Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Inne  ::  Literatura - książki, artykuły...  :: Dlaczego śnią nam się zmarli?

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Dlaczego śnią nam się zmarli?

Ela Wysłany: 18.07.2007r. o 18:15

Twój awatar

Zarejestrowany:
15 June 2003r.

Postów: 638

Status: offline

ostatnia wizyta: 01.12.08
Artykuł na onecie z New York Timesa:
Dlaczego śnią nam się zmarli?

_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
TopEla wyślij PM Strona domowa
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Lambar Wysłany: 18.07.2007r. o 18:59

Twój awatar

Zarejestrowany:
02 September 2002r.

Postów: 325

Status: offline

ostatnia wizyta: 26.07.08
Artykuły na portalach po jakimś czasie są usuwane, więc uznałem że warto skopiować tutaj tą treść.



Dlaczego śnią nam się zmarli?

Właśnie wpatrywałam się w pusty arkusz kalkulacyjny na ekranie komputera, świecący wśród półmroku pozbawionego okien biura, kiedy zadzwoniła moja matka i powiedziała, że ojciec umarł.

Nie byłam zaskoczona. Rok wcześniej rozpoznano u niego raka w stadium terminalnym. Ale i tak był to wstrząs. Moje wspomnienia z następnych dni są bezładną mieszaniną, ale pod koniec kolejnego tygodnia miałam sen, który pozostaje żywy i wyraźny w moim umyśle.

Siedziałam w łóżku i widziałam mojego ojca po drugiej stronie pokoju. Wyglądał zdrowo i otaczało go żółte światło, wydobywające się z klatki schodowej za moimi drzwiami. Uśmiechał się szeroko, patrząc na mnie swymi zielonymi oczami i słuchał dźwięków dochodzących z jadalni na dole, brzęku talerzy i głosów dalszej rodziny, która śmiała się i wspominała go. Uniósł ciemne brwi i śmiał się razem z nimi.

Sny związane z powrotem do życia albo ”wizytacyjne” - jak nazywają je specjaliści od snów oraz psychologowie - są żywymi i zapadającymi w pamięć snami z udziałem zmarłych. Są szczególnie wyrazistą formą tego, co Carl Jung nazywał ”wielkimi snami” – wibrują emocjami i zapamiętuje się je na resztę życia.

Wielkie sny znów zajmują psychologów. To część szerszego trendu badania snów jako znaczącej wizualizacji naszych trosk i emocji.

- Wielkie sny mają moc przemieniania nas – mówi Roger Knudson, kierujący programem doktoranckim z psychologii klinicznej na Miami University w Ohio. Podczas snu nasza wyobraźnia nie tylko zbiera obrazy zapamiętanych doświadczeń, ma też ”poetycką kreatywność”, która łączy punkty i deformuje posiadane wiadomości, przekształcając rozproszone wspomnienia i emocje w żywe, dające się doświadczyć obrazy, które mogą pomóc nam w refleksji nad życiem.

Także żal potrafi przemieniać. To proces demontażu. Pogrążeni w smutku najbliżsi muszą pozwolić odejść sobie samym – takim, jakimi byli - podobnie jak osobom, które stracili. Sny, jakie mamy w okresie żałoby, są ważną częścią tego procesu.

- Nasze sny są związane z tym, jak internalizujemy osoby, które kochamy [przyjmujemy ich poglądy, postawy czy wartości za własne – przyp. Onet] - mówi Pamela McCarthy, kierowniczka działu poradnictwa ze Smith College. – Przyglądamy się swemu wnętrzu, szukając ukochanej osoby i szczególnej funkcji, którą odgrywała ona w twoim życiu, takiej jak opieka czy dawanie rad w przypadku rodzica. Staje się to częścią funkcji, które wypełniasz wobec samego siebie.

Wierzenia ludności z regionów takich jak Wietnam czy Ameryka Północna i Południowa przykładają szczególną wagę do tego typu snów i uznają je za prawdziwe spotkania z duchami ukochanych osób.

- Tego rodzaju wyobrażenia są tak bardzo rozpowszechnione na całym świecie, że według niektórych naukowców, religie miały swój początek w snach - napisała Kelly Bulkeley, była prezes Towarzystwa Badań nad Snami, w swojej książce "Transforming Dreams: Learning Spiritual Lessons From the Dreams You Never Forget" (Przekształcanie snów: wyciąganie duchowych wskazówek ze snów, których nigdy nie zapomnisz).

Aktualne badania nad snem dotyczą między innymi życia i snów wdowca o pseudonimie Ed, który przez 22 lata zapisywał sny dotyczące swojej zmarłej żony, Mary. Ed udostępnił swój dziennik czołowemu teoretykowi snów, G. Williamowi Domhoffowi, profesorowi psychologii z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz.

Domhoff i jego asystent Adam Schneider skategoryzowali 143 sny i odnieśli je do refleksji Eda na temat żony, ich małżeństwa i jej śmierci z powodu raka jajnika 15 czerwca 1980. W swojej przełomowej pracy z roku 2004 Domhoff twierdzi, że sny Eda nie były nonsensownymi szumami pnia mózgu. Reprezentowały stratę, miłość i zamieszanie w życiu Eda na jawie.

Miłość Eda i Mary rozpoczęła się na nadmorskiej promenadzie w roku 1947. Pobrali się rok później, gdy Ed miał 25 lat, a Mary – 22. W jego bardziej pocieszających snach Mary wygląda młodo i promiennie, tak jak owego dnia, ma ciemne włosy i urzekające oczy.

Powracającymi motywami snów Eda są jego przyjaźń z Mary oraz ciężka choroba, która ją zabrała. Czasami jego umysł łączy te wątki, dając poruszający efekt, tak jak wtedy, gdy Ed widzi Mary siedzącą w samochodzie po drugiej stronie ulicy i nie jest w stanie do niej podejść.

Innym razem śnią mu się powikłane, zabawne zdarzenia. Ed i Mary gubią się w mieście. Widzą komika Jerry’ego Seinfelda i pytają go o wskazówki. Wkrótce Ed zdaje sobie sprawę, że Mary odeszła z Seinfeldem. Nagle zaczyna tonąć w ruchomych piaskach.

Niemal 20 lat po śmierci Mary, Ed śni, że idzie przez przedpokój swojego dawnego mieszkania. Prowadzi on do pokoju szpitalnego, w którym Mary leży wychudzona i nieruchoma. Jej głowa zwiesza się z górnej krawędzi łóżka, włosy są rzadkie, takie, jak były po chemioterapii. - Siedzę na łóżku i tulę ją w ramionach – pisze.

Te złożone obrazy i nagłe zmiany scenerii mogą, zdaniem Domhoffa, wynikać z wysiłków, jakie czyni mózg, aby nadać sens przypadkowym wyładowaniom neuronów. Jednak bardziej prawdopodobne jest, że są symbolem emocjonalnych zmagań Eda. Sny, jak pisze Domhoff, są uosobieniem myśli z naszego życia na jawie.

- Sny, które pojawiają się w fazie szybkich ruchów gałek ocznych (REM), są najłatwiej zapamiętywane i najbardziej emocjonalnie zaangażowane - mówi John Antrobus, emerytowany profesor psychologii, który w 1965 roku założył laboratorium badań nad snem w nowojorskim City College. Te sny wywierają wrażenie, ponieważ aktywność mózgu w fazie REM najbardziej przypomina stan czuwania.

W fazie REM aktywne są jądra migdałowate, położone u podstawy czaszki gruczoły wielkości fasolek, które zajmują się emocjami, oraz hipokamp - struktura w okolicy skroniowej odpowiedzialna za zapamiętywanie. Przy tworzeniu snów współpracują one z obszarami płata czołowego i przedczołowego, odpowiadającymi za uwagę i koordynację podczas tworzenia snów.

- Masz obraz utraconej, ukochanej osoby, któremu towarzyszą wszelkiego rodzaju związane z nim emocje. - mówi Antrobus. – Pojawia się ich obraz i uaktywniają się wszystkie części mózgu, mające związek ze stratą, także w fazie REM, ponieważ są one częścią naszego mechanizmu przeżycia.

Podczas prowadzonych w zeszłym roku badań, Antrobus oraz studenci City College powiązali rytm okołodobowy organizmu oraz podwyższoną aktywność mózgu w fazie REM z wysoką emocjonalnością snów REM.

Głęboka temperatura ciała rośnie stopniowo od najniższego punktu w środku nocy, podczas fazy snu wolnofalowego, najmniej aktywnego stanu mózgu. Gdy zbliża się ranek, zwiększa się podkorowa aktywność mózgu, związana z rytmem okołodobowym. Jak wykazały badania, kiedy rytm ten nakłada się na ostatnią i najdłuższą fazę REM, powstają najbardziej dramatyczne sny.

- Mózg zaczyna się budzić na długo zanim w pełni się obudzisz - mówi Antrobus.

Sny z tego okresu aktywności są zwykle bardzo żywe i zapadające w pamięć. Antrobus nazywa je "supersnami."

- Właśnie to zwykle ludzie zapamiętują, o tym opowiadają. Tym są ”wielkie sny” – mówi.

Jak dodaje, cztery czy pięć faz REM występujących podczas normalnego nocnego snu może zawierać podobną treść senną. Tak jak obraz utraconej ukochanej osoby stymuluje części mózgu związane ze stratą, treść snów z wczesnej fazy sennego cyklu może nadać ton doświadczeniom całej nocy. Nasze wspomnienia na jawie mogą dotyczyć skumulowanej treści snów z całej nocy.

Pomijając wysiłki by zrozumieć fizjologię związaną z treścią snów, co z wielkimi snami? - Jeśli je zignorujemy, nie skorzystamy z najwartościowszego źródła zrozumienia samych siebie - mówi Knudson z Miami University of Ohio.

Rebecca Cathcart
http://portalwiedzy.onet.pl/4868,11123,1424854,1,czasopisma.html
TopLambar wyślij PM Strona domowa


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24