Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny prorocze  :: śnił mi się w tamtym tygodniu a wczoraj się spełnił

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

śnił mi się w tamtym tygodniu a wczoraj się spełnił

anessa Wysłany: 27.12.2007r. o 11:04


Zarejestrowany:
25 August 2006r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 24.02.08
W tamtym tygodniu będąc daleko od domu sniło mi się, że do mojego pokoju wszedl kot i napadł na moja nowa papużkę i pamietam ze nie mogła mi wejsc na palec poniewaz nie miala nog i na tych wystajacych klikutach była krew. Jak sie obudziłam od razu zadzwonilam do mamy by uważała jak karmi papużki by nie wpuściła kota. Niestety to nie o to chodziło!! w poniedziałek dałam nowe gałązki papużkom a wczoraj ta gałąż spadła zabijając jedną wlaśnie ta ktora mi się śniła. Niewiem ja to się stało gdyż jak probowałam sama ściągnąc ta gałąź z mebli to nie mogłam wiec jakim cudem ona spadła. Nienawidze moich snów!! chciałabym nie snic!! Gdybym tylko inaczej go zinterpretowała może bym temu zapobiegła ;,(( a tak znów dzięki snom mam wyrzuty sumienia
Topanessa wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
hilka Wysłany: 07.02.2008r. o 18:59


Zarejestrowany:
07 February 2008r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.02.08
Wiem, o czym piszesz. Nie wiń się. Może istnieje szansa, że dzięki temu, że zdołasz zinterpretować następny sen odpowiednio, komuś pomożesz. Ale czasem śni się coś, czemu niekoniecznie możemy zapobiec. Ja też nienawidzę czasem moich snów, ale doszłam do wniosku, że lepiej nauczyć się je lepiej rozumieć, niż odrzucać, bo to nie z ich winy coś się dzieje. Uciec od tego też się nie zawsze da.
Tophilka wyślij PM
papissa Wysłany: 07.02.2008r. o 22:28


Zarejestrowany:
21 October 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Anesso- hilka ma racje- nie możemy zapobiec każdej sytuacji. Nie bój się snów i nie czuj do nich nienawiści. Potraktuj je jako pewnego rodzaju zabezpieczenie. Są sny , które nas ostrzegają i które potrafimy zrozumieć i coś dzięki nim zmienić, ale są i takie jak ten Twój, gdzie po prostu nas zawiadamiają , że coś się wydarzy. Człowiek uprzedzony o niebezpieczeństwie reaguje łagodniej i spokojniej. Myśle, że z czasem zrozumiesz to. Pamiętam siebie sprzed kilkunastu lat- kiedy krzyczałam -,, nie chce wiecej rzadnych snów- mam już dość tych złych przepowiedni." Kiedy jednak przestałam śnić , zrozumiałam, że jest jeszcze gorzej- bo deszcz w moim życiu i tak padał,a ja zostałam pozbawiona mego parasola- który wprawdzie tylko moją głowe - ale ochraniał. Poprosiłam o sny- a kiedy do mnie wróciły- poprosiłam , aby ten parasol zawsze był przy mnie- na wypadek burzy- niech ochroni chociazby moją fryzurę icon_smile
Przygotowana do burzy czuję się raźniej, i staram się aby ten parasol powoli zamieniał się w płaszcz przeciwdeszczowy, z każdym rokiem coraz lepszego gatunku, coraz to trwalszy. Pozdrawiam serdecznie i prosze - nie gniewaj się na sny- TO SĄ NASI PRZYJACIELE - nie wrogowie.
Toppapissa wyślij PM
hilka Wysłany: 12.02.2008r. o 15:50


Zarejestrowany:
07 February 2008r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 12.02.08
Papissa, to i tak dobrze, że nie miałaś przez jakiś czas tych snów. Ja nie potrafiłam się od nich uwolnić. Mogłam nie pamietać jakichś mało ważnych, ale te z dosadną informacją zawsze pozostawały w głowie. Dlatego sądzę, że rozumiem Anessę. Rozumiem ją jeszcze o tyle, że moje sny bywały podobne i nauczyłam się interpretacji. Nie zawsze sieudaje, ale w większości przypadków. Anessa, jeśli chcesz, mogę Ci pomóc w interpretacjach.
Natomiast co do tego parasola ochronnego w postaci snów proroczych - owszem, tak jest. Ale z drugiej strony, gdy życie tak nam się układa, że spotyka nas wiele nieszczęść i zanim one następują, my juz przeżywamy, bo mieliśmy sny na ten temat, ten parasol jest uciążiwy, jak przekleństwo. Mimo tego wierzę, że da sienauczyćz tym żyć. Nie chciałam śnić. W tym roku postanowiłam jednak z braku możliwości ucieczki, wejść w to i nauczyć się nad tym panować. Co i Tobie, Ansesso, doradzam. Poza tym doszłam do wniosku, że parę osób o podobnych snach i podobnych interpretacjach, może razem zdziałać więcej - pomoc w interpretacji, wzajemna nauka, wymiana doświadczeń. Mylę się?



Post edytowany przez: hilka, 12-02-2008 - 15:50
Tophilka wyślij PM
anessa Wysłany: 24.02.2008r. o 00:04


Zarejestrowany:
25 August 2006r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 24.02.08
Dziękuję bardzo za odpowiedzi! Faktycznie nie da sie uciec i nie raz w zyciu śniło mi się coś co sie spełniło. Tyle rzeczy juz sobie wyśniłam ale te najważniejsze pamietam najlepiej. kiedyś jechałam samochodem i mieliśmy wypadek kierowca potrącił meżczyzne ktory zginął na miejscu. to było ok 2 lata temu pamietam jak dzis cały tydzień przed wypadkiem mialam okropne sny z interpretacji wynikała śmierc, zaczełam nawet brac tableki na uspokojenie bo nie mogłam się uspokoic, a wsiadając wtedy do auta poczułam sie strasznie dziewnie i powiedziałam by zapieli pasy... może mogłam cos zmienic miałam powiedziec kierowcy by zwolnił ale pomyslałam że to zawodowy kierowca wiec co moze sie stac... chyba takie juz zycie czasmi sie uda czasmi nie
pozdrawiam serdecznie
Topanessa wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24