 |
 |
zamek, bunkier, walka |
| wiktoria |
Wysłany: 04.01.2008r. o 13:54 |
|
Zarejestrowany:
01 June 2007r.
Postów: 197
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.08 | witam,
dziś w nocy przyśniło mi się coś takiego...
szliśmy (ja i inne osoby, oni ubrani w zbroje i stroje do walki, a ja w sukni, takiej jak się na zamkach kiedyś nosiło) korytarzem przez zamek (duży, wiekowy, kamienny, na ścianach pochodnie, na podłodze czerwony dywan) jakaś kobieta z przodu prowadziła nas wszystkich, czekała nas walka, po chwili ze strony przeciwnej szli inni/może przeciwnicy uzbrojeni (mieli jakąś broń z długimi bardzo kolcami)
zeszliśmy schodami w dół aż do pomieszczenia, w którym miała się odbyć walka, wyglądało jak jakiś bunkier :/ cały kamienny, zamiast okien takie małe otwory pod sufitem, podłoga-zwykłe klepisko... pomyślałam, że jak nas tu stłoczą wszystkich, z tymi gigantami, to się na wzajem pozabijamy, poczułam ogromny dyskomfort tej małej przestrzeni (choć nie mam klaustrofobii) podeszłam do otwór okienny (miałam już na sobie strój do walki) stanęłam na palcach i powiedziałam, że wolę uciec...
w tym momencie znaleźliśmy się na zewnątrz, na placu zamkowym, tam już zdecydowanie lepiej się czułam, pewniej i wykonywałam chyba coś w rodzaju rozgrzewki przed walką, salta, wymachy i kopnięcia nogami (w rzeczywistości dopiero zamierzam się zapisać na capo) w jednej chwili wszyscy poczuliśmy, że zbliża się Ta chwila, czuło się w powietrzu takie specyficzne Coś, napięcie i adrenalina rosły, nałożyłam kaptur na głowę (o dziwo różowy, na prawdę nie lubię tego koloru) zeskoczyłam z murku, zaczął padać deszcz i wszyscy skierowaliśmy się w jednym kierunku...
na tym koniec
pozdrawiam,
wiki |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
|  |
|  |