Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o zwierzętach  :: Łania- Łoś?

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Łania- Łoś?

ankh82 Wysłany: 20.04.2008r. o 00:58


Zarejestrowany:
03 październik 2007r.

Postów: 166

Status: offline

ostatnia wizyta: 04.09.12
Witam,
Snilo mi sie, ze znow jestem z moim ojcem. Jestesmy oboje na jakiejs wycieczce. Wokoł nas duzo ludzi. pamietam, ze szlismy, zwiedzalismy. To byla miejscowosc w Polsce, bylismy w jakims "porcie "rzecznym albo na jeziorze. Ta miejscowosc nie istnieje, ale mialam wrazenie, ze bywalam kiedys w dziecinstwie. Wygladala inaczej. Staro. Miasteczko bylo po czesci zniszczone, ale w sumie dosyc piekne byly widoki, ktorymi sie zachwycalam.
Byla to "wycieczka objazdowa"- i idac na kolejne miejsce, zaczelismy isc asfaltem, szosą pod góre posrod lasu, serpentyną. tata szedl pierwszy, jednak ja sie zatrzymalam. w nieco nizej byl strumyk. stwierdzilam, ze zrobie zdjecie. tat krzyczal, ze zaraz spadne, jak bedzie samochod jechac. bo nie bylo pobocza, zatrzymalam sie na urwisku, z ktorego lawo mozna bylo sie zsunac. pamietam, tez malenka zwirowa sciezke na ktora balam sie stanac, by nie zeslizgnac.
w pewnym momencie robiaz kadr, po swojej lewej stronie zauwazylam dosyc dziwne zwierze, bylo ono w strumyku, lezalo. wydawalo mi sie intrygujace. w pewnym momencie ono wstalo i brodzilo w wodzie. tata cos krzyczal bym przyszla do niego, bo moze byc niebezpiecznie, ale ja go zignorowalam. podeszlam blizej, i stwierdzilam, ze teraz zrobie temu zwierzakowi zdjecie. zsunelam sie nizej na ten zwir, juz myslalam, ze spadne, ale nagle okazalo sie, ze sciezka jest wieksz i daje i pewne bezpieczenstwo.
Zwierze to bylo dosyc nieporadne, duze. poczatkowo nie wiedzialam co to jest. umaszczony byl jak kon tzn. kasztanowa siersc konska. Siersc byla pikena, czysta i byszczaca. ale to nie byl kon, stwierdzilam, ze najbardziej przypomina mi łosia, ale nie miało rogów, wiec chyba to była łania. podeszlam do niej i ona do mnie. byla na wyciagniecie reki. tata krzyczal, abym zostawila zwierze, aler ja zostalam, chcialam jej dotknac. wydaje mi sie, ze zwierze sie mnie nie balo. dotknelam jej pyska, zaczelam glaskac.
Wyszlam na droge, o dziwo zwierze szło za mną. cieszylam sie. w pewnym momencie wyszlismy z lasu. widac bylo jezioro/staw, na przeciwleglym brzegu chyba koło wodne, jakis stary budynek. chcialam zrobic zdjecie, ale w pewnym momencie zobaczylam ryde na wizjerze. okazalo sie, ze rysa/pekniecie idzie przez caly aparat. co ciekawe zdjecia tez z rysa wychodzily.
Bylabym wdzieczna za pomoc w interpretacji. Dodam, ze zwierze bylo rpzy mnie juz caly czas.
Moze powinnam byla je wlasnie oswoic, ale co symbolizuje?
Pozdrawiam
Topankh82 wyślij PM
Reklama Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online




Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl