Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o zwierzętach  :: Sny o kotach...

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Sny o kotach...

Nefretete Wysłany: 01.11.2007r. o 19:44

Twój awatar

Zarejestrowany:
01 listopad 2007r.

Postów: 72

Status: offline

ostatnia wizyta: 25.04.10
Często miewam sny...Lecz ostatnio w moich snach często pojawia się motyw kota. Wiem, że nie jest to dobry znak, ale już trzykrotnie śniłam o kotach, zawsze występują one zbiorowo.

Pierwszy sen: wchodzę do kuchni swojego domu i widzę na podłodze leży duża kotka i mnóstwo małych kotów, nie liczyłam ich, ale jestem pewna, że było ich 5. Niektóre z nich są pręgowane, inne czarno-białe, ale jest też jeden, który się szczególnie wyróżnia- jest biały- i ja w jakiś szczególny sposób się nim interesuje. Przyglądam się nim, ale nie spuszczam z oczu białego....

Kolejny sen, kilka dni później. Ukrywam się a starej szopie, stodole, dookoła jest pełno słomy. Biegają koty. Wiem, ze muszę się ukrywać. Zrobiłam coś złego, ale nie wiem co. Przychodzi moja mama, która mówi mi, że nie mogę się pokazać na zewnątrz, ktoś mnie szuka, chce mi zrobić krzywdę. Więc mieszkam z kotami, to moi jedyni towarzysze. Odczuwam rozżalenie, że muszę mieszkać w takim miejscu, w takich warunkach. Boję się. Nagle przygodzi moja mama, daje mi torbę i mówi, że muszę stąd odejść, bo Ci ludzie, którzy mnie szukają wiedzą gdzie jestem. Muszę uciekać do lasu...Idę i trzymam w ręku tę torbę, idę przez pole, jest zima, dookoła śnieg. Myślę sobię, że właściwie to jestem zdana na siebie. Przecież idę do lasu. Jak mogę żyć w lesie? Jak sobie poradzę? Nikomu na mnie nie zależy, teraz jestem sama...A więc idę przez to pole i jestem już coraz bliżej lasu, Podchodzę na skraj lasu i widzę dzieci, takie w wieku może 11-13 lat. Idą w kolumnach, na ramionach niosą jakieś drewniane pale. Patrzą na mnie, zatrzymują się i przerywają pracę. Stoję i się im przypatruje...Dlaczego na mnie patrzą? Patrzę w dół, stoję na jakimś kamiennym ogrodzeniu, a w niewielkiej odległości ode mnie siedzi tygrys. Nie boję się go. Pyta mnie czy mam gdzie spać. Kiedy mówie mu, że nie, prowadzi mnie do jakiegoś budynku i pokazuje pokój. Ufam mu i jestem wdzięczna, że ktoś się mną zaopiekował..

Trzeci sen, który właściwie przyśnił mi się wczoraj w nocy...Jestem na jakiejś polnej dróżce, ale dookoła są jakieś budynki, idę na wykład ze znajomymi. Po wykładzie muszę sie wydostać z tego miejsca, chcemy stamtąd uciec, ale nie wiemy jak. Chyba zbiera się na burzę, coś wzbudza moj niepokój... icon_confused nagle widzę koty, dwa małe kotki, jeden jest pręgowany, a drugi biały. Mamy jakiś rower, a ja trzymam w ręku parasolkę. Postanowiłam, ze wezmę białego kotka, ktos inny bierze drugiego. Ale zaczyna padać deszcz i musze go jakos ochronić. mam na w pół otwartą parasolę i do środka wkładam kotka-białego. Jest suchy. Idziemy dalej. Pada deszcz. Nagle coś dzieje się z parasolką, chyba sie zatrzaskuje. Kotek miauczy. Chcę do uratować. Otwieram parasolkę i widzę, że dwa pręty zraniły kotka w oczki. Ma na nich czerwone kropki. Jak najszybciej do domu, jest głodny i wyczerpany...jestem w domu, karmię oba kotki, są bardzo głodne, a ja mam tylko resztkę mleka, którą im daje.

To by było na tyle icon_wink Czy ktoś może ma jakiś pomysł jak zinterpretować moje sny? Pozdrawiam icon_wink icon_smile

Maybe somewhere, far away, probably in the other world is the mysterious land...? The land of happy and the land of dream...
We can't see it, but we can be there... We have to only believe...
TopNefretete wyślij PM
Reklama Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


papissa Wysłany: 02.11.2007r. o 09:28


Zarejestrowany:
21 październik 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Witam.Koty w snach mówią często o fałszu i nieodpowiednim towarzystwie. Nie napisałaś nic o sobie więc podam ogólną interpretację ,a Ty dopasujesz coś z tego do swojej sytuacji życiowej.Kocięta to często młode ,niezależne pomysły- czy narodziły się w twojej głowie jakieś nowe plany? To również potrzeba otaczania innych swoją opieką . Kuchnia to miejsce związane ze sprawami uczuciowymi,z sobami, które są dla nas ważne. Liczba 5 mówi o samodzielnym tworzeniu,o dobrej ocenie za coś,jest pozytywna.Może mówić też (w połączeniu z kotkami) o odnowieniu jakiejś znajomości-za 5 dni od snu albo 5-go najbliższego miesiaca.Stodoła ze słomą mówi o tym,że coś się wydarzyło przykrego ,były straty.W Twoim śnie ma związek z przeszłością, ale równocześnie mówi o tym,że brak ci zaplecza,czegoś co wzmacniało by Twoją psychikę. Tygrys to ktoś kto da Ci poczucie bezpieczeństwa,wyciszy sprawę,emocje. Biały kolor to czystość intencji,bezinteresowność ,ale poniewaz to kot- nie wszyscy moga tak to odebrać. Torba to Twoje doświadczenia. Snieg mówi o ochłodzeniu uczuć,oddaleniu się od czegoś lub kogoś. Może zostałaś ,,zmuszona" do wycofania sie na ,,troche" do lasu? .Burza i deszcz mówią o napięciu, które zostanie rozładowane. Parasol na deszczu to z jednej strony spełnienie marzenia, ale z drugiej niezbyt skuteczne przeciwstawianie sie losowi. Parasolka zraniła kotka, komu sprawisz ból jeżeli zrealizujesz swoje marzenie? Zranione oczy - boisz się,że ktoś zacznie patrzeć na Ciebie inaczej?, że zmieni zdanie o Tobie? Chcesz to ratować, wracasz do domu,mleko to siła, ale masz tylko trochę... Kotki są bardzo głodne a Ty masz tylko trochę mleka- zwróć prosze uwagę na to. Zastanów się co możesz zrobić ,aby zregenerowac siły. A może bierzesz na swoje barki zbyt dużo ? To tyle ode mnie. Pozdrawiam.
Toppapissa wyślij PM
Nefretete Wysłany: 03.11.2007r. o 16:34

Twój awatar

Zarejestrowany:
01 listopad 2007r.

Postów: 72

Status: offline

ostatnia wizyta: 25.04.10
papissa berdzo dziękuje za podpowiedzi icon_wink Jestem teraz na etapie wyboru kierunku studiów, mam wiele planów, nowych pomysłów. Być może owe pomysły symbolizują właśnie te kocięta? Jednocześnie czuję się trochę przemęczona nadmiarem obowiązków i obawiam się, że nie podołam celom, które sobie wyznaczyłam. Szczerze mówiąc zaintrygowała mnie Twoja sugestia dotycząca odnowienia znajomości...


Maybe somewhere, far away, probably in the other world is the mysterious land...? The land of happy and the land of dream...
We can't see it, but we can be there... We have to only believe...
TopNefretete wyślij PM
papissa Wysłany: 03.11.2007r. o 18:23


Zarejestrowany:
21 październik 2007r.

Postów: 239

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.03.08
Co robimy gdy kończy sie mleko? Idziemy do sklepu! A co robimy gdy brakuje nam siły? Układamy nowy program i przeznaczamy w nim wiecej czasu na odpoczynek. Moje wrażenie- trochę za dużo tych kociąt. Co robimy jak sie rodzi za dużo kociat- rozdajemy je. Co robimy jak jesteśmy przeładowani planami ? Rozkładamy je w czasie i wtedy nam sie udaje. Jeżeli jesteśmy wszedzie to nie ma nas tak naprawde nigdzie. Odnowienie znajomości- dlaczego nie? T en tygrys też miło wyglądał - jeżeli się Tobą zaopiekował,to grzeczność wymaga zaprosić go np. na ciasto. W dwójkę zawsze raźniej. icon_biggrin
Toppapissa wyślij PM
Nefretete Wysłany: 03.11.2007r. o 21:16

Twój awatar

Zarejestrowany:
01 listopad 2007r.

Postów: 72

Status: offline

ostatnia wizyta: 25.04.10
Bardzo dziękuję za cenne rady! icon_wink Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele rzeczy biorę na głowę i w konsekwencji nie realizuje planów w czasie albo nie realizuje ich tak dobrze jak bym chciała...Masz rację pisząć "Jeżeli jesteśmy wszędzie nie ma nas tak naprawdę nigdzie" To dokładnie o mnie! Podejmuje się zbyt wielu zadań, a tak naprawdę nie osiągam żadnych sukcesów, bo zamiast skupić się na czymś konkretnym moja uwaga krąży wokól wielu innych zadań... A co do Tygrysa! W śnie przyjaciela również pojawił się motyw Tygrysa jeszcze zanim przyśnił się ten mój. Jawił się on jako "obrońca krasnoludków", ale to już całkiem inny sen... icon_wink Pozdrawiam!

Maybe somewhere, far away, probably in the other world is the mysterious land...? The land of happy and the land of dream...
We can't see it, but we can be there... We have to only believe...
TopNefretete wyślij PM
sylwia2008 Wysłany: 28.04.2008r. o 14:50


Zarejestrowany:
28 kwiecień 2008r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.04.08
witam wsztstkich
śniło mi sie coś dziwnego woda- rzeka albo morze-była czysta tak że wszystko widziałam, duzo kotów, pływały były wszystkie białe ale częsc pływała pod wodą a ja je wyciągałam bo czułam ze sie topia i brakowało mi sił. wyciągałam je nogami na brzeg żeby tylko im pomóc a na końcu jeszcze widziałam w wodzie mojego psa który też już był pod woda i chciał wypłynac ,szybko go wyciągłam a wraz z nim juz na dnie leżał moj chłopak i zanurkowałam żeby go uratowac i sie udało wyciągłam go na brzeg i dalej te koty miałam uczucie że chodze w wodzie i je wyławiam ale tylko te co pływały pod wodą i wszystkie białe
jakiś koszmar ale byłam taka spokojna tylko zła że brakuje mi sił
czy to może mieć coś wspolnego z tym że ostatnio nie ufam mojemu chłopakowi i mysle że kłamie?
pomocy pozdrawiam icon_rolleyes



Post edytowany przez: sylwia2008, 28-04-2008 - 14:58
Topsylwia2008 wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl