 |
 |
Zamkowa Trucizna |
| passifleur |
Wysłany: 16.01.2008r. o 22:36 |
|
Zarejestrowany:
29 October 2007r.
Postów: 54
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.03.08 | Hej,
Co za sen..poruszył zupełnie nowe struny w moim dotychczasowym śnieniu,
może dlatego zaciekawiło mnie,czego dotyczy.
Ucieczka,nie ze strachu,bardziej z chęci uwolnienia się wpędziła mnie w prawdziwe zagrożenie.
Uciekałam przed siebie,napędzana słusznością mojego wyboru,uciekałam od ludzi,którzy czekali z jakąś sprawą, wierzyli,że zaraz się zjawię; być może to był wyraz zaufania.
Zamek:nie wiem,jak się tam znalazłam.Tam nikt by mnie nie odnalazł, było to pozorne jak się okazało poczucie bezpieczeństwa.
Stałam przy ladzie ciastkarni,1 osoba za mną;tam nie kupowało się ciastek,podawała je gruba kobieta.Wybór byl ogromny-czekaladowe,apetycznie wyglądały,kusiły.Zajadałam się wszystkimi po kolei,w koncu już pewnie nie mogłam,więc wpychałam sobie na siłę do ust ostatnie ciastko.Musiałam spróbować wszystkich.Za mną stała dziewczyna w kolejce..tez jadła,ale nagle poczułam się marnie..zobaczyłam obraz trucizny przed oczami,a ona nagle zwymiotowała..bylam już pewna,ze to trucizna i to sie potwierdziło.Również to,że nie dla mnie przeznaczona,zaszła pomyłka.
Czułam się zupelnie dobrze po chwili.Do zamku wkradło się zagrożenie;bandyci zaatakowali.Uciekałam po schodach,ktoś zbliżał sie za mną..ale dopadli inną osobę,mnie nie namierzyli.
Lubię zamki,to przyjazny symbol dla mnie..ale to własnie w nim czaiła się trucizna.Nie było wcale pokazane,kto tak naprawdę zamierzal(i kogo) truć..nasycając ciastka.
Raz miałam podobny sen,ja wtedy trułam psa-amoniakiem,on byl agresywny,ale wtedy pies zmienił się w człowieka,ktory usiadł mi u nóg,i po chwili odczul skutki trucizny,a ja przeraziłam się
Fajnie by było otrzymać pomoc z tym snem..nawet cząstkową,o ktorymś z tych symboli.
Pozdrawiam.. |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| agats |
Wysłany: 17.01.2008r. o 11:37 |
|
Zarejestrowany:
27 October 2007r.
Postów: 113
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.03.08 | Zamek to gmach umysłu,to co działo się na zamku obrazuje zmagania w Twojej świadomosci;często uciakasz w snach i sama nie do końca wiesz,przed czym..ale nieznane 'zagrożenie'w koncu Cię dopada,i gdzie-na zamku,czyli w warstwach Twojego umysłu.To niezdrowa sytuacja ,ucieczka przed problemem stwarza taką wlasnie "toksyczną'sytuację,zatruwa Cię to.Sama tak czujesz-trucizna nie była we snie faktem,tylko przypuszczeniem.Zatrute ciastka to 'slodka trucizna"mam pewne skojarzenie,jedzenie rowniez odnosi się do naszych relacji,zależnie jakie jest,z kim je spożywamy..reszta skojarzeń ależy do Ciebie. Pozdro.
 |
 |
|
|
| passifleur |
Wysłany: 17.01.2008r. o 15:12 |
|
Zarejestrowany:
29 October 2007r.
Postów: 54
Status: offline
ostatnia wizyta: 28.03.08 | Dziękuję
dużo w tym prawdy..
|
 |
|
|
|  |
|  |