Zarejestrowany:
07 September 2008r.
Postów: 4
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.09.08 | W czasie wakacji miałam bardzo dziwny sen: śniło mi się że byłam na jakimś balu. Razem z jakimiś dziewczynami rozmawiałam na temat sukien. Bardzo się nimi zachwycałyśmy. I nagle gdy tak się rozglądałam dziewczyny zaczęły zamieniać się w zakonnice (nie było ani jednego faceta). Byłam tym bardzo zdziwiona bo nie wiedziałam skąd one się wzięły. I w jednej chwili nagle odwróciłam głowę i zobaczyłam wszystkie zakonnice ustawione z rzędzie, wszystkie unosiły się nad ziemią i każda miała przeciętą szyję do połowy (tak że głowy im zwisały). Ale nie było żadnego ślady krwi. Bardzo się wystraszyłam. No i obudził mnie pies który akurat wszedł mi do łóżka. Potem ten sen mi się już nie przyśnił. Przez kilka dni zastanawiałam się nad znaczeniem tego snu, bo był on dość nietypowy.
Natomiast drugi sen miałam jakieś 2 tygodnie temu. Śniło mi się że po mszy świętej razem z koleżanką poszłyśmy do księdza. Ja wzięłam wpis do książeczki a ona zamawiała msze (nie pamiętam za kogo chyba za babcie). Pamiętam że dała księdzu 6zł w 2-złotówkach i jena z nich spadła i ona schyliła się żeby podnieść i w tym momencie razem z księdzem uśmiechnęliśmy się do siebie (chyba dlatego że to fajnie wyglądało jak koleżanka schylała się przed księdzem). Następnie koleżanka nagle zniknęła i ja zostałam sama z księdzem. On powiedział ze musi zrobić zakupy więc poszłam razem z nim. Byliśmy w małym sklepiku. Przy kasie księdzu zabrakło pieniędzy (ja nie miałam wcale) i kasjerka powiedziała że po znajomości zakupy są za darmo. Więc wyszliśmy z jedną reklamówką. Szliśmy w stronę kościoła. Do księdza zadzwonił telefon i zaczął rozmawiać. Przez telefon kogoś pocieszał. Ja w tym czasie zaczęłam się rozglądać dookoła i zobaczyłam ze bardzo dużo ludzi zebrał się pod kościołem i jego okolicach i wszyscy się na mnie patrzą. Wiedziałam że od tego momentu wszyscy będą o mnie gadać że jestem z księdzem i takie tam. Przed przejściem dla pieszych przed kościołem na ławce siedziała moja koleżanka z klasy. Popatrzyła się na mnie z uśmiechem na twarzy i puściła mi oko. Nie byłam z tego zadowolona bo ona jest największą plotkarą w szkole i wiedziałam że do tego co widziała jeszcze coś doda i opowie wszystkim. Gdy ją minęliśmy ksiądz skończył rozmawiać a ja z ciekawości zapytałam kto dzwonił. Zaczął mi tłumaczyć kto to był (ale nie wiedziałam o kogo chodzi). To była jakaś kobieta która żaliła mu się ze jej mąż jest pijany.... i od tego momentu ksiądz zaczął się dziwnie zachowywać. Złapał mnie pod rękę i zaczął przytulać. Czułam się dziwnie bo przecież to ksiądz ale nie wiem dlaczego zaczęłam sobie myśleć że to może lepiej bo jeśli zrezygnuje z kapłaństwa to będzie dobrym materiałem na faceta. Wtedy zobaczyłam proboszcza i od razu (dosłownie) odskoczyłam od księdza ale on zaczął się do mnie przymilać. Zaczęłam się bać co powie na to proboszcz, który patrzył w naszą stronę. Więc skręciłam aby wejść tylnym wejściem do kościoła. Ksiądz poszedł za mną. Gdy weszliśmy było tradycyjnie ciemno i ogarnął mnie strach (bo skoro on się tak dziwnie zachowuje to może wpadnie mu coś głupiego do głowy... no i miałam rację). Wtedy ksiądz zaczął mnie przytulać i dotykać, nie podobało mi się to i zaczęłam uciekać w głąb kościoła (tam było jeszcze ciemniej). Ksiądz biegł za mną i już mnie prawie złapał...... i zadzwonił budzik.
Od tamtego czasu czyje się dziwnie. Nie wiem dlaczego ostatnio śnią mi się sny związane z kościołem bo przecież nie jestem aż tak pobożna. Zazwyczaj chodzę tylko w niedziele do kościoła i na tym koniec. Już prawie zapomniałam o tym śnie ale ostatnio byłam znowu w kościele (na spowiedzi) i akurat trafiłam na tego księdza i mi się wszystko przypomniało. I znowu zaczęłam myśleć o tym śnie.
P.S. Bardzo zależy mi na dobrym przetłumaczeniu tych znów dlatego jeśli będzie trzeba to prosze zadawać pytania a ja postaram się na mnie odpowiedzieć. |
Zarejestrowany:
28 March 2008r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.09.08 | Wszystkie sny są bardzo ważne dla śniącego i tak naprawdę to tylko on może je do końca zrozumieć.
Drugi sen , gdyby był moim snem, powiedziałabym, że skrycie kocham się w jakimś księdzu, ale się tego jednocześnie obawiam. Jak w tytule walca "Chciałabym a boję się'.
Dla porządku powinnaś mi napisać, czy osoby, miejsca, sytuacje są takie, jak w realu, czy coś Ci przypominają.
Jest to tzw,test prawdziwości. Im więcej szczegółów z prawdziwego życia tym mocniej można podejrzewać, że sen ma cechy prorocze. Ksiądz może też być reprezentantem jakiejś osoby dla Ciebie z jakiegoś powodu niedostępnej, najpewniej z jakiegoś społecznego tabu.
W pierwszym śnie zmiana sukien może sugerować chęć czy potrzebę zmiany zewnętrznego wizażu. Suknie i to piękne ubieramy, by zwrócić na siebie uwagę, zająć w świecie dobrą pozycję.Jesteś na balu, czyli tam, gdzie króluje rozrywka .
Koleżanki zmieniają się w zakonnice, osoby raczej nieciekawie ubrane, ale te ulatują do nieba, gdzie na ogół takie osoby się spieszą.
Sen jak i drugi , pokazuje Twoja chęć zabawy , być może erotycznej, a skrupuły jak owe zakonnice unoszą się do nieba, czyli na ziemi niewiele mają do zrobienia, tym bardziej, że mają podciętą szyję i opadnięta głowę, zapewne krew do mózgu niespecjalnie dopływa i głowa nie za bardzo myśli. |