 |
 |
mężczyzna z przeszłości i szyba |
| słońce |
Wysłany: 19.03.2008r. o 19:26 |
|
Zarejestrowany:
25 February 2008r.
Postów: 84
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | chce umiescic tutaj ten sen, bo choc nie jest taki trudny w interpretacji, zastanawia mnie z ktorej strony do niego podejsc. zastanawia mnie jak to jest ze snami, w ktorych wystepuja osoby, ktore nie sa nam obojetne? czy to naprawde te osoby "sciagaja" na nas te sny myslac o nas? czy raczej bezpieczniej jest podejsc do tych snow interpretujac je jako nasze pragnienia?
sen byl taki:
(snil mi sie mezczyzna, ktory byl jak dotad moja najwieksza miloscia, jednak nasze drogi sie rozeszly. nie mamy ze soba kontaktu, zadne z nas go za bardzo nie szuka.)
we snie stalam za wielka szyba patrzac na basen. w pewnym momencie dostrzeglam jego plywajacego w tym basenie. wygladal dokladnie tak, jak w rzeczywistosci (co juz bylo niesamowite, bo dawniej, zawsze kiedy mi sie snil, pojawial sie pod rozmaitymi postaciami, ale nigdy nie wygladal jak on). bylam zaskoczona i szczesliwa, ze go widze. ale jednoczesnie balam sie, ze mnie zauwazy, a bardzo tego nie chcialam. nie moglam przestac sie na niego patrzec, oderwac od niego wzroku, ale balam sie, ze on to zauwazy. stalam tak dlugo patrzac jak plywa. w pewnym momencie zorientowalam sie, ze on stoi tuz przede mna po drugiej stronie tej szyby. spanikowalam, ze mnie zauwazyl i staralam sie gdzies schowac. przy tej szybie byl niewielki parapet, skulilam sie wiec i schowalam pod niego, myslac, ze moze zdolam sie jeszcze ukryc. ale wtedy zobaczylam tylko jak ten mezczyzna (wciaz po drugiej stronie szyby) pochyla sie do mnie i smieje sie z mojego wyglupu. wciaz laskawie usmiechniety puka w szybe, gestem pokazuje, zebym wstala.
potem przychodzi do mnie, na moja strone szyby. jest ubrany caly na bialo. siada przy pieknym drewnianym stole. caly czas zachowuje sie z taka ojcowska troskliwoscia. odsuwa sie troche z krzeslem tak, bym mogla usiasc mu na kolanie. robie to, siadam niesmialo i czuje sie jak mala dziewczynka. szczesliwa i oniesmielona.
ten sen mnie zdziwil, bo mielismy duzo problemow i zawsze snil mi sie w raczej niepokojacych okolicznosciach. od dluzszego czasu w ogole milczal, nie dajac znaku zycia. czy ten sen moze miec jakis zwiazek z jego obecna sytuacja czy to po prostu jakies resztki moich uczuc?
prosze Was o pomoc w interpretacji, bo mnie samej trudno do tego snu podejsc z zimnym obiektywizmem.
pozdrawiam serdecznie |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| jaudosia |
Wysłany: 19.03.2008r. o 21:42 |
|
Zarejestrowany:
04 January 2008r.
Postów: 20
Status: offline
ostatnia wizyta: 03.08.08 | Cześć, Słońce!
Mnie raczej też trudno podejść do tego z zimnym obiektywizmem, bo miewam trochę podobne sny. Asekuruję się tak samo, w śnie i w życiu i nie tylko w sprawie faceta. A te sny chyba chcą pokazać, że kiedy przestanę, wcale nie będzie tak źle. Jak u Ciebie. Mężczyzna bądź co bądź przejawia inicjatywę i jest bardzo życzliwie do Ciebie nastawiony. Zmiana na "przyjemniejsze" okoliczności na pewno dobrze wróży.
Trzymam kciuki za nas obie i pozdrawiam!
jaudosia |
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 21.03.2008r. o 00:54 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 571
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.08.08 | hej hej Słońcu i Jaudosio.
To może być ważny sen. Jeśli czujesz Jaudosio że to także Twój sen to czemu by go tak nie traktować.
Gdyby noc mmniesprezentowała taki sen to:
obserwuje, że między nami jest szyba, jego świat emocji jest pozamną, do mojego bezpieczeństwa potrzeba tego by nie wiedział o czym ja myślę, widzę, że zależy mi na nim. obserwuje że się do mni zbliża, że się boję, czego się obawiam? obserwuje że jednak przychdzi i jest dobry jak ojciec, troskliwy i opiekuńczy.
czego się obawiam?
jak mogła by inaczej wyglądać ta sytuacja?
obserwuje - jak to jest kiedy jest między nami szyba, a jak to jest kiedy jej nie ma? po prostu spokojnie obserwuje i wiem jak to jest.
Tak samo na jawie zabaczę jaka jestem.
pozdrowiska
Post edytowany przez: 44, 21-03-2008 - 00:55 |
 |
|
|
| Celesta |
Wysłany: 21.03.2008r. o 09:40 |
|
Zarejestrowany:
18 October 2007r.
Postów: 366
Status: offline
ostatnia wizyta: 09.05.08 | W związku z moim ex rowniez najchętniej postawiłabym szybę, ponieważ z jednej strony pewnie juz nigdy nie obdarze nikogo takim uczuciem jak jego, a z drugiej strony bylo przykre rozstanie i sytuacje towarzyszące. Jestem bardzo ciekawa co u niego slychac, jak sobie radzi w zyciu, ale podejrzałabym tylko własnie przez taka szybkę, czysto z ciekawosci. Nie chciałabym tez żeby zobaczyl mnie za szybą. Moj eks swietnie pływal, i czesto obserwowalam go jak to robi np. w basenie, dlatego ten sen tak ozywil moje wspomnienia.
To fajnie, że wziął Cie na kolana - moze to zapowiedz tego, ze najwyzsza pora sobie wybaczyc, spojrzec na to co bylo z innej perspektywy - zyciowego doswiadczenia. Pozdrawiam. |
 |
|
|
| słońce |
Wysłany: 21.03.2008r. o 13:35 |
|
Zarejestrowany:
25 February 2008r.
Postów: 84
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | dziekuje Wam za odpowiedzi. 44 - choc Twoje pytania sa z pozoru oczywiste, to pomogly mi samej odpowiedziec sobie na kilka spraw. dzieki temu zanalizowalam doglebniej moje uczucia we snie. dzieki
jaudosia - ucieszylo mnie, ze piszesz, ze to dobrze wrozy
Celesta - wlasnie ten gest posadzenia mnie na kolanie wydaje mi sie wazny. w ciagu calego snu to ten moment wywolal u mnie najwiecej emocji. we snie odczytalam ten gest jako ten, po ktorym mialoby byc juz calkiem inaczej, lepiej. moze rzeczywiscie zaczynamy patrzec na sprawy z dystansem?
pozdrawiam Was świątecznie! |
 |
|
|
| papissa |
Wysłany: 21.03.2008r. o 18:49 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2007r.
Postów: 239
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.03.08 | Miłość to wspaniałe uczucie, ale gdy dochodzi do rozstania to często zmienia sie w złość, zazdrość a często również nienawiść. Gdy rany są świeże nie potrafimy zatrzymać w sercu tylko tych dobrych chwil, okrywamy je żalem i bólem. W Twoim śnie wyraźnie widać iż zmienia się sytuacja między Wami, widać iż jest gotowy do rozmawiania o pewnych sprawach, jego biały strój sygnalizuje oczyszczenie od emocji, ale rozmowa przy drewnianym stole zapewnia o tym, iż zachował ciepłe uczucia ( ale nie miłość ). Skoro on jest gotowy to może i Ty pomyśl o tym co było między Wami serdeczniej i spokojniej, bez obwiniania, bez złości, bez żalu. Napewno zrobi ci się cieplej w serduszku. |
 |
|
|
| słońce |
Wysłany: 22.03.2008r. o 15:49 |
|
Zarejestrowany:
25 February 2008r.
Postów: 84
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | z ciekawosci wczoraj skontaktowalam sie z tym facetem. rozmowa byla mila, calkiem normalna, bez fajerwerkow. dla zartu powiedzialam, ze mi sie snil ubrany caly na bialo. zasmial sie, ze z tym bialym strojem to chyba poniosla mnie fantazja:P
ps. gdzies przeczytalam, ze w bieli moga nam sie snic osoby, ktore odchodza z naszego zycia. tak sobie teraz pomyslalam, ze moze ten caly sen to bylo takie slodkie pozegnanie? wiecie, my dawniej tysiac razy do siebie wracalismy i rozstawalismy sie z hukiem. moze to juz sie po prostu nie powtorzy? |
 |
|
|
| Frezja |
Wysłany: 23.03.2008r. o 20:57 |
|
Zarejestrowany:
24 May 2007r.
Postów: 98
Status: offline
ostatnia wizyta: 04.08.08 | Piszesz:..."wygladal dokladnie tak, jak w rzeczywistosci (co juz bylo niesamowite, bo dawniej, zawsze kiedy mi sie snil, pojawial sie pod rozmaitymi postaciami, ale nigdy nie wygladal jak on)."
Skoro zatem wczesnie snil Ci w innej postaci, to byc moze w tym snie , gdy wystepuje we wlasnej osobie symbolizuje kogos zupelnie innego?
Podswiadomosc lubi takie "przebieranki" i pod postacia bylych ujawnia nam przyszlych.
Zupelnie jakby mowila- to, co bedzie, bedzie podobne do tego, co bylo.
Za ta interpretacja przemawia swiezosc i intensywnosc emocji. Bywaja takie, gdy poznajemy kogos nowego i fascynujacego. |
 |
|
|
| słońce |
Wysłany: 24.03.2008r. o 18:11 |
|
Zarejestrowany:
25 February 2008r.
Postów: 84
Status: offline
ostatnia wizyta: 13.08.08 | oj Frezja, jak by to bylo dobrze, gdyby Twoja interpretacja okazala sie sluszna! nie wiem czy to autosugestia, ale w nocy po przeczytaniu Twojej odp. mialam sen, ktory nawet trudno opisac, bo byl wlasciwie caly zlozony tylko i wylacznie z uczuc. byl ze mna nieznajomy mezczyzna i tylko rozmawialismy. nie pamietam o czym, ale na te rozmowe reagowalam bardzo emocjonalnie. pamietam tylko jedno zdanie. powiedzialam mu, ze mialam ciezka przeprawe z kims innym, ale to wlasnie bylo po to, zeby teraz zaczac wszystko na nowo. ze to nie jest zaden koniec naszego zycia, tylko dopiero sie zaczyna. (w ogole jestem zdziwiona, ze JA cos takiego powiedzialam!)
co bedzie? pozyjemy, zobaczymy
pozdrawiam. |
 |
|
|
| Frezja |
Wysłany: 24.03.2008r. o 19:47 |
|
Zarejestrowany:
24 May 2007r.
Postów: 98
Status: offline
ostatnia wizyta: 04.08.08 |
Wlasnie, pozyjemy , zobaczymy, ale ten fragment snu "...ubrany caly na bialo. siada przy pieknym drewnianym stole. caly czas zachowuje sie z taka ojcowska troskliwoscia. odsuwa sie troche z krzeslem tak, bym mogla usiasc mu na kolanie. robie to, siadam niesmialo i czuje sie jak mala dziewczynka. szczesliwa i oniesmielona." - tchnie taka pogoda ze az milo sie to czyta... Moim zdaniem jest bardzo optymistyczny.
Pozdrawiam Cie. |
 |
|
|
| Promyk |
Wysłany: 26.06.2008r. o 11:40 |
|
Zarejestrowany:
26 June 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 26.06.08 | Mnie równiez czasami przyśni się moja była wielka miłość. Nie pamiętam dokładnie daty kiedy to było ostatnio, ale przypuszczam, że tamten sen może to mieć związek z tym co przyśnił mi się dziś w nocy.
Śniło mi się, że mama wysłała mnie po obrus, który miała uszyć jej znajoma. Jechałam samochodem i pomyślałam sobie tak " mam nadzieję że nie będzie tam jego". Przed wejściem na podwórko zauważyłam jego samochód, weszłam na podwórko, a tam w cieniu zauważyłam, że siedzi On i trzyma na kolanach swoje dziecko. Uśmiechnęłam się do niego, pomachałam i poszłam po ten obrus. Następnie pamiętam jak trzymałam dziecko na rękach, przytulałam i całowałam, dziecko było uśmiechnięte, wesołe. Później pamiętam, że wsiadaliśmy do mojego samochodu i pojechaliśmy do mojego domu, przed którym wyznaliśmy sobie uczucie i zaczęliśmy się całować. Następnie moja mama (wiedząc, że jestem zaręczona) nie powiedziała nic tylko otworzyła drzwi i zaprosiła nas do środka. I tyle... chyba był ubrany na czarno- ciemno
Teraz parę rzeczy objaśnień:
Nasza miłość zaczęła się 11 lat temu, była burzliwa, pełna zazdrości. Moi rodzice zabronili nam się spotykać po 4 latach znajomości, spotykaliśmy się po kryjomu kilka ładnych lat ostatnio 4 lata temu zadzwonił i zaproponował spotkanie na którym wyznaliśmy sobie ponownie miłość, obecnie nie mamy ze sobą żadnego kontaktu. Ja nie szukam i on również nie szuka, ale wiem że gdzieś w jego sercu jest moje miejsce. Obecnie jest już żonaty i ma dziecko, a ja jestem zaręczona. Czasem o nim myślę i z tego co mówił 4 lata temu wiem, że on również myślał.
A poprzedni sen (dośc dawno temu) miałam taki, że podczołgałam się pod jego dom, w którym była jeszcze dziewczyna w ciąży a ja mówiłam do niego żeby się nie żenił, a on mówił że nie chce, ale musi.... i chyba uciekałam samochodem, ktos mnie przeganiał itd.
I tak jakieś poł roku później, po tym śnie dowiedziałam się, że będzie miał dziecko bo zaliczył wpadkę. No i teraz mam ten sen, który opisałam jako pierwszy.... pomożecie w interpretacji??
|
 |
|
|
| Promyk |
Wysłany: 26.06.2008r. o 11:42 |
|
Zarejestrowany:
26 June 2008r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 26.06.08 | U tej znajomej u której byłam po obrus była również dziewczyna, która kiedyś spotykała się z nim, nie wiem co on w tym śnie tam robił, dziewczyna była wobec mnie i jego neutralna. |
 |
|
|
|  |
|  |