Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o nauce, szkole  :: pocalunek z nauczycielem

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

pocalunek z nauczycielem

mery_marianna Wysłany: 22.07.2007r. o 12:49


Zarejestrowany:
22 July 2007r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.07.07
od 4 dni mam bardzo "ciekawe" sny. budze sie i je pamietam. a nie pamietam zeby mi sie cos snilo juz od bardzo dawna.
dzis sniło mi sie ze do domu mojej babci przyszedł moj dyrygent z uczelnianego chóru i rozmawiał ze mna w przedpokoju. przedstawiłam go babci i siostrze ktore byly w glębi mieszkania ale ani on ani one nie zareagowali, po chwili przeszlismy do kuchni. nie pamietam tematu rozmowy ale na koniec wyznał mi milosc i zbliżał się by mnie pocałowac. opierałam sie. powiedzialam ze mam chlopaka ale w koncu dalam sie pocałowac lecz po chwili ucieklam bojac sie ze ktos wejdzie..
wtedy obudził mnie moj chłopak, bo tez cos mu się sniło.. a sniło mu sie ze ukradli musamochod. wstal i zaczął szukac w senniku znaczenia swego snu. a ja położyłam sie dalej spac.
i o dziwo wrociłam znow do mojego snu dokładnie do momentu w ktorym sie obudziłam. pozegnalam sie z moim nauczycielem i umowlismy sie na poźniej bo nagle oboje sie gdzie s spieszylismy. poźniej spotkalam go na ulicy jak szedl z inna i poczulam sie okropnie bo przeciez mam chlopaka a taka zazdrosna bylam o tamta dziewczyne. strzeliłam focha i ucieklam. on mnie zauwazyl i moment pozniej mnie juz nie bylo. potrząsnal glowa jakby chcial sie ocucic i porocil do rozmowy z dziewczyna z ktora szedl za reke. pozniej rozmawialisny w samochodzie. czuilam na skurze jego emanujaca milosc, ale bylam zla i zazdrosna. w samochodzie rozmawialismy potem namiętnie mnie pocalowal, lecz o chwili spostzeglam ze wcale mnie nie pocalowal lecz z wielka pasja opowiadal mi o czyms prowadzac samochod a ja zamiast go sluchac zamarzylam sie na chwle. wtedy podjechalismy pod jego dom. ja wysiadlaam by nacieszyc sie piekna gwaździsta noca a on pojechał zaparkowac. i wszedl na chwile do domu zapalil swiatla i wyszedl do mnie objal ramieniem i zaprowadzil do domu. zamknal drzwi i stanal na przeciwko mnie tak ze poczulam ze chce mnie pocalowac i czeka na moja zgode, na moja reakcje, jakis gest ale ja znowu przypomnielam sobie ze mam chlopaka i ze nie moge i ze przed chwila w samochodzie tak tego pragnelam i zrobilam jakas krzywa mine myslac o tym. w miedzyczaasie zaczelam rozpinac plaszcz. a on nie chcac sie narzucac stanał za mna i poprosil o moj plaszcz. pocalowal mnie delikatnie w szyje a mi sie zrobilo tak blogo ze nie zauwazylam kiedy powiesil moj plasz i przytulil mnie a jego dlonie przesuwaly sie po moim ciele delikatnie w dol. pocalowal mnie w prawy policzek a ja przechylilam glowe ku niemu i wtedy ujrzalam dziewczyne z ktora byl wczesniej. nagle zesztywnialam a on potarl mnie po ramionach jakby pomyslal ze zrobilo mi sie chlodno i zaprosil mnie do pokoju i zapoznal z dziewczyna. oboje strasznie byli szczesliwi i wrecz podnieceni. ona straszie sie sieszyla ze wreszcie mnie poznala. Piotr usiadl przy pianinie i zaczal grac do podkladu na ktorym byl moj glos a ona z nutami w reku spiewala 2 glos. po dluzszym czasie jak mielismy juz konczyc prace a przejsc do kolacji i pogaduszek dostala nagle pilny telefon. ja pozegnalam ja w pokoju a Piotr poszedl ja odprowadzic. a ja z kieliszkiem czerwonego wina czulam sie taka zagubiona. z jednej strony powtarzaałam sobie ze przeciez mam chlopkaka ale nie moglam podac ani 1 argumentu dlacego nadal mialabym z nim byc jak tylko dla zasady ze jestesmy razem, a z 2 strony czulam ze tak bardzo pragne sie poddac temu nowemu uczuciu. lecz to trwalo tylko ulamek sekundy i po chwilipiotr znow byl przy mnie. mowil cos do mnie a ja rozplywalam sie w jego ramioanach. tez probowal bronic sie przed tym uczuciem. pytal co ma zrobic. rzucic prace.. zaczal mnie dotykac calowac. byl bardzo czyuly. tak bezpiecznie i blogo sie przy nim czulam. nagle kleknal przedemna i poprosil mnie o reke. a ja zemdlalmam nie z wrazenia czy w szoku lecz gdyz nie wytrzymalam napiecia. po chwili ocknelam sie na duzym pieknym iwygodnym lozku w jego ramioanch. poddajac sie jego delikatnym pieszczotom. zamiast powiedziec tak poprosu pocałowałam go a on juz wiedzial. i tak utonelam w jego namietnym pocalunku i czulych delikatnych pieszczotach.
wtedy obudzil mnie znow moj chlopak zebym zrobila mu sniadanie bo musi isc do pracy zaraz. a ja bylam jakos dziwnie rozdrazniona i strzelilam focha. ale po chwili wstalam i zrobilam sniadanie a kidy zjadl i poszedl weszlam tu by ktos mipomogl zrozumiec moj sen. wiec jak ktos ma jakies uwagi to prosze podzielcie sie nimi ze mna.
Topmery_marianna wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24