Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o wodzie, kąpieli  :: Czarna woda na górskim szlaku

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Czarna woda na górskim szlaku

żółty_liść Wysłany: 22.03.2008r. o 15:38


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
Witajcie.

Śniło mi się że szłam górskim szlakiem. To było gdzieś między Świnicą i Zawratem. Szlak był zalany wodą. W jednych miejscach było płycej w innych głębiej w zależności jak biegło skaliste dno. Po lewej stronie była stroma skała a po prawej przepaść ale zalana wodą. Szło ze mną kilka osób. Bardzo chciało mi się pić ale woda w której brodziłam choć nie była brudna, cuchnąca, była jednak ciemna i nie budziła mojego zaufania. Jedna z dziewczyn piła ją kilka razy, a ja upominałam ją a nawet krzyczałam że się rozchoruje. Szłam z przodu, w pewnej chwili odwróciłam się i zobaczyłam ze zdumieniem że reszta moich towarzyszy płynie. Zawróciłam aby zbadać to, bo wiedziałam że tam było zbyt płytko aby płynąć. Brodziłam po płytkiej wodzie, nie mogąc pojąć jak oni tego dokonali. Obok mnie była tamta dziewczyna całkiem do mnie podobna. Ona podeszła do krawędzi przepaści i zanurkowała. I znowu krzyczałam z przerażeniem że to niebezpieczne i ze oszalała. Czarna woda była przeźroczysta a ona miała na sobie biały strój kąpielowy (wszyscy byliśmy w kąpielówkach). Nurkowała coraz głębiej, bardzo głęboko, aż w końcu jej kontury się zatarły, ale cały czas widziałam białe majtki kontrastujące z czarna wodą. W pewnej chwili zawróciła i wypłynęła.

Wiem dlaczego przyśniła mi się ta woda. Wieczorem rozmawiałam przez telefon z byłym przyjacielem, pierwszy raz od kilku miesięcy.
Ile czasu musi upłynąć aby ta woda znikła z moich snów?

Pozdrawiam i życzę radosnych Świąt Wielkiej Nocy
Topżółty_liść wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
44 Wysłany: 22.03.2008r. o 18:16


Zarejestrowany:
26 August 2006r.

Postów: 635

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.12.08
Ile czasu musi upłynąć aby ta woda znikła z moich snów?

Zreguły to jest tak że póki coś w życiu nie zrozumiemy dopóty to trwa i powtarza się. Dzieje się tak, bo uporczywie trzymamy się naszej wersji, która dla rzeczywistości jest nieaktualna. Stąd zderzamy sie z nią raz za razem - z różnym skutkiem dla nas samych.

Może nie myśl o tej wodzie w kategori problemu tylko zadania - myślisz "chce zrozumieć co oznacza ta woda w moim śnie" tak jak ta dziewczyna z Twojego snu. Ona odważnie i bez zbędnych emocji wskoczyła w tą część rzewczywistości. To dla Ciebie łatwe możesz to sprawdzić. Wygląda na to że dla przyjaciółki ze snu ta woda nie jest wcale brudna co? kto ma racje icon_wink ?


pozdrawiam i powodzonka. Tobie też życze wesołych i spokojnych świąt i takiej reszty roku.

Jacek





Post edytowany przez: 44, 22-03-2008 - 18:17
Top44 wyślij PM
papissa Wysłany: 23.03.2008r. o 12:50


Zarejestrowany:
21 October 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Kto ma rację ? - jak pisze Jacek
Moją uwagę też zwrócił fakt iż masz zupełnie inne spojrzenie na sprawę, jak pozostałe osoby z Twego snu. Pływają a nawet nurkują w płytkiej wodzie- dokonują rzeczy dla Ciebie niemożliwych, piją wodę , która tobie wydaje się nie do picia. Kto ma rację? po jednej stronie jesteś tylko Ty, po drugiej- Oni. Może sen próbuje Ci zwrócić uwagę na kolejne przyjrzenie się jakiejś sprawie , być może jest coś dookoła Ciebie- co jednak można zrobić? I jeszcze coś- ta dziewczyna wypłynęła- nic jej się nie stało. Wróciła na miejsce z którego wypłynęła- to też ważne- bo jeżeli pływamy to zazwyczaj chcemy wrócić do tego samego miejsca, tam przecież są nasze ubrania. Pozdrawiam
Toppapissa wyślij PM
żółty_liść Wysłany: 23.03.2008r. o 19:40


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
Hej Papissa

Ja mam rację ponieważ kieruję się faktami a Oni myśleniem życzeniowym. Jestem, albo przynajmniej próbuję być dla odmiany rozsądna. Ja już dobrze znam tamta drugą szalona część mojej osobowości i dlatego wolę ja przypilnować. Ale ona żyje własnym życiem a jej tłumiona energia wywołuje takie sny. Mój przyjaciel dziwnie się w stosunku do mnie zachowuje, daje niejasne sygnały albo to ja znowu się czegoś doszukuje. Dlatego interesują mnie tylko fakty, czarno na białym , żadne czytanie miedzy wierszami. Eh, wiem że lepiej by było gdybym odcięła te jego rekę i ucho i niewrażliwa na krew nie dopuściła do ponownego kontaktu. Sama pisałaś w innym watku ze to najlepszy sposób w takich sytuacjach. (a ten temat wałkuje już tak długo, że samą mnie zaczyna nudzić a jednak jest wciąż żywy a przyczepił się jak rzep)

Dzieki za odpowiedz. icon_smile
Topżółty_liść wyślij PM
żółty_liść Wysłany: 23.03.2008r. o 19:50


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
Hej Jacek

CytatZreguły to jest tak że póki coś w życiu nie zrozumiemy dopóty to trwa i powtarza się. Dzieje się tak, bo uporczywie trzymamy się naszej wersji, która dla rzeczywistości jest nieaktualna. Stąd zderzamy sie z nią raz za razem - z różnym skutkiem dla nas samych.


Trwa uczucie które jest źródłem bólu i przeszkodą w przyjaźni. Dlatego uczucie musi zniknąć, jezioro musi zarosnąć, zamienić się w torfowisko, łąkę, las. Wiem, teraz przemawia przeze mnie autorka snu, moje świadome ja. Ta histeryczka która zdaje się pozjadała wszystkie rozumy i próbuje kierować pozostałymi uczestnikami wędrówki. Jeśli oni są symbolami pozostałych części mojej psychiki, nieświadomej czy też uczuciowej, to znak że moja świadomość rości sobie prawa do kierowania, kontrolowania tych aspektów psychiki które mają inne zdanie na temat rzeczywistości. Ale zdaje się, jest ignorowana. W psychice trwa rozłam, brak harmonii.

CytatMoże nie myśl o tej wodzie w kategori problemu tylko zadania - myślisz "chce zrozumieć co oznacza ta woda w moim śnie"


Może nie myśl o tym uczuciu w kategoriach problemu tylko zadania. Chcę zrozumieć co oznacza to uczucie w moim życiu. Ono jest częścia mojej rzeczywistości czy tego chcę czy nie.

Hmm, ciekawe zagadnienia do przemyślenia………….

dzięki icon_smile
Topżółty_liść wyślij PM
papissa Wysłany: 23.03.2008r. o 20:06


Zarejestrowany:
21 October 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Sen potrafi duzo pomóc, ale też nieźle namieszać. Jeżeli Ty nie chcesz iść za nimi bo taki jest Twój wybór to oczywiście powinnaś się tego trzymać, nawet jeżeli mogłoby się udać. Jeżeli jest to temat Ci znany to pomimo iż tak sie przyczepił nie pozwól mu sobą kierować. Widocznie gdzieś w głębi Ciebie jest jeszcze taki mały zarodek, który próbuje sie ponownie rozwinąć. Ignoruj to , a w końcu się zakończy. Zawsze trzeba zdać sobie pytanie- no dobrze- sen wskazuje mi tą drogę- ale czy ja chcę nia iść? Mamy możliwość i prawo wyboru.
Kilka lat temu miałam sen, gdzie słyszałam głos , który wyraźnie powiedział mi , że powinnam iść za daną osobą, chociaż nie podobało mi się to. Posłuchałam tego głosu i zaplątałam się na 2 lata w historię , która kosztowała mnie dużo bólu i łez. Nie wyszło mi to na dobre, ale coś jednak zyskałam- nowe doświadczenia, poznałam na własnej skórze nowy rodzaj bólu, co bardzo przydało mi się w pracy. Gdyby jednak teraz przyszło mi wybierac jeszcze raz- już bym tego głosu nie posłuchała. Ta decyzja pociagnęła za soba całą lawinę smutku i niestety nie tylko mojego. A więc jeszcze raz- decyzja nalezy do nas. icon_cool
Toppapissa wyślij PM
żółty_liść Wysłany: 23.03.2008r. o 20:25


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
icon_smile

Nie zawsze decyzja należy do nas, to on podjąl decyzję o rozstaniu, ja musiałam się z tym pogodzić. Ja chetnie bym poszła za nim dlatego wiekszość liczebna była po stronie opozycji ale musze się liczyć z rzeczywistościa a nie urojeniami.

Jak widac sprawy uczuciowe zawsze są skomplikowane. Moje pytanie brzmiało: jak długo trwa lizanie ran, zanim ból/uczucie/ woda odejdą. Ale to pewnie głupie pytanie bo tu pewnie nie ma reguł.
Topżółty_liść wyślij PM
słońce Wysłany: 23.03.2008r. o 20:31


Zarejestrowany:
25 February 2008r.

Postów: 94

Status: offline

ostatnia wizyta: 18.11.08
woda przestanie Ci sie snic, kiedy sprawy sie poukladaja lub uczucia ostygna. niestety, zolty lisciu chyba nie ma innej odpowiedzi. po snie widac, ze ta sprawa mocno Cie dotyka - w przeciwnym razie woda nie bylaby taka czarna i nie wzbranialabys sie tak przed wejsciem do niej. proponuje Ci poczekac i moze za jakis czas opiszesz nam sen z zupelnie inna, przejrzysta, czysta woda icon_smile tego Ci szczerze zycze.
Topsłońce wyślij PM
papissa Wysłany: 23.03.2008r. o 21:15


Zarejestrowany:
21 October 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Pisząc iz decyzja nalezy do nas miałam na mysli sytuację teraźniejszą, i to od Ciebie w duzej mierze zależeć bedzie jak długo będziesz cierpieć. On podjał decyzję i odszedł, miał do tego prawo, Ty tą decyzję uszanowałaś , ale nie możesz się z nią pogodzić. Może zadajesz pytanie- dlaczego?. Dopóki nie zrozumiesz ,nie przestaniesz cierpiec. Może na jego drodze zyciowej nie było Ciebie , a raczej bylaś tylko na pewien okres czasu, może jego uczucie do Ciebie nie było na tyle mocne , aby chciał iść z Tobą przez życie. A może jedno i drugie. nie potrafię dać Ci odpowiedzi na pytanie kiedy to się zakończy, bo to w dużej mierze zależy od Ciebie. To rozstanie pozostawiło dużą ranę i bardzo ważne jest jakiego lekarstwa bedziesz teraz używac aby rana się zagoiła. Takie sprawy potwornie bolą , ale jeżeli naprawdę chcesz sie uwolnic od tego bólu, to znajdź najlepsze i najszybciej działające lekarstwo. Kiedyś pisałam, że aby pozbyc się natretnej myśli, która wraca i wraca, trzeba znaleźć zamiennik dla niej, nie pozwalać, aby tworzyła dół w naszej psychice. Wymaga niesamowitej kontroli przz kilka pierwszych dni, ale działa szybko i skutecznie. Co do snów to postaraj się po prostu nie myslec o nich, jezeli budzisz się i wiesz , ze sen dotyczył tego samego tematu, nie mysl o nim, nie rozpatruj. Wiesz, że nie możesz być z nim, więc nie ma sensu rozdrapywać ran. Wiem ,ze taka walka nie jest łatwa, ale jeżeli ją rozpoczniesz masz szanse wygrać.
Toppapissa wyślij PM
44 Wysłany: 24.03.2008r. o 02:37


Zarejestrowany:
26 August 2006r.

Postów: 635

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.12.08
Dokładnie tak!


Jeszcze trochę inny sposób jeśli masz ochotę:
"trwa uczucie które jest źródłem bólu i przeszkodą w przyjaźni. Dlatego uczucie musi zniknąć, "

nie tylko musi, ale tak będzie. Samo jednak stwierdzenie raczej nic nie da, lepie samemu się o tym przekonać. Jeśli to zauważysz - że każda emocja czy doznanie, jakakolwiek - przyjemne czy przykre - ma swój czas. Sprawdź jak długo dana emocja trwa - i nie przegap tego momentu kiedy zniknie. Jeśli przyuważysz to w tym przypadku - masz szansę odkryć tą wielką prawdę o Tobie samej. Będzie to Twoja mądrość i Twoja siła i spokój w Twoich przyszłych związkach. wedłg mnie "szalona" przyjaciółka ze snu - wybrałą tą drogę - i jest to konkretna odpowiedź na pytanie: "jeśli się zanurzę i wypłynę" wtedy skończy się moja męka z "ciemną wodą". pozdrawiam i dzieki za odopowiedz.
Jacek



Post edytowany przez: 44, 24-03-2008 - 11:32
Top44 wyślij PM
żółty_liść Wysłany: 24.03.2008r. o 14:52


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
Dzięki Słońce, szczere życzenia się spełniają icon_smile

Papissa, Jacek! Dzięki za odpowiedzi…. niedziele i święta są najgorsze.

Ja się z wami zgadzam, sama sobie tysiac razy to powtarzałam, że bez sensu, nie mam problemu z „rozpracowaniem” tematu na poziomie myśli, nie mam problemu z obiektywnym spojrzeniem na sprawy. Problem stanowi „Ona”, ta druga, ze snu, nic do niej nie dociera i nie potrafię jej przekonać. Tak jakbym napotykała na próg w swojej psychice, nie potrafię się tam wdrapać choć wiem że na tamtym poziomie inaczej doświadczę rzeczywistości.

Dziękuję za wskazówki do „ćwiczeń”, na pewno skorzystam, próbowałam, już logicznych argumentów, różnych punktów widzenia, Radykalnego Wybaczania, książek o toksycznej miłości, pisania rytualnych listów pożegnalnych, wszystko działa …..na krótko. Pisanie tu na forum też pomaga, ale nie wiem już czy lepiej na siłę zerwać z myśleniem o tym czy tez nie gwałcić naturalnych tendencji i tylko im się przyglądać.

Co do snów to nie mogę ignorować żadnych, zresztą on „osobiście” pojawia się tylko w odreagowujących w których po raz dziesiaty musze przezyć przykre emocje.
Ta sytuacja przenika całe moje życie. Od niedawna znam takie określenia jak archetyp Cienia ale już dawno czytałam Silmarillion i tam w jednej z legend Nienor zaczarowana przez smoka ucieka przed Cieniem. Tak zawsze myślałam o swoim życiu, jako o ucieczce przed Cieniem, biegłam szybka aby słonko mieć nad głową. Wiedziałam że upadnę kiedyś i oto mój kochany przyjaciel zafundował mi upadek i spotkanie z Cieniem. Tak więc Jacek masz rację, Ona WYBRAŁA sobie tę drogę.

Mogłabym tak pisać bez końca a to przecież nie forum psychologiczne tylko forum o snach icon_smile

Pozdrawiam cieplutko
Topżółty_liść wyślij PM
44 Wysłany: 24.03.2008r. o 15:53


Zarejestrowany:
26 August 2006r.

Postów: 635

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.12.08
Twoje komentarze i sny są prawdziwą dla mnie inspiracją Żółty liściu. Czytam każdy Twój sen - od pierwszego - i ja tam widzę sporo ewolucji w Twoim myśleniu. Żadnych powtarzających się snów czy koszmarów, to bogate w treśc sny. Sporo się w nich zmienia.
Zauważyłem że jesteśmy troszkę chyba podobni do siebie. Też lubisz popatrzeć na siebie krytycznie. uważam że to bardzo dobrze, to jest potrzebne. Życze te krytyczne spojrzenie nie rozpraszało nas od celu jaki sobie obraliśmy icon_smile My wszyscy jesteśmy jacy jesteśmy, dlatego z reguły niechęć do tego co uważamy za naszą słabość nie ma sensu to niesłuży zmianom. Nie wszystko jest od razu - są kroczki. ten sen i ciekawą dyskusje uważam za kolejny kroczek. Pozdrawiam.
Jacek



Post edytowany przez: 44, 24-03-2008 - 15:54
Top44 wyślij PM
żółty_liść Wysłany: 24.03.2008r. o 17:52


Zarejestrowany:
02 November 2007r.

Postów: 97

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.10.08
Koszmarów nie opisuję icon_wink
Dzięki za ciepłe słowa, dla osoby tak samokrytycznej i z lekka zdruzgotanej jak ja, każde takie słowo jest cenne.
Też widzę jak moje sny się zmieniają i prowadzą mnie jak nitka w labiryncie(choć czasem ona się urywa i wpadam w panikę – wtedy często piszę na forum)
I ja z wielką uwagą czytam wszystkie Twoje komentarze, nie tylko do moich snów, i zawsze skłaniają one do refleksji. W ogóle jak wiele się nauczyłam czytając sny i komentarze forumowiczów tego nie da się przecenić.
Dyskusje tu na forum nie tylko są dla mnie inspiracją ale stanowią wsparcie emocjonalne co czasami jest mi diabelsko potrzebne. A raz gdy Papissa skomentowała mój sen o odciętym uchu i ręce byłam zdumiona i pomyślałam że jakiś GŁOS przemówił przez nią do mnie icon_smile

A więc nie rewolucja lecz ewolucja icon_cool
Topżółty_liść wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24