 |
 |
ktoś mnie próbował zabic |
| karolek9024 |
Wysłany: 21.02.2008r. o 07:46 |
|
Zarejestrowany:
21 February 2008r.
Postów: 5
Status: offline
ostatnia wizyta: 26.02.08 | czesc miałem taki sen i czy mógłby mi ktoś powiedzieć co on mógłby znaczyć.
"siedziałem w domu z bratem i siostrą. nagle do domu wpadli terroryści. siostra schowała sie do szały, nie wiem co sie stało z bratem. mnie terroryści wzieli ze sobą do rodziców do pokoju i postrzelili w miednice. ja padłem na ziemie i udawałem że nie żyje. wtedy oni zaczeli strzelać mi po nogach. wszedzie była krew. po tym wyszli a ja wstałem i przyszedł do mnie brat. gdy wstałem nie mogłem chodzić bo noga mi zdrętwiała a brat próbował zmyć plamę po krwi na dywanie. po tym czekałem na mame aż przyjdzie. przyszła i wtedy jej powiedziałem ze musimy jechać do lekarza ponieważ mnie postrzelono i nie mogę chodzić" taki to sen. troszkę taki nietypowy ale bardzo ważny dla mnie. pomóżcie zinterpretowac. dziekuje z góry. pozdrawiam Karol |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| 44 |
Wysłany: 22.02.2008r. o 00:16 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 574
Status: offline
ostatnia wizyta: 07.09.08 | cześć
nogę Ci ogólnie spróbować wytłumaczyć skąd takie sny.
zazwyczaj po przez panikę i podawania się negatywnym emocjom. Na codzień nie spotykasz terrostów, którzy Ci strzelają w nogi.
Wniosek jest taki, że rzeczywistość jaką postrzegasz jest wyolbrzymiona, być może doświadczasz strachu bądź lęku - i być może Ciebie - a wiem że zazwyczaj tak jest - te emocje nas paraliżują - są jak strzał w nogi... Radzę więc wyrobić sobie dystans do takich lękowych sytuacji - najważniejsze by sytuacja była opanowana i z chłodnym umysłem przedsięwziąć jakieś kroki - bądź dla siebie jak brat i mama, masz ich w sobie - to powiedział sen - albo zapytaj się na ich jawie, możliwę że Cię wesprą.
pozdrawiam i spokoju życze.
Jacek |
 |
|
|
| karolek9024 |
Wysłany: 22.02.2008r. o 13:51 |
|
Zarejestrowany:
21 February 2008r.
Postów: 5
Status: offline
ostatnia wizyta: 26.02.08 | Bardzo dziękuje za interpretacje snu. |
 |
|
|
| zabo_cik |
Wysłany: 21.06.2008r. o 11:53 |
|
Zarejestrowany:
12 April 2008r.
Postów: 3
Status: offline
ostatnia wizyta: 21.06.08 | . Hej . ;- )
Mi wcozraj wieczorem śniło sie,że jechałam z moim tatą na koniu :O .
Jechaliśmy w gronie , z innymi .
Nagle ruszyło mnie coś, aby odwrócić się do tyłu i zobaczyć czy z tyłu nikogo nie ma ! . Czaił sie za nami jeden duży koń , który zaczął do Nas powoli podbiegać, to my szybciej . Krzyczałam : ` Tato on Nas zabije, przyśpiesz , prosze!!! Ja chce żyĆ`. Moj tata robił wszystko , by tylko Nas nie dogonił, ale dobiegł do Nas i zaczął bić się z tym koniem, na którym byłam ja i mój tata. Zaczęli wariować, przewracać się od silnych uderzeń, jakie sobie zadawali. Po chwili sniło mi sie ,że juz niby jestem w innym miejscu ;O . . . Moj tata chciał by ktoś mnie zabił , zaczął szukać osoby, aby mnie zabiła . . :( Zaczęłam krzyczeć i płakać ,ze nie róbcie mi tego, ja moge odejść gdzies daleko ,ale nie tylko śmierć , ze co Wam to da? ;((( . Moj tata powidział,ze ma wybrac miedzy żoną ,a dzieckiem . Wybrał ,ze dziecko <czyli ja> mam umrzeć. :(
Zaczęłam krzyczec: ` taki cienk jestes, po co szukasz kogoś innego, sam mnie uduś , o o o patrz tak to sie robi . . .` i zaczęłam siebie dusiś w śnie .
hymmm.. Co za głupie sny ;- ))) - i co taki sen może oznaczać ? ? |
 |
|
|
|  |
|  |