Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Środki transportu i podróżowanie  :: Autobus,woda,wypadek.

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Autobus,woda,wypadek.

polinaa Wysłany: 01.07.2009r. o 13:52

Twój awatar

Zarejestrowany:
29 December 2007r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.07.09
Witam.
Miała dzisiaj dość dziwny sen. Śniło mi się ze jadę autobusem obok siedziała moja była koleżanka a cały autobus był pełen znajomych. Kierowała jakaś znajoma i w pewnym momencie nie wyrobiła na zakręcie i wpadliśmy do wielkiego jeziora czy szerokiej rzeki autobus sie zanurzył a ja zwinnie wydostałam się przez uchylona szybę i zaczęłam z innymi znajomymi wyciągać innych potem znalazłam sie na drodze z której wypadł autobus wszyscy byliśmy przytomni i znowu ta moja była koleżanka, jakaś rozmowa prawie kłótnia po chwili jechaliśmy tym samym autobusem ku celu .Niestety zostałam obudzona i nie wiem co by było dalej....
Proszę o pomoc w interpretacji tego snu.Dziękuję.
Toppolinaa wyślij PM
Google AdSense Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


uli Wysłany: 07.11.2009r. o 01:47


Zarejestrowany:
07 November 2009r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 07.11.09
wlasnie wpisalam w google "wypadek autobusowy - sennik" i wyskoczył mi własnie ten Twoj post!...i jestem troche przerażona bo miałam prawie identyczny sen! - sporo się w nim działo, ale własnie ten odcinek zapamietalam najlepiej: jechalam w autobusie, gdzies blisko kierującego stalam, a kierujacym byl moj tata...jechal strasznie nieostroznie, co chwile wjezdzal, chyba z 3 razy na zapory kolejowe które po prostu rozwalal prowadzonym autobudem o duuuzej predkosci, no i az w koncu tak jak napisalas na jakims zakrecie nie wyrobil i jakby polecielismy na lewa strone do jeziora... a w czasie spadania do wody otowrzylam drzwi wejsciowe, by moc sie wydostac.. taktez sie stalo, wszyscy chyba sie wydostali z autobusu, juz we wodzie..ale plyneli ku brzegu... ja tez plynelam i na szczescie doplynelam... no i potem takze prawie, jak nie wszyscy znalezlismy sie na tej drodze...spogladalam w strone tego jeziora...

ogolnie sen mnie zaciekawil i troche przerazil...zwlaszcza, że snilo mi się prawie to, co Tobie:O



czy ktos jest cos w stanie rzetenego poweidziec na ten temat?.........


polinaa -odezwij sie tutaj.


pozdro..
Topuli wyślij PM
uli Wysłany: 07.11.2009r. o 01:49


Zarejestrowany:
07 November 2009r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 07.11.09
chcialam jeszcze dodac, że w autobusie tez byli moi znajomi... i, że też wiecej nie pamietam, bo się przebudzilam....
Topuli wyślij PM
Ela Wysłany: 07.11.2009r. o 23:00

Twój awatar

Zarejestrowany:
15 June 2003r.

Postów: 750

Status: offline

ostatnia wizyta: 30.01.10
uli
miałam prawie identyczny sen! - sporo się w nim działo, ale własnie ten odcinek zapamietalam najlepiej: jechalam w autobusie, gdzies blisko kierującego stalam, a kierujacym byl moj tata...jechal strasznie nieostroznie, co chwile wjezdzal, chyba z 3 razy na zapory kolejowe które po prostu rozwalal prowadzonym autobudem o duuuzej predkosci, no i az w koncu tak jak napisalas na jakims zakrecie nie wyrobil i jakby polecielismy na lewa strone do jeziora... a w czasie spadania do wody otowrzylam drzwi wejsciowe, by moc sie wydostac.. taktez sie stalo, wszyscy chyba sie wydostali z autobusu, juz we wodzie..ale plyneli ku brzegu... ja tez plynelam i na szczescie doplynelam... no i potem takze prawie, jak nie wszyscy znalezlismy sie na tej drodze...spogladalam w strone tego jeziora...

To że Twój tata kieruje tym autobusem, może odnosić się do tego, kto kieruje Twoim życiem na tym etapie podróży. Wydaje się, że masz w tym wszystkim bierny udział i ze snu nie wynika, abyś protestowała, jak on chciałby Twym życiem pokierować. Jego pomysły na życie wydają się nieodpowiedzialne, szalone, nierozsądne, skazane na wypadnięcie na którymś życiowym zakręcie. Czy to ma faktycznie związek z Twoim ojcem z rzeczywistości - to już musisz sama osądzić.
Gdyby to był mój sen, zadałabym sobie pytanie, jakie są moje własne pomysły na życie. Czy na pewno mam podążać drogą, którą mi wyznaczył ktoś inny? Czy to jest na pewno moja droga? Czy droga, którą idę/jadę, jest pewna i czy nie może się zakończyć tak jak we śnie.

Pozdrawiam,
Ela


_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
TopEla wyślij PM Strona domowa


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl