Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny prorocze  :: Wielki biały, mówiący kot

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Wielki biały, mówiący kot

overspace Wysłany: 24.01.2010r. o 12:55


Zarejestrowany:
26 październik 2009r.

Postów: 49

Status: offline

ostatnia wizyta: 09.08.10
Witam

Wracam dziś do snu jaki miałam kilka lat temu. Był pierwszym wielkim snem, jaki zapamiatałam, a jaki zapoczątkował czas wewnętrznego dialogu. Wracam do niego z uwagi na postać wielkiego białego kota jaki ponownie mi się dzis przyśnił, bez kontekstu. Jeśli komuś coś to zwierzę mówi, bądź sugeruje proszę o informacje. Myślę, że to kluczowy motyw snu, ktorego nie rozumiem i nie bardzo potrafie go do siebie odnieść.
Oto sen:

Jest dzień. Stoje na tarasie jakiejś renesansowej wieży, gdzie znajduje się restauracja. Spoglądam na niebo i o dziwo spostrzegam na nim księżyce w pełni (jak w/w, jest dzień); nie jeden lecz cała masa. Czułam, że to rodzaj apokaliptycznego znaku. Goście restauracji również zwracają uwagę na to zjawisko i mocno zaniepokojeni podchodzą do murku tarasu. W oddali, z sadów widzę jak próbuje osadzić się mała trąba powietrzna. Nie była groźna, podskakiwała i zdawała się tańczyć między owocowymi drzewkami.

Orszak (następna scena)
Ta sam wieża/twierdza. Kamienną drogą idzie orszak czarnych męskich postaci. Wszystkie ubrane tak samo: czarne surduty, koszule, dopasowane spodnie i peleryny. W środku prowadzą parę młodą. Biel tych dwojga jest kontrastem dla całości, jaki zwraca moją uwagę. Postaci są „kamienne”, zaś panem młodym jest mój kolega z liceum (bez żadnego związku; raczej się lubiliśmy ale nic wspólnego z nim nie miałam). Potem przy stoliku proszę jedna z tych męskich postaci o ogień (chciałam zapalić). Bez słów, podaje i patrzy na mnie wymownie.

Tchnienie (nast. scena).
Jakieś pole. Widzę strumień, którym płyną martwe ludzkie ciała. Dostrzegam wśród nich swoją dawna przyjaciółkę. Obraz nie budzi złych skojarzeń. Widać, ze postaci raczej śpią.... w penej chwili dostrzegam tam siebie. Patrzę przez moment, po czym nagle uświadamiam sobie, patrząc na ośnieżone zbocza strumienia do jakiego dobija moje cialo, że w raju nie ma śniegu! Natychmiast pochwyciłam swoje ciało i zaczęłam je obmywać wodą, chcąc wybudzić. Po chwili poczułam jak przeszyła mnie niewiarygodna siła, sprawiając, że wszystko pogrążyło się w blasku. To było jak tchnienie.

Wielki biały kot (n.s.)
Gdy blask zniknął znalazlam się na dziedzińcu kościoła rodzinnego miasta. O dziwo znów wieża (w rzeczywistości tam jej nie ma). Wchodzę i postanawiam zejść na dół. Wiem, że musze tam iść. Po drodze pełne wściekłości i rozpasania charczą na mnie koty, lecz nie atakują. Na dole jest jasno dzięki dużym oknom piwnicy. Na jakiejś ladzie siedzi wielki biały kocur z różowymi skrzącymi oczami (przypominały gwiazdy galaktyk). Kocur nie wykazuje zainteresowania mną acz wiem, że czekal na mnie. Nie otwierając pyszczka, przemówił: „pamiętaj o godzinie ‘zero’”. Po czym powtórzył: „o godzinie 10:00, 10:15”.

Schody (n.s)
Jakieś wnętrze domu. Obszerny hol i schody po których schodzę (lecz to ja patrze na siebie z boku i widze siebie schodząca). Wokół jakieś zamieszanie, ludzie, wszyscy się bardzo krzątają. Ktoś podchodzi do mnie (tej na schodach)i podaje tort z wielkimi podziękowaniami . Nie pamiętam za co. Zaznaczył tylko, że dla pani doktór (w rzeczywistości nie mam nic wspólnego z medycyną i raczej nie ma na to szans). Byłam zaskoczona i przyjęłam niechętnie. Wchodze po schodach na górę. Dochodzę do następnej kondygnacji i widzę, że nie jest jeszcze skończona. Schody sie urywają, acz ekipa w dużym pośpiechu pracuje by wszystko ukonczyć. To chyba był mój dom z przyszłości....

Dzis ponownie przyśnił mi się biały kot, ten sam, bez słów, tylko obraz.....
Co to możne znaczyć?

Pozdrowienia
Over
Topoverspace wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


Nadine Wysłany: 24.01.2010r. o 18:48

Twój awatar

Zarejestrowany:
31 lipiec 2004r.

Postów: 118

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.01.10
odnośnie powtarzającego się symbolu... zaglądałaś do artykułów? http://www.sny.net.pl/Article18.html

a odnośnie snu... sama zaznaczasz, że "Był pierwszym wielkim snem, jaki zapamiatałam, a jaki zapoczątkował czas wewnętrznego dialogu." czyli skoro sama go tak odebrałaś, to musiał mówić o czymś naprawdę istotnym i ważnym dla ciebie. A skoro ponownie, po kilku latach, pojawia się ten sam symbol, to być może sytuacja/e, której dotyczył sen, który miałaś kilka lat temu, w dalszym ciągu jest aktualna, nierozwiązana i podświadomość znowu podsuwa ci ten symbol jakby przypominając, że jest to wciąż aktualne.

pozwolę sobie na małą dygresję - oglądasz może anime? w sumie to zajrzałam do tego tematu, bo tytuł skojarzył mi się postacią kota z jednego anime, które oglądałam jakieś 7 lat temu, a które bardzo zapadło mi w pamięć. I pojawia się tam właśnie duży, nieco nawet większy od człowieka, kot. tutaj ending z anime - http://www.youtube.com/watch?v=tPRVWyFsdZE - ten właśnie kot pojawia się chyba w 14 sekundzie. Powiem ci, że postać wielkiego kota z tego anime z nienznanych mi przyczyn bardzo mnie zaintrygowała i później nawet pojawiła się w jakimś moim opowiadaniu icon_wink

a wracając do twojego snu... zastanawiałaś się nad znaczeniem poszczególnych symboli? i nie chodzi tutaj o same symbole, bo same symbole nie mówią wszystkiego. wiele osób ma skłonności do spłycania znaczenia symboli sennych (nie mam na myśli ciebie, mówię teraz o tym jak to zwykle bywa) uznając, że każdy symbol ma określone znaczenie i należy się tego trzymać, np. że zęby pojawiające się we śnie zwiastują niechybną śmierć w otoczeniu osoby, której się taki symbol przyśnił, a przecież zęby mogą być różne... białe, równe, lśniące, ale też zepsute, wypadające, krwawiące, ale bez względu na to, jakie będą, najważniejsze są odczucia śniącego w stosunku do tych symboli, do wydarzeń ze snu, emocje jakie pojawiają się we śnie. To emocje, odczucia są kluczem, symbole są tylko wskazówkami. I nie chodzi mi o to, że symbole nie są ważne. Są ważne, ale w oderwaniu od odczuć, jakie pojawiły się we śnie, symbole stają się w pewnym sensie puste i mogą oznaczać cokolwiek. No, ale to tak przy okazji tylko napisałam, a wracając do twojego snu...


W pierwszej części twojego snu pojawiają się księżyce (godne uwagi jest znaczenie Księżyca opisane w Senniku - http://www.sny.net.pl/Reviews-req-showcontent-id-57.html - może będzie to dla ciebie jakaś wskazówka), które odbierasz jako znak zwiastujący nadejście np. jakiejś katastrofy, do tego pojawia się trąba powietrzna. Trąba powietrzna ma to do siebie, że niszczy wszystko co znajdzie się na jej drodze, nie da się jej powstrzymać. Jednak opisujesz ją jako niegroźną. Do tego piszesz, że ludzie w restauracji są mocno zaniepokojeni tą sytuacją, jednak nie piszesz nic o własnych odczuciach, więc nie wiem, czy też się bałaś, czy nie. Być może zaniepokojenie gości jest tak naprawdę twoim niepokojem, ale nieuświadomionym? no a tak w skrócie - być może jest to zwiastun nadchodzących, poważnych zmian w twoim życiu (tutaj pokuszę się o bardziej naciąganą interpretację... wg Sennika, znaczenie Księżyca "Ukazuje (odbija) światło wyższej jaźni, duchowe prawdy. Symbolizuje cechy kobiece, podświadomy umysł, siłę miłości, uczucia, emocje, bierna siła.", więc może te zmiany dotyczą duchowości, twojego wewnętrznego życia? Argument na poparcie tej tezy - sama napisałaś o tym śnie, że "Był pierwszym wielkim snem, jaki zapamiatałam, a jaki zapoczątkował czas wewnętrznego dialogu."), coś, niczym tornado, może obrócić twoje dotychczasowe życie do góry nogami, zupełnie je zmienić, wręcz zniszczyć wszystko, co dotychczas zostało zbudowane (ale może po to, żeby zrobić miejsce na wybudowanie czegoś nowego?), ale skoro odbierasz pojawiające się we śnie tornado, jak niegroźne, to może na razie dopiero zbliża się i musi minąć jeszcze dużo czasu. Ale wszystko oczywiście też zależy od tego, jakie były twoje odczucia w stosunku do tych wydarzeń, tak jak już wcześniej pisałam.

"Gdy blask zniknął znalazlam się na dziedzińcu kościoła rodzinnego miasta. O dziwo znów wieża (w rzeczywistości tam jej nie ma). Wchodzę i postanawiam zejść na dół. Wiem, że musze tam iść. Po drodze pełne wściekłości i rozpasania charczą na mnie koty, lecz nie atakują. Na dole jest jasno dzięki dużym oknom piwnicy." - kolejny raz odwołam się do Sennika - "Piwnica - Podświadomość. Odzwierciedlenie ukrytych rzeczy, nawyków. Zobacz czyja, co się w niej znajduje? Co tam robisz?" i dopis Eli, również bardzo ciekawy i godny uwagi: "Bardzo często domy symbolizują nasze ciało, gdzie poddasze jest kojarzone z wyższymi aspiracjami, a piwnice symbolizują niższe albo podstawowe centra energetyczne. Ponieważ piwnice są często ciemne oraz znajdują się pod powierzchnią, poniżej poziomu gruntu, w głębi ziemi, mogą oznaczać najgłębsze części naszej podświadomości. Wielka wartość leży w badaniu wypartych warstw podświadomego umysłu. Sprawy, które stłumiliśmy albo o nich zapomnieliśmy, takie jak poczucie winy czy wstyd, lęk, wydobyte na światło dzienne często okazują się całkiem odpowiednim wyrażeniem ludzkiego zachowania. Można je wtedy zintegrować, a gdy je zrozumiemy, możemy się od nich uwolnić. Może właśnie teraz nadszedł czas, aby to zrobić. -Piwnica może oznaczać podstawę albo korzeń problemu, z którym się zmagamy. Należy zwrócić uwagę na znaki towarzyszące."

I dalej - "Jakieś wnętrze domu. Obszerny hol i schody po których schodzę" - znowu te same symbole - schodzy, schodzenie po schodach, do tego dom (http://www.sny.net.pl/Article87.html). Moim zdaniem cały ten sen zdaje się dotyczyć jednego tematu, jednak w różnych jego częściach to samo jest ci pokazywane na różne sposoby (jak to często w snach bywa), ale sama musisz dojść do tego, czego sen dotyczy, o czym mówi, na co zwraca uwagę, czy może przed czym ostrzega.

Nie chcę dawać ci gotowej interpretacji, bo to przecież nie o to chodzi, chcę tylko podsunąć ci pewne wskazówki, które możesz wziąć pod uwagę, rozważyć, czy może faktycznie coś w tym jest, czy jednak nie. dlatego zaznaczam, ze nie traktuj tego co piszę, jak interpretacji, ale jako "wskazanie możliwego rozwiązania" icon_wink Dlatego nie będę starać się na siłę interpretować twojego snu, podałam tylko możliwy przykład interpretacji kilku symboli, w ten sposób zastanów się nad innymi.
TopNadine wyślij PM
overspace Wysłany: 26.01.2010r. o 21:07


Zarejestrowany:
26 październik 2009r.

Postów: 49

Status: offline

ostatnia wizyta: 09.08.10
Cześć

Dziękuje za reakcję i sugestie.
Muszę przyznać, że zupełnie nieoczekiwanie wyjaśniło się kilka kwestii zw. z enigmatycznym dotąd kotem.
Zapytałaś, czy oglądam anime, co od razu przywiodło mi skojarzenie z jungowskimi: anima i animus, nie zaś z animacją. (?!!) Za tą bowiem (jak i niemal każdą) zdecydowanie nie przepadam gdyż jej zwyczajnie nie czuję, podobnie jak całej sztuki i kultury Azji. Nie moja częstotliwość. Bardziej dusza moja współwibruje z Bliskim Wschodem, Afryką Północną i naturalnie ziemią Europy (szczególnie tej południowej).
I to właśnie tym tropem idąc, docieram intuicyjnie do serialu 7 życzeń (b. popularny w l. 80tych) ze słynnym kotem Rademenesem, jaki mówił ludzkim głosem, miał zdolność spełniania życzeń i w ogóle był wcielonym starożytnym Egipcjaninem, ofiarą klątwy (szczegóły fabuły tu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_%C5%BCycze%C5%84). Pamiętam, że gdy wypowiadał swe zaklęcia, skrzyły mu oczy w ten sam sposób jak temu z mojego snu.
Różnica była taka, ze Rademenes był czarnym kotem z żółtymi oczami (klasyczny dachowiec), mój zaś miał wymuskany, śnieżnobiały i długi włos (a'la pers). Oczy lśniące jak oszlifowane ametysty.... To podobieństwo "ról" a jednocześnie różnica kolorów zainspirowała mnie do stwierdzenia, iż mój kot to symbol transformacji, oczyszczonej energii męskiej (animus), jaka panuje nad rozwścieczonymi kotami, a jakie zastałam po wejściu do wieży i odczułam jako swoją animę, negatywny obraz mojej żeńskiej energii. E. męska panuje, dlatego mnie nie atakują. Rademenes spełnia życzenia (zaklina), mój kot wyrokuje. Czarna magia - biała magia.
Godzina 'zero' to godzina końca i nowego początku. Przełomu w transformacji. Śmierci duchowej i odnowie poprzez nią (moje martwe ciało płynące rzeką i ja, która próbuje je przywrócić do życia). Odejścia starej "mnie" i zmartwychwstaniu nowej, co zresztą symbolizował w następnym obrazie snu widok domu, jaki był w fazie budowy bądź remontu (wyższe kondygnacje były na ukończeniu). Myślę, czuję (!) ze to zamieszanie jakie tam trwało, to obraz nowych sił jakie pojawia się w "nowym wcieleniu" a zwrot do mnie:"dla pani doktor" miał wskazywać, ze uzdrowienie to, odnowę życia, zawdzięczać będę sobie i widać mam taką zdolność.
Samouzdrowienie prowadzi do autonomii - dom jest tego obrazem.
Cały ten sen pokazywał transformacje żeńskiej energii (na co zwróciłaś słusznie uwagę) po kliku życiowych załamaniach jakie sugerowała trąba i orszak. Zaiste było ich kilka (sen miałam ok 1996 r), wybijając mnie z orbity dotychczasowego rytmu, wartości, zasad i uwydatniając braki w pojmowaniu i przeżywaniu swojej żeńskiej energii. Miałam problem z uczuciami i w ogóle czuciem, mocno racjonalizując życie i wynosząc priorytety materialne ponad to co duchowe. dopiero ten sen zwrócił moja uwagę na temat symbolu, co ułatwiały mi studia w tamtym czasie na kierunku zw. ze sztuką i nawet miałam zajęcia z historii symbolu w sztuce. Potem Jung.... archetypy.... psychologia... Zdałam sobie sprawę, ze wyższa jaźń komunikuje się ze mną poprzez książki i sny.
Dziś pojęłam białego kota. Brakujący element w układance, choć czuję, że godzina 'zero' dopiero przede mną.

pozdrawiam serdecznie
na pewno będę jeszcze śnić i pisać
over

ps.
W literaturze Junga natrafiłam kiedyś na kwestie: "odkryj w sobie kota". Każdy ponoć go ma w sobie; istotę niezależną, dziką, nieokiełznaną. Natura.
Topoverspace wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl