 |
 |
Szatan? |
| AMPLITUDA |
Wysłany: 04.02.2010r. o 21:29 |
|
Zarejestrowany:
04 February 2010r.
Postów: 1
Status: offline
ostatnia wizyta: 04.02.10 | Cze.
Dlugi czas temu, zanim mnie zaintrygowal temat 'snu' mialem pewna 'serie snow', moze ktos z Was moglby je zinterpretowac.
Czuje sie kilka lat mlodszy, wchodze do pokoju brata, gdy ten jeszcze ze mna mieszkal, widze fotel rogowy (tzn rogówke) nagle potykam sie jakby o próg, wpadam twarza w rogowke jak w poduszke, po czym wszystko robi sie czerwono-czarne i slysze szatański śmiech.
Obudzilem sie dyszac jak lokomotywa ze strachu, no ale nic - ide spac dalej - zly sen. Ale..
Znow jestem kilka lat mlodszy, ale tym razem rozmawiam z dobrym kumplem, gadka szmatka, nagle w srodku rozmowy nie doslyszam go, pytam sie 'co mowiles?'. W tym momencie jego twarz staje sie czarna, przewazaja kolory czerwono-czarne, znow ten smiech.
Znów sie budze, znow sapiac jak oszalały, pomyslalem "co jest *****?" i klade sie spowrotem.
I ponownie jestem młody. Tym razem jade w samochodzie z rodzicami, luzno rozmawiamy, po czym nachylam sie z tylnich siedziec, opieram sie o ich oparcia bedac posrodku nich i znów ta sama scena, wszystko czarno-czerwone, znow ten diabelski smiech.
I znów wstaje. Te trzy sny przerazily mnie do tego stopnia, ze nie spalem przez kolejne 2 dni i chodzilem jak nakrecony.
Co Wy na to?
Post edytowany przez: AMPLITUDA, 04-02-2010 - 21:30 |
 |
|
|
| Google AdSense |
Wysłany: całkiem niedawno |
Zarejestrowany:
31 January 2010r.
Status: online
|
|
| nebula |
Wysłany: 07.02.2010r. o 21:14 |
|
Zarejestrowany:
06 January 2010r.
Postów: 20
Status: offline
ostatnia wizyta: 14.03.10 | Hej
sen ciekawy i pewnie ma kilka den.
Jedno z nich jakie wyraźnie do mnie dociera to obraz konfliktu wewnętrznego jaki zapewne zrodził się z jakiegoś konkretnego powodu (????) w czasie o jakim piszesz tj: kiedy byłes młodszy o tych kilka lat (poszperaj we wspomnieniach; może to efekt buntu "na coś"?)
Kolorystyka jest zbyt wymowna: w psychologi bowiem kolor czarno-czerwony symbolizuje rozdźwięk między tym co jest a tym, co być powinno (klasyczny konflikt). Ofiarą tej sytuacji jesteś ty. Szatan to w istocie obraz natury, wypartej siły jaka własnie z tego powodu ci zagraża (bądź szydzi) nie zaś z faktu, ze jest zły (mówiąc kolokwialnie); więcej info nt jego symboliki znajdziesz w literaturze i necie; to dośc obszerny wątek.
Przeanalizuj swoje popędy, skłonności, namiętnosci, poglądy, odczucia i zastanów się nad tym, jak się one maja do innych. Na ile ulegasz sobie a na ile otoczeniu (rodzinie) "wyrzekając się" niejako siebie.
Sadzę, że tym tropem dotrzesz do natury siebie i zrozumiesz, skąd ten śmiech i dlaczego.............
|
 |
|
|
| Zamorska |
Wysłany: 09.02.2010r. o 21:58 |
|
Zarejestrowany:
16 March 2009r.
Postów: 130
Status: offline
ostatnia wizyta: 16.02.10 | Często z Szatanem kojarzymy zło wcielone, coś, co nam samym wydaje się ucieleśnieniem zła, czymś najgorszym co może być w nas.
Zwykle to "najgorsze" to nasza nienawiść do rodzica/ów. Boimy się jej i przez to wyodrębniamy z nas, nadając jej formę Szatana. |
 |
|
|
|  |
|  |