 |
 |
bardzo niemiły sen... zniszczenie zwiazku mojego kolegi |
| bellciak |
Wysłany: 11.03.2008r. o 16:58 |
|
Zarejestrowany:
09 March 2008r.
Postów: 46
Status: offline
ostatnia wizyta: 06.08.08 | Snilo mi sie ze spacerowalam po miescie. Zobaczylam mojego kolege ze swoja dziewczyna. Zablolalo mnie to bo nadal cos do niego czuje. Nie kolegujemy sie ale ja przez sny nie moge o nim zapomniec. Bylo strasznie duzy zimnej wody. Bylo cieplo, ale strasznie pochmurnie i po chodnikach lala sie strumieniami woda. Byla przezroczysta, a na chodniku lezal muł.
Krazylam wokol nich, az wkoncu zdecydowalam sie powiedziec czesc i odejsc.
Bylam bardzo smutna, strasznie mnie to zabolalo. Gdy przyjechalam do domu wlaczylam komputer. Z jego opisu na gg dowiedzialam sie ze on z nia zerwal i ze chce sie zabic...
Probowalam do niego zadzwonic ale mial wylaczana komorke. Napisalam do niego na gg ale nic nie odpisal
A i pozniej poszlam do mojej cioci. Przyjechal tez syn mojej cioci kilka lat ode mnie starszy. Mieli meble kuchenne wystawione na korytarzu. Ja mialam opukladac polki. Moja mama zwierzyla sie mojemu bratu ze martwi sie o moj stan zdrowia. Ja nie zdolalam ulozyc tych polek i zaczelam strasznie wyc, nie moglam sobie poradzic z ta sytuacja z kolega... Chociaz powinnam sie cieszyc ze jest sam i moge do niego sie zblizyc. Czulam ze to ze do nich podeszlam na miescie. Balam sie ze on naprawde sobie cos zrobil
Obudzialam sie strasznie wystraszona i zaplakana... Pomocy :(
zapomnialam napisac, ze padal raczej drobny deszcz, ja nie mialam parasolki a oni mieli o jakims ciemnym kolorze.
sen wczesniej w tym samym dniu. Przyszedl do mnie ten sam kolega. Nie koloegowalismy sie tak jak w snie wyzej i tak jak w rzeczywistosci, ale on chcial porozmawiac. W pewnej chwili na niebie s=zobaczylam sztuczne ognie w ksztalcie serca a w nim moja ksywka... ;/
Post edytowany przez: bellciak, 11-03-2008 - 17:24 |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| żółty_liść |
Wysłany: 11.03.2008r. o 18:26 |
|
Zarejestrowany:
02 November 2007r.
Postów: 97
Status: offline
ostatnia wizyta: 15.10.08 | Cześć Bellciak
Wydaje mi się że sen przedstawia Twoja psychikę jako pole walki gwałtownych i sprzecznych uczuć, emocji.
O uczuciach świadczy woda.
Miłość pragnie szczęścia kochanej osoby ale pragnie też wzajemności, bycia blisko tej osoby. Często jest tak że oba pragnienia mogą być spełnione. Jeżeli miłość jest nieodwzajemniona wtedy te dwa pragnienia stoją w sprzeczności i powodują wielki ból.
Może sen chce Ci pokazać te szarpiące Tobą uczucia. Miłość nie dąży do swego egoistycznego szczęścia lecz Cieszy się szczęściem osoby kochanej pomimo że jestem z niego wykluczona. To niestety jest bardzo trudne i bardzo bolesne. Chodzi o to że w pragnieniu egoistycznego szczęścia dla siebie samej nie ma nic złego(może jedynie to że Cię niszczy), chodzi też o to że walka z tym egoistycznym pragnieniem nie ma sensu, nie zwalczysz go ani nie stłumisz. Więc sen nie oskarża Cię o posiadanie tego pragnienia. On Ci go tylko pokazuje, jeśli sobie go uświadomisz a także sprzeczność twoich uczuć, jeśli to wszystko jasno zobaczysz może lepiej zaczniesz radzić sobie z tym.
Pozdrawiam i trzymaj się cieplutko
|
 |
|
|
| bellciak |
Wysłany: 11.03.2008r. o 19:16 |
|
Zarejestrowany:
09 March 2008r.
Postów: 46
Status: offline
ostatnia wizyta: 06.08.08 | nie wiem dokonca wlasnie...
nie widzialam sie z nim od roku. Kocham innego i jestem szczesliwa. Po roku od niedawna snia mi sie podobne sny...
zaczelam radzic sobie z tymi uczuciami, na nowo sie otworzylam i bylam szczesliwa dopoki te sny sie nie pojawily. Albo sa takie ktore pokazuja rzeczywistosc jak ten, albo ze on blaga mnie o spotkanie i wyznaje mi milosc. Napisalam o takim snie w "Powtarzających sie snach" Pewnie masz racje ale te sny bardzo mi popsuly humor i uswiadomily ze on mnie nie opsci, bo albo bedzie za mna chodzil na jawie albo w snach ;/
Moze tesny sie lacza ze soba: Skopiowalam ten sen i jego interpretacje... To by bylo logiczne jakby nie radziala sobie z uczuciami, ale ja juz zapomnialam o nim i o tych uczuciach i sny sie pojawily z ni z tad ni zowad :D
Czesc, jestem tutaj po raz pierwszy. Mam orgomny klopot z jednym snem. Praktycznie codzinnie sni mi sie moj kolega z ktorym musialam zerwac kontakt. Jest strasznie zaplakany, placze krwia. Wyglada jakby mial gruzlice. Jest w strasznym stanie. Ja ciagle przed nim uciekam, a on mnie goni. Goni do polowy pozniej staje i chyba rozumie ze to gonienie mnie nie ma sensu.
To bardzo realistyczny sen, bo na jawie tez go unikam. Chronie sie przed nim i chociaz mnie to strasznie boli to zerwalam z nim kontakt.
Czasami wydaje mi sie, ze on mnie wola. Paranoja :D
Juz nie tesknie za nim, przyzwyczailam sie do tej sytuacji. Nie chce sie z nim spotkac...
ale po tych snach, czuje sie jakbym byla bez serca... Chcialabym znac znaczenie tych snow.
Na przemian z tymi snami, sni mi sie wiadomosc o slubie z tym chlopakiem, ostatnio snila mi sie data naszego slubu...
gostka (interpretacja)
Może ta osoba cię szuka, ma jakiś problem czy coś w tym rodzaju. A o tym ślubie, to nigdy nic nie wiadomo. Niektóre sny są prorocze.
Post edytowany przez: bellciak, 11-03-2008 - 19:24 |
 |
|
|
|  |
|  |