Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Powtarzające się sny  :: Czarownica odczarowana. Proszę o pomoc

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Czarownica odczarowana. Proszę o pomoc

Jovi Wysłany: 08.02.2010r. o 13:19


Zarejestrowany:
08 February 2010r.

Postów: 7

Status: offline

ostatnia wizyta: 07.03.10
Tym razem opiszę drugi motyw z czarownicą bo wydaje mi się, ze może mieć związek ze snem o fałszywej policjantce. Sen tem miałam ok. tygodnia temu.
Oto on:
Jestem na jakimś parkingu. Wyszlam z samochodu. Jest noc. W pewnym momencie dostrzegam przed sobą dziwne dziecko. Pojawiło się tak nagle, że z lekka się wystraszyłam. Dziecko było starcze, tj wcale nie mialo gładkiej skóry lecz wyraźnie pomarszczoną i nosząca znamię czasu jednak z drugiej strony nie można było powiedzieć, ze to skarlały staruszek. Stare dziecko. Blade, otępiałe z wielkimi wyblakłymi (lekko niebieskimi) oczami. Poza tym, na jego ciele mniej więcej na wys. żołądka znajdowała się okropna narośl wielkości jego glowy. Było to przerażające, bo wiedziałam, ze ona pochłania jego energię i żywi się nim. Dziecko stało troche demonicznie i patrząc na mnie zapytało: czy mam szanse na szkołę? Czułam że się do mnie "przykleiło" i swoje kalectwo wykorzystywało w natręctwie, więc zeby się go pozbyć odpowiedziała, że "tak". Wróciłam do samochodu (ono krok w krok szło za mną). Udało mi się od niego uwolnić. W pewnym momencie jakaś siła wydarła w tyle samochodu, ktory okazał się jednak być ścianą, ogromną dziurę przez którą wyssał mnie na ulicę. To był ułamek sekundy i usłyszałam tylko krótki huk. Gdy się tam znalazlam zobaczyłam dwa nieswoje ciała, jakie niby miały być moim: jedno było w częściach a jego czlonki walały sie po okolicy, drugie zaś leżało w całości kilka metrów od auta. W pewnym momencie dostrzegłam uciekający cień mlodej kobiety, jakby z miejsca zdarzenia, za ktorą postanowiłam pobiec. Gdy się zbliżalam, czułam jakies zło jakie generuje odległość między nami i trochę balam się, gdy się odwróci i co zobaczę. W pewnej chwili między nami pojawił się czarny kot. Wiem ze to bylo ważne w tym śnie: ona tam - ja tu i on, czarny kot pomiędzy. Był z nią i próbował mnie zaatakować. Złapałam go i wiedzialam, ze musze skręcic mu kark. Zrobiłam to mimo cłaej mojej nichęci do takich scen i w ogóle zachowań. Wszytsko było realne: odgłosy, odczucia, wlaka. Fuj.
Ale zrobiłam to. Potem zobaczyłam jak ta kobieta stała się rysunkiem, piękna pastelą w kolorach szaro-grafitowo-niebieskim i pełna wdzięczności podbiegła do mnie by mi podziękować.
Trochę się jej bałam i nie do końca byłam pewna czy mogę jej zaufać.

Chcę nadmienić, ze całkiem niedawno odkryłam w sobie talent do rysunku (z uznaniem innych) tylko, strasznie cienko u mnie z motywacją by go rozwijać icon_eek
A wiem, ze powninnam....
Może ten sen ma jakis z tym związek?

pozdrawiam
jovi


TopJovi wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online




Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl