zawodowych" do rzeczywistości. Miałeś w końcu rozpocząć pracę jako weterynarz w lecznicy, a znajdujesz się w szpitalu. Izba przyjęć, lekarze, pielęgniarki... Spodziewasz się, że pod plandeką zobaczysz zwierzę (mimo, że jesteś w szpitalu). Ciekawe jest też to, co ma miejsce podczas oględzin, twój pozorny brak kompetencji.
Co w tym śnie jest najistotniejsze? Myślę, że tytułowa rana, a raczej jej wygląd i procesy w niej zachodzące. Larwy pożerające mięso być może chronią przed gangreną. Cały ten stan "zawieszenia śmierci" - pacjent powinien być martwy ale żyje, coś co go zjada ratuje mu życie albo raczej przedłuża je. Obrzydliwe, pozornie niszczycielskie larwy wyjadają spaczoną tkankę. Ciekawe. Nawet bardzo. Tak samo ciekawe jak kwestia podwójnej rzeczywistości: Lekarz-weterynarz. Szpital-lecznica. Człowiek-zwierzę.
"Pokażę, coś Panu, pokażę Panu ranę" - aż mi skóra ścierpła, kiedy przeczytałam te słowa.

Pozdrawiam
TopMesuhaari wyślij PM
Anderson Wysłany: 10.05.2012r. o 08:41


Zarejestrowany:
30 styczeń 2012r.

Postów: 214

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.07.14
>>Co w tym śnie jest najistotniejsze?

Dlaczego znalazłem się w szpitalu/lecznicy jako lekarz, gdy, jak mi wszyscy mówią, powinienem jako pacjent?

A z symboli czuję, że najistotniejsze są trzy:
1. Arbuz - ( to może wydać się dziwne ale czuję że istotne byłoby poznać dlaczego rana ma kształt, kolor, wygląd ćwiartki arbuza)
2. Kim jest siostra-pielęgniarka
3. Dlaczego to jest lecznica weterynaryjna

pozdrawiam i dziękuję za podzielenie się uwagami,
A.



Post edytowany przez: Anderson, 10-05-2012 - 09:22
TopAnderson wyślij PM
Jacek Wysłany: 11.05.2012r. o 01:56


Zarejestrowany:
26 sierpień 2006r.

Postów: 1266

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.04.14
Anderson,

1. Pomogło by gdybyś zwrócił się w stronę uczuć ze snu. Po prostu je odczuł. W ciele, bez analizowania.

2. Po drugie napisał sobie na kartce, najważniejsze wyzwanie ostatniego czasu. Coś co stanowi problem, a potrzebujesz znaleźć rozwiązanie. Tak Zresztą to napisałeś, że kontekst ma znaczenie. właśnie dlatego dobrze to robić, bo w zależności od życiowego tła, sen zmienia znaczenie.
Warto wybrać jeden problem.

3. Możesz Wybrać postać ze snu - która jest Ci najodleglejsza - robi coś czego ty nigdy nie robisz.

4. Wczuj się w tą postać - i pomyśl o niej w kategorii wartości, np. postać pacjenta, który leży bezwładny - może wartością tutaj jest ta bierność - zostawienie losowi - to już indywidualnie oceń co to będzie.

5. zwróć się niejako z tą wartością wobec problemu. Co należy zrobić.

To jest procedura, którą stosują Psycholodzy Procesu, do interpretacji snów i poprawy życia, jest bardzo prosta i skuteczna.


-----
TopJacek wyślij PM
Anderson Wysłany: 11.05.2012r. o 13:14


Zarejestrowany:
30 styczeń 2012r.

Postów: 214

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.07.14
Dziękuję. Ciekawa wskazówka, przemawia tym bardziej, że nie pierwszy raz ją słyszę.
Jestem zaskoczony, bo nie wiedziałem że można ją odczytać z tego snu.
Patrzyłem na człowieka i nie widziałem co zrobić. Nie dotknąłem go, nie zbliżyłem się nawet.
TopAnderson wyślij PM
Elli Wysłany: 11.05.2012r. o 20:21

Twój awatar

Zarejestrowany:
18 maj 2010r.

Postów: 630

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.08.14
Masz zwierzęta ? i bardzo je obdarzasz opieką i miłością ?
TopElli wyślij PM
Anderson Wysłany: 11.05.2012r. o 21:34


Zarejestrowany:
30 styczeń 2012r.

Postów: 214

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.07.14
Lubię zwierzęta, ale nie mam żadnych.
Nie mam też jakiegoś wielkiego hopla na punkcie psów, koni czy kotów.
Jeśli coś mocno porusza mnie w zwierzętach to ich prostota, wierność swej istocie, i boli mnie gdy cierpią,
w tym sensie nie różnię się od wiekszości osób. A znam wielu ludzi wrażliwszych, którzy dużo siebie poświecili (po schroniskach i akcjach pomocy) dla zwierząt.

Mogę też dodać, że w ciągu ostatniego roku kilka razy z rozpaczą stwierdziłem "że tracę człowieczeństwo a zmieniam się w zwierze". Myślisz że to właśnie może mieć związek? Że przyszedłem leczyć siebie?
TopAnderson wyślij PM
Elli Wysłany: 11.05.2012r. o 23:40

Twój awatar

Zarejestrowany:
18 maj 2010r.

Postów: 630

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.08.14
Nie, moim zdaniem to nie Ty leżałeś na tym stole.A to co napisałeś świadczy że zwracasz i słuchasz tego co mówisz -jakimi wzorcami -symbolami się posługujesz określasz coś -nadajesz mu własne znaczenie-a podświadomość tworzy zapis, gdzie następnie nim się posługuje.Po mimo że słowa mają przypisane ogólne znaczenie, to poprzez własne doświadczenia -zapisy, zasady to co otrzymałeś od świata na swój sposób tworzy się definicję -bardzo indywidualną. Jesteś spostrzegawczy icon_smile Mając świadomość że słowa tworzą naszą rzeczywistość - dobrze mieć wpływ na zmianę. Polecam się słuchać a sam się zdziwisz, że czasem kiedy może jesteś zdenerwowany, uniesiony powiesz coś dla przykładu - usłyszysz słowa icon_smile Sny są proste do tłumaczenia i prosto należy do nich podchodzić - jak do układanki-poznawszy "swój słownik " zaczniesz mieć duży wpływ na swoje życie.

Ale wracając do snu, ja patrząc na sen -patrzę na niego jako "info " na strukturę energetyczną -dla mnie energią jest wszystko - tylko że poprzez nasz umysł -do czego służy - widzimy już formy. Sny są różne - są wglądem w przyszłość , pokazują procesy energetyczne zachodzące w nas, i tak dalej .... to długi temat. Od kilku lat badam sny - jednocześnię śledząc jaki ma to odezw w moim życiu, choć jeśli uznam to wprowadzam zmianę - to jest pewnego rodzaju kontrola.Od lat uczę się i poznaję czym jest energia oraz jak ją ukierunkowywać.

Przez kilka lat obserwuję pewny rodzaj snów - ogólnie też sama ich doświadczam wiec, oprę się na własnej wiedzy.Ja patrzę na sny poprzez duchowość-procesy.

Nie wiem jak do tego podejdziesz, ale weź też taką możliwość.

Jesteś -duchem w ciele człowieka -masz ciało które wiąże się z przypisanymi funkcjami.
W twoim śnie - zobaczyleś rolę ducha swego. Każda dusza - ma jakąś zdolność - swoją przypisaną.

cytuję Ciebie : Mogę też dodać, że w ciągu ostatniego roku kilka razy z rozpaczą stwierdziłem "że tracę człowieczeństwo a zmieniam się w zwierze". Myślisz że to właśnie może mieć związek? Że przyszedłem leczyć siebie?[/quote]

Określiłeś to - w pewien sposób -mówiąc o Sobie jako zwierzę -określiłeś człowieka. Zwierzęta leczą weterynarze. Pojawiłeś się jako lekarz - ale weterynarz.Chodzi mi o to że -twoja dusza -ma przypisywane _uzdrawianie - tego się od lekarza wymaga prawda? Dlatego widziałeś się jako weterynarz icon_smile

Gdzie byłeś ? czym jest szpital ? Kiedy zasypiamy wędrujemy -do różnych nie wiem czy mogę powiedzieć wymiarów -ale jakiś przestrzeni o różnych wibracjach- Ty moim zdaniem zostałeś przywołany - do strefy gdzie na poziomie duchowym pracuję się z procesami energetycznymi dusz -a zarazem duszami innych ludzi.

cytuję -wielu innych lekarzy,
chodzili i rozmawiali, ale widać było że są zajęci jakimiś kadrowymi rozgrywkami, układami personalnymi itp.
Szukałem fartucha i jednocześnie utrzymywałem dystans do tych koteryjnych rozgrywek.

To moim zdaniem, zwykłe pokazanie jak widzisz służbę zdrowia icon_smile

-dyżurujące pielęgniarki zapytały mnie kim jestem.
*pojawiłeś się tam pierwszy raz - bo Cię nie znali.

-Przedstawiłem się i powiedzialem że właśnie zaczynam tu pracę.
* podjąłeś wewnętrzną decyzję - na poziomie ducha - praca i pójście w tym kierunku polecam w życiu - nie mówię żebyś poszedł na medycynę ..he..he.. ani nie został jakimś uzdrowicielem icon_smile Chodzi mi o lekarza dusz icon_smile ogólnie teraz jest dostępna wszelka wiedza, pracując nad Sobą -możesz się uczyć i nastepnie korzystać z tej wiedzy icon_smile dla innych kiedy przyjdzie na to czas- nie mówię już - około 2-3 lat.
-ktory leżał na uboczu - ktoś na uboczu ktoś odsunięty przez społeczęnstwo lub sam to zrobił.

-A jedna z pielęgniarek powiedziała "Pokażę, coś Panu, pokażę Panu ranę"
* pielęgniarka to inna -dusza na etacie icon_wink

Odniosę się do "pacjenta" -smutne.Ale spójrz z różnych perspektyw na tą istotę - rozejrzyj się w życiu czy ktoś kogo znasz ale wcale nie jest ta osoba blisko,choć różnie może być, może stary kolega który się dawno nie odzywa, może ktoś obok kto jest dla Ciebie ważny .... ale równie dobrze może to być obca osoba. Obserwuj teraz co będziesz słyszał w głowie -może intuicja Ci podpowie kto ?

Nie wiedziałem co to będzie, czy dzikie zwierzę, czy pies, kot, a może koń lub krowa.
-postrzegasz już trochę ludzi -jako zwierzęta ( uważam że nic w tym złego -bo ja naprzykład je bardzo szanuję i kocham icon_smile ) Słyszałeś o teście dalajlamy? zrób Sobie go icon_smile Spodoba Ci się icon_smile

-Odeszliśmy na bok, kobieta podeszła do nakrytego ciemnym kocem czy nawet plandeką ciała.
* istota okryta i zasłonięta - ciemność -to niskie wibrację - mrok - ciężki stan psychiczny spowodowany z zewnącz.

- Ale nie miałem doświadczenia- świadomość duszy że jeszczę tego nie robiłeś.

-Zapytałem czy to cukrzyca, a pielęgniarka potwierdziła.- nie ma pojęcia jak rozumiesz cukrzycę -sam to określ.

-Jednak widziałem, że rana mężczyzny nie jest raną cukrzycową, że to rana innego pochodzenia
i że jest śmiertelna.

* twoja istota duszy wie co mu dolega, a środowisko w którym żyję bierzę to za coś innego ( moim zdaniem to ankocholik -tak go określiło zdiagnozowało społeczeństwo )

nie odniosę się do opisu rany, powiem że to opis satanu choroby-powiązanego ze stanem ducha.

Chcialabym abyś zobaczył film nosso lar poszukaj, napisy też już są po Polsku.
W tym filmie zobaczysz - pracę z energią też jako uzdrawianie, powiem Ci że już ta technika jest używana przez terpełtów holistycznych. Na demną też tak pracowano jak była potrzeba.
Jest tak że są różne techniki uzdrawiania duszy, wybaczając Sobie "czegoś " też tym jest.

To moje zdanie na temat twojego snu, rozpisując ten sen -zauważ jak konstrukcyjnie do tego podchodzę - jak odnoszę się do symboli poszukując procesu.

Dowiedz się czym jest myślenie lateralne, dużo Ci to da icon_smile a może tak myslisz icon_smile
Powiem Ci że miło mi było usłyszęć słowa" że tracę człowieczeństwo a zmieniam się w zwierze"

dlatego że w ten sposób zachodzi zmiana - odcinasz się, odrywasz się od "definicji -oraz wszelkich określeń jakie ludzkość stworzyła na temat człowieka " i przestajesz poprzez zdefiniowanie -określać siebie i to co ma wpływ na to co kim jesteś i co rządzi twoim życiem.

Zwierzę ? łął ..czuję drapierzność - Pamiętaj w wszystkim są dwie strony icon_smile Spójrz na zalety, myślę że zwierzę tak ale jako cechy korzystaj z nich icon_smile Zamieniasz się w zwierzę w snach ? Na 90 procent myślę że tak icon_smile Jeśli możesz, napisz mi jakie icon_wink Trochę mnie ciekawi icon_smile ale sądzę że to drapieżnik icon_smile Spójrz też na zwierzęta mocy - A może już spojrzałeś icon_wink

Teraz zachodzi duża zmiana na ziemi, nie będzie żadnego końca świata - no chyba że ktoś tego chcę -ale to będzie indywidualne. Poprzez zmiany jakie zachodzą i wielu ludzi będzie zajmować się czymś innym niż do tej pory. Pamiętaj kiedy coś Ci nie służy idz w nowe, coś się nie sprawdza idz w nowe .Przy wszelkich zmianach nie można trwać przy starym , należy ulec i być elastycznym i zmieniać w każdej sferze życia -ale nie opierając sie na starych technikach - szukać nowego .

Bardzo miło Mi się tłumaczyło ten sen , ale tylko od twojej strony.
pozdrawiam icon_smile

Ps.Zastanowiłeś się kiedyś, skąd się wzięły senniki ? Jak powstały ? I czym są ?
Senni jak wiadomo jest tłumaczeniem symboli - ktoś je napisał -ktoś je zdefiniował , ktoś to określił. Ale czy sennik stary napisane w którymś wieku - może tłumaczyć symbole z tego wieku ? Ewolucja tu ma znaczenie, nie polegam już na senikach przestałam ich używać kilka lat temu, czytając opis z sennika -sugerujemy się i jeśli do Siebie to bierzemy -projektujemy to. Zanim sięgniemy do poszukiwań opisu , dobrze jest zastanowić się i zapytać najpierw siebie icon_smile

Ps.2 .W tym śnie jeszczę widać że masz wiedzę w sobie wewnętrzną -kwestia tylko dotrzeć do niej i sobie ją przypomnieć icon_smile
TopElli wyślij PM
Elli Wysłany: 11.05.2012r. o 23:55

Twój awatar

Zarejestrowany:
18 maj 2010r.

Postów: 630

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.08.14
i jeszcze jedno, jak się okręślasz -Tym jesteś - Ale "kim jesteś " dowiesz się kiedyś kiedy będziesz na to gotowy -bardzo trzeba się kochać aby do tego dojść - pokochać i połaczyć wszystkie swe wyparte części nawet cień.To co czujesz tym się kieruj - to są stopnie - to jest droga icon_wink
fragment Nosso Lar http://www.youtube.com/watch?v=IvA_Z1UV_Ko
TopElli wyślij PM
Anderson Wysłany: 12.05.2012r. o 17:28


Zarejestrowany:
30 styczeń 2012r.

Postów: 214

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.07.14
Bardzo dziękuję za te wskazówki, dużo się nad tym snem zastanawiam i także dzięki nim ciągle mogę dostrzec coś nowego.
icon_smile Ciekawe jest to, że coraz częściej mam wrażenie, które wyraża jedna z sentencji pokazująca się tutaj na marginesie od czasu do czasu:

"W Jerozolimie było 24 interpretatorów snów. Pewnego razu miałem sen i poszedłem po kolei do każdego z nich i to, co jeden zinterpretował, nikt z pozostałych nie zinterpretował w ten sam sposób, a jednak wszystko z tego się wypełniło."

pozdrawiam,
Anderson
TopAnderson wyślij PM
Elli Wysłany: 12.05.2012r. o 19:34

Twój awatar

Zarejestrowany:
18 maj 2010r.

Postów: 630

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.08.14
AndersonBardzo dziękuję za te wskazówki, dużo się nad tym snem zastanawiam i także dzięki nim ciągle mogę dostrzec coś nowego.
icon_smile Ciekawe jest to, że coraz częściej mam wrażenie, które wyraża jedna z sentencji pokazująca się tutaj na marginesie od czasu do czasu:

"W Jerozolimie było 24 interpretatorów snów. Pewnego razu miałem sen i poszedłem po kolei do każdego z nich i to, co jeden zinterpretował, nikt z pozostałych nie zinterpretował w ten sam sposób, a jednak wszystko z tego się wypełniło."

pozdrawiam,
Anderson


Sny będą kolejne icon_smile

A do sentencji, może za jakiś czas nie będzie to wrażenie icon_wink Te słowa mówią wszystko icon_smile
Napisz mi jakie zwierzę Ci się śni ...proszęęęęęeeeee icon_cool
TopElli wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl