Zarejestrowany:
17 July 2007r.
Postów: 2
Status: offline
ostatnia wizyta: 17.07.07 | Witam. Na początku chciałbym zaznaczyć, że jestem nowym użytkownikiem tego forum, więc proszę o wyrozumiałość.
Ostatnio zastanawiają mnie moje sny związane z moim kolegą z ławki. W pierwszym śnie widzę lekcję wiedzy o kulturze - moment wystawiania ocen końcoworocznych. Pierwsza dziwna rzecz - oceny wystawiał nam nauczyciel od WOK-u, który nas nie uczył. Cała nasza klasa dostała szóstki na koniec roku oprócz mojego kolegi z ławki, z którym znam się już 4 lata (uczęszczaliśmy do tej samej klasy w gimnazjum). Zaczął się kłócić z naszą nauczycielką. "Dlaczego nie postawi mi pani 6. ?" - pytał zdenerwowany kolega. Pani mu odpowiedziała, że nie opanował wystarczająco materiału. On na to, że to nieprawda. Nagle wstaje i zaczyna śpiewać coś po włosku operowym głosem. Po chwili rozlega się dzwonek, a zdumiona nauczycielka wstawia koledze 6. Sen się kończy.
Mój drugi sen ma miejsce w budynku, który jest połączeniem mojego gimnazjum i liceum. Wszyscy odświętnie ubrani, tylko ja i Michał (mój kolega) zwyczajnie. Nagle Michał staje pośrodku korytarza i wyciąga z plecaka dwa piwa w butelce i częstuje mnie jednym. Początkowo zacząłem się z niego śmiać. "Co Ty wyprawiasz?" - spytałem go. Ale nagle coś mnie tknęło i wypiłem ów alkoholowy specyfik. Zadziałał z ogromną siłą i wręcz natychmiastowo - ledwo trzymałem się na nogach i widziałem wszystko "podwójnie". Nagle do głowy "uderzyła" mi informacja, że na samej górze mojej szkoły, na 3-cim piętrze, na ławce, tuż przy wejściu do klasy mojej pani wychowawczyni z gimnazjum leży cheeseburger, taki sam jak w McDonald's. Ledwo wszedłem po schodach, zobaczyłem ową kanapkę. Podszedłem, by ją zabrać. Widzę, że drzwi do naszej starej klasy są otwarte. W środku siedzi nasza dawna pani wychowawczyni i coś notuje. Więc po cichu sięgam po kanapkę, żeby mnie nie zobaczyła w takim stanie. Nagle zatoczyłem się i upadłem na ziemię. Pani spojrzała na mnie podejrzliwym wzrokiem. Nie mogłem tego znieść. "Co się dzieje ?" - zapytała. Odpowiedziałem jej, że po prostu się potknąłem. Chwyciłem kanapkę i uciekłem - tym razem już całkiem trzeźwy. Widzę już tylko jak idziemy do mojej szatni z, o dziwo, liceum i zakładamy zimowe kurtki i czapki.
Proszę o jakąś krótką interpretację, bądź wskazówkę, co owe sny mogą oznaczać. Nie dają mi one spokoju i stale się nad nimi zastanawiam.
Dziękuję i pozdrawiam.
Ten wpis był edytowany przez: Rohamos, Lip 17, 2007 - 12:36 AM |