 |
 |
Podróż autobusem do innego miasta, z okreslonym celem i "płonąca" góra |
| ankh82 |
Wysłany: 24.03.2008r. o 11:52 |
|
Zarejestrowany:
03 October 2007r.
Postów: 62
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.11.08 | Dzies snilo mi sie, ze musze wyjechac do innetgo miasta- do liceum, na lekcje, czy cos takiego. jechalam autobusem, ale nie bardzo wiedzialam, gdzie to iceum sie znajduje. wg mapy, wynikało, ze poza moim miastem(jakby na mazurach) widzialam konkretne nazwy miast, miasteczek, czy wsi.
Byl bardzo kiepski dojazd. nie bylam pewna, czy dobrze jade, wiec po pewnym czasie bylam niespokojna. pytalam sie kogos w autobusie. okazalo sie, ze dojade blisko, ale z przesiadka. niestety wysiadlam z tego autobusu. na przystanku. bylo wiele przystankow, nie wiedzialam na ktory pojsc. minely mnie z 2 pasujece busy. wsiadlam do pierwszego lepszego. okazalo sie, ze jedzie nie do konca tam gdzie chcialam, ale, ze dam rade. pamietam, ze stalam przy miejscu kierowcy- kobiety. jechala przez pagórki. zjechala w dół obok jeziora i wjechala pod góre na szczyt pagórka, z ktorego widac bylo calkiem ladne miasto z wiezami kosciolow itd. co ciekawe, bedac na tym szczycie widzialam wielkiego kamiennego konia posrod lasu, stojacego na 2 nogach. las byl po obu stronach, lecz sam szczyt byl uslany trawą. po prawej stronie minelosmy dziwna wioskę- stare drewniane domy, jak z 19 w. i starzy ludzie na stolach. byly wielkie stoly na szczycie , a oni sobie lezeli. a domki byly malutkie.
to jakby byl juz 2 sen, ale on jest polaczony z poprzednim
znalazlam sie w dziwnym domu, w tym miescie. do liceum nie dotarlam. zamieszkalam z kuzynostwem w starym mieszkaniu w obdartej kamienicy. pamietam, ze panowal polmrok. w sumie to byl dosyc dlugi sen, ale nie pamietam teraz co tam sie dzialo. wiem, ze pilismy tam wino i balam sie schodzic do piwnicy, ale zeszlam i zostawilam tam cos. nastepnie wyszlismy z tego domu. szlismy ulicami, padalo.
nagle zeszlismy z drogi, tzn ja kuzyn i kuzyna. szla pierwza, ja za nia. weszla szybko pod góre. ja tez zaczelam wbiegac, ale szybko sie meczylam, mialam problemy z wejsciem, bylo baaardzo stromo, ale znalazlam inne sposoby by wejsc. w koncu znalzalam sie prawie na szcyzcie. wyszlam z lasu i widzialam przepiekny widok! powiedzialam, ze góra płonie. tak mi przypominala, poniewaz tak słonce padalo na trawy(byl zachod), ze mialo sie wrazenie, ze góra płonie, byl to piekny widok. ciekae, ze ja na sam szczyt nie weszlam. zostalam jakby tuz przy lesie, wyszlam z neigo, ale byl tuz za mna. ppolozylm sie na trawie. i tak zostalam. w dole widac bylo jeZioro i nagle zrobilo sie czarno. ciemne chmury. i na tym sie skonczylo.
dzikekuje za pomoc.
pozdrawiam
A. |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| papissa |
Wysłany: 24.03.2008r. o 16:51 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2007r.
Postów: 239
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.03.08 | Najwidoczniej znajdujesz się na etapie szukania, porównywania, podejmowania decyzji i jesteś trochę zaplątana. Być może, że w najbliższych dniach spotkają Cię jakieś małe problemy, które zmuszą Cię do zatrzymania się na drodze. Starasz się , biegasz , szukasz, ale nic nie wychodzi. Taki okres nie trwa jednak wiecznie, chmury rozgoni wiatr, a trawa na której leżałaś mówi o czymś nowym, mocne oparcie daje również las, który jest za Tobą. A więc głowa do góry |
 |
|
|
| ankh82 |
Wysłany: 24.03.2008r. o 21:31 |
|
Zarejestrowany:
03 October 2007r.
Postów: 62
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.11.08 | Dzieki serdeczne, czuje sie taka troche pogubiona. jest jakis dyzosans pomiedzy chęciami, emocjami, a rozumem.
pozdrawiam |
 |
|
|
|  |
|  |