 |
 |
Nauka prawidłowego korzystania z łazienki ;) |
| ana_mert |
Wysłany: 07.05.2008r. o 20:31 |
|
Zarejestrowany:
28 March 2008r.
Postów: 46
Status: offline
ostatnia wizyta: 07.06.08 | Śniło mi sie ,że idę razem z jakąś dziewczyną (była mi bliska, więcej niż przyjaciółka. Jednakże nie znam jej w rzeczywistości ani też nikogo mi nie przypomina) ulicą niedaleko mojego domu. Był tam nowy "budynek"(coś na wzór schronu). Przypominał porośnięty trawą pagórek z dziurą stanowiącą wejście. (nie muszę chyba mówić co to przypomina "wzgórek i dziurka") Z budynku wyszedł jakiś mężczyzna. Około 35 lat. Zauważywszy nas przedstawił się nam jako nauczyciel prawidłowego korzystania z łazienki i zaoferował darmowy kurs. Zgodziłyśmy się uznając ,że będzie to zabawne. Zaprowadził nas do innego pagórka ukrytego nieco w cieniu, wejście do niego było węższe niż do pierwszego. Weszłyśmy do środka.
Okazało się ,że w środku jest największa, najładniejsza i najczystsza łazienka jaką kiedykolwiek widziałam. Miała kilka pięter (na jednym były same umywalki, na innym toalety, na jeszcze innym natryski itd. Było też piętro gdzie było wszystko naraz) choć nie widziałam żadnych schodów, nie mam pojęcia jak się dostawało z jednego pietra na drugie a jednak jakoś się to samo działo i każde piętro było tak wielkie ,że wzdłuż ściany było miejsce na ponad 100 umywalek razem z lustrami postawionych jedna obok drugiej. Mężczyzna powiedział żebyśmy nieco przyzwyczaiły się do otoczenia a sam gdzieś poszedł. Oddzieliłam się od towarzyszki i każda poszła w inną stronę. Zwiedzając poszczególne piętra natknęłam się na pomieszczenie z całą masą natrysków. Każdy z nich był w oddzielnym, wąskim pomieszczeniu jednakże była tam kamera skierowana do środka kabiny prysznicowej a obraz z niej wyświetlany był na drzwiach od strony korytarza, zero prywatności. A jednak miało się poczucie bezpieczeństwa. Idąc korytarzem stwierdziłam w pewnym momencie ,że moje ubranie nie pasuje do otoczenia i przebrałam się w bordową (ciemno-czerwoną) erotyczną bieliznę. Chwilę później spotkałam dziewczynę która weszła do budynku razem ze mną. Gdzieś po drodze i ona widocznie wpadła na pomysł żeby się przebrać bo miała na sobie białą, koronkową bieliznę. Wyglądała prześlicznie, najwyraźniej i ona uważała podobnie o mnie bo bez chwili namysłu rzuciłyśmy się w swoją stronę i zaczęłyśmy namiętnie całować. Było cudownie. Po chwili w pomieszczeniu pojawił się mężczyzna który nas do tego budynku wpuścił, nie wydawał się zgorszony widokiem 2 całujących się dziewczyn, zachowywał sie tak jakby podobne rzeczy widywał codziennie. Powiedział tylko "Jak skończycie proszę iść za mną" i poszedł na piętro z umywalkami. Poszłyśmy za nim. Wybrałyśmy 2 umywalki w rogu, tuż obok siebie (dzięki czemu co chwilę się dotykałyśmy flirtując ze sobą w ten sposób ) choć miałyśmy do ich wyboru ponad 100. Mimo skąpego ubioru i naszego dość niestosownego zachowania (chociaż...czy niestosownego? W łazience przecież wszystko wolno ) przez cały sen czułam się swobodnie. Ani razu nie poczułam się zażenowana czy coś w tym stylu. Mężczyzna kazał nam wyciągnąć przybory do mycia zębów i pokazać jak zazwyczaj je myjemy aby następnie wtrącić parę uwag na temat jak jest a jak być powinno. Poszłam na pierwszy ogień, miał wiele uwag począwszy od tego jak trzymam szczoteczkę a skończywszy na sposobie w jaki zakręcam tubkę z pastą do zębów, szczerze mówiąc irytowało mnie to. Ten facet nie ma prawa mówić mi jak ja mam zęby myć. Stojąca obok dziewczyna dodawała swoje drażliwe komentarze jednak była to raczej forma flirtu niż chęć dokuczenia. "Taa, zobaczymy co będzie jak się ciebie zacznie czepiać" odparłam i obie wybuchnęłyśmy śmiechem. Obie nie mogłyśmy się doczekać dalszej części kursu gdy pójdziemy się uczyć jak "prawidłowo brać prysznic" Wiadomo z jakiego powodu. Cały czas prowadziłyśmy też pogawędkę z instruktorem. Przyznał nam się między innymi ,że jest on rabinem (O.o huh? Przecież ja nawet wierząca nie jestem a co dopiero żydówka, skąd niby rabin?) i ,że każda z umywalek w pomieszczeniu kosztowała ponad 6000zł. Długo nie mogłyśmy się nadziwić jak tak można (przecież porządne umywalki z reguły są dużo tańsze) i skąd miał tyle kasy.
Zanim "test mycia zębów" doszedł do mojej towarzyszki jakiś dźwięk pochodzący z rzeczywistości wybudził mnie ze snu. Więcej już zasnąć nie mogłam. Szkoda, ale w sumie nie żałuję. I tak był to jeden z najprzyjemniejszych ( ) snów jakie miałam.
Ja wiem ,że to w sumie sen życzeniowy. Chciałam już od jakiegoś czasu żeby mi się coś podobnego przyśniło. Zastanawia mnie jednak co miała znaczyć ta nauka prawidłowego korzystania z łazienki i co robił rabin w moim śnie?
Post edytowany przez: ana_mert, 07-05-2008 - 21:21 |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| 44 |
Wysłany: 08.05.2008r. o 22:21 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 574
Status: offline
ostatnia wizyta: 07.09.08 | Gratuluje snu.
Myślę, że rabin Ci się nieprzypadkowo przyśnił. W tradycji żydowskiej, jest wiele rytuałów mających charakter inicjacji. Rabini są takimi przewodnikami. Ojcami.
Takiego rodzaju inicjację, indywidualną, jako kobieta przeszłaś właśnie w śnie. Taka jaka jesteś. To Piękny sen, dużo w nim akceptacji i miłości!
Gratuluje i życzę wielu tak miłych snów
J. |
 |
|
|
|  |
|  |