 |
 |
Sen o psach |
| marzenajurczak |
Wysłany: 29.06.2008r. o 16:01 |
|
Zarejestrowany:
29 June 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 04.07.08 | Witam! Miałam dziś bardzo dziwny sen. Oto jego treść:
Szłam z całą swoją rodziną po terenie zakładu pracy mojej zmarłej matki (dodam, że zakładu już dawno nie ma, że są wybudowane nowe budynki, a w moim śnie on nadal tam stał). Za nami biegły dwa małe czarne pieski- jeden z nich podobny do kozy. Nie były bardzo natrętne i kopnęłam je, jedne z nich upadł i nie wstał, a ten podobny do kozy upadł, ale zaraz wstał i biegł dalej. Przy ulicy leżał stary łańcuch, mąż go wziął i uderzył psa w łeb. Ten upadł, a krwawiący łeb leżał na krawężniku. Po kilku krokach odwróciłam się i zobaczyłam jak z tego psa zrobiła się młoda, ładna kobieta. Miała ona czarne włosy, a z jej głowy-po lewej stronie- leciała krew. Zatrzymałam się i zapytałam czy ją boli i czemu za nami szła. Odpowiedziała, że dostała nie raz, a biegła za nami, ponieważ w reklamówce mamy kiełbasę, a ona jest głodna. Dałam jej kiełbasę, a ona trochę jadła, a trochę dawała temu małemu psu. Powiedziała, że to jest jej synek. Po krótkiej rozmowie dowiedziałam się, że jest bezdomna i nie ma dla niej miejsca w noclegowni. Pojawiła się kobieta z dużym notesem. Okazało się, że jest ona pracownikiem Opieki Społecznej, która zajmowała się przydzielaniem bezdomnym miejsc w noclegowni. Oznajmiła, że kobieta jest na liście, ale dopiero na setnym miejscu, a miejsc jest dla pięćdziesięciu osób. Zdenerwowałam się na nią i wysłałem pod jej adresem kilka epitetów. Krzyczałem: ,,jak to jest możliwe, że są miejsca dla pijaków, a nie ma miejsca dla matki z dzieckiem?". Po chwili milczenia zapisała ją w swoim notesie i powiedziała mi go pokazując, że teraz znajduje się na 37 miejscu i że dziś będzie spała w noclegowni. Wtedy obudziłam się przerażona i nie mogę o tym śnie zapomnieć. Proszę o interpretację. Pozdrawiam |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| MaaG***ZzZ |
Wysłany: 30.06.2008r. o 14:31 |
|
Zarejestrowany:
04 May 2008r.
Postów: 90
Status: offline
ostatnia wizyta: 01.12.08 | Nie wiem na ile się to sprawdzi w Twoim przypadku,ale kiedy ja śniłam o psach,a miewalam przez pewien czas wiele takich snów,jak i o osobach skrzywdzonych przez los,chodziło w rzeczywistości o osobe z którą byłam bardzo silnie związana.Okazalo sie po jakims czasie,ze ta osoba duzo o mnie myslala i bardzo mnie potrzebowala. Zastanow się ,czy nie ma takiej osoby w Twoim otczeniu,aczkolwiek podkreślam , ze to jest moje doświadczenie senne a w Twoim przypadku przesłanie moze byc inne...
Warto sie tez zastanwoic nad liczbami we snie Czy któraś z tych liczb ma dla Ciebie jakies znaczenie w prawdziwym zyciu ?
3+7 = 10 i 10*10=100 |
 |
|
|
| Ela |
Wysłany: 30.06.2008r. o 17:31 |
|
Zarejestrowany:
15 June 2003r.
Postów: 638
Status: offline
ostatnia wizyta: 01.12.08 | Witaj Marzeno,
Bardzo trudno jest cokolwiek zinterpretować bez znajomości sytuacji życiowej śniącego/śniącej.
Nie wiadomo, jakiej sfery dotyczy Twój sen – czy sytuacji rodzinnej, czy zawodowej? Scena dzieje się na terenie zakładu pracy, przeszłego zakładu, ale piszesz, że idziesz z całą swoją rodziną. Może więc chodzić o jakąś sprawę z przeszłości, która jeszcze oddziałuje na Twoje życie rodzinne. Zapewne chodzi o konflikt jakichś emocji, skoro we śnie Ty wraz z mężem wyrażacie agresję w stosunku do tego małego czarnego psa, który natrętny nie był, a tylko podążał za wami. Zapytałabym więc siebie, gdyby to był mój sen, czy jest jakaś sytuacja, z którą nie umiem, czy nie umiemy z mężem sobie poradzić, więc chcę/chcemy ją wykopać z myśli i głowy? Czy dotyczy to jakieś starej więzi (patrz: stary łańcuch), czegoś z przeszłości? Poszukaj w sprawach zawodowych.
(W tym miejscu nieśmiało zapytam, a może chodzi o trójkąt, coś co miało miejsce w przeszłości, skoro ten piesek zamienia się w młodą, ładną dziewczynę z dzieckiem?).
Po tej przemianie psa w zranioną, krwawiącą dziewczynę, widać u Ciebie zmianę nastawienia w stosunku do niej, chcesz jej pomóc w jej trudnej sytuacji, wiesz, że jest bezdomna i z dzieckiem, chcesz ulżyć w jej losie.
A jeśli popatrzymy na sen od strony, że wszystkie elementy i postacie ze snu snu są nami samymi, może bliższe są Tobie uczucia tego bitego pieska, który obrywa nie raz od życia i zraniony mimo wszystko podąża za tymi, co go zbili i czuje się bardzo na daleko na liście potrzebujacych?
Tylko Ty znasz odpowiedzi na te pytania. Ktoś postronny ze swymi hipotezami może zabrnąć w ślepe uliczki.
A Mag już podpowiedziała, jak by można ugryźć te liczby.
Pozdrawiam ciepło,
Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada) |
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 01.07.2008r. o 01:35 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 635
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.08 | "Szłam z całą swoją rodziną po terenie zakładu pracy mojej zmarłej matki"
czy jest ktoś lub coś co zostało odrzucone/zaniechane w tamtym czasie - domaga się uszanowania czy rowiązania?
Jeśli tak, to pomoże jeśli się te sprawy uporządkuje.
Post edytowany przez: 44, 01-07-2008 - 01:36 |
 |
|
|
| marzenajurczak |
Wysłany: 04.07.2008r. o 20:08 |
|
Zarejestrowany:
29 June 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 04.07.08 | Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Wszystkie z tych odpowiedzi zgadzają się w mniejszym lub większym stopniu z moim życiem i teraz je porządkuję. |
 |
|
|
|  |
|  |