Zarejestrowany:
01 June 2007r.
Postów: 197
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.08 | witam,
byłam jakby obserwatorem w śnie ale cały czas bardzo blisko 'środka' zdarzeń..
widziałam 3 małe zwierzątka podobne do wiewiórek(nie wiem dokładnie co to były za istotki), które próbowały dostać się do czyjegoś domu, zapukały do drzwi, jakaś kobieta uchyliła drzwi, popatrzyła na nie i jakby na mnie i zamknęła drzwi z powrotem, sytuacja powtórzyła się 3-krotnie, więc owe zwierzątka skoczyły na klamkę i otworzyły sobie same drzwi i szybko przemknęły do środka, ale tylko 2 z nich, ta trzecia i ja-jako obserwator zostaliśmy na zewnątrz...
wiewiórka obiegała dom dokoła i szukała uchylonego okna, ale jak jakieś było to w środku świeciło się światło i jakaś kobieta tam siedziała, w każdym pokoju jakby inna osoba, więc nie było możliwości dostania się do wewnątrz...
i w pewnym momencie chyba zawiał wiatr i zwiał tą wiewiórkę z parapetu i wtedy zmieniła chyba postać bo wyglądała jak wróbel, leciała z wiatrem ale stał się on tak silny, że na chwilę stracił on panowanie nad tym gdzie leci, wystraszył(am) się bo właściwie jakbym to była już ja...
chciałam bardzo wrócić do tamtego domu ale wiatr znosił bardzo w niewiadomym kierunku i wtedy poczułam obecność większego ptaka, jakby kruka- cały był czarny ale zaufałam mu odruchowo, wiedziałam, że wskaże mi drogę...tak też się stało, leciałam za nim, dość ciężko było mi nadążać ale wiedziałam w którym kierunku lecieć, tak było do pewnego miejsca..w którym kruk zniknął mi z pola widzenia ale przekazał wiadomość, że tu za tym zakrętem na rogu jest najlepsze miejsce, w którym programują gry komputerowe... tyle pamiętam...
pozdrawiam,
wiki |