Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Środki transportu i podróżowanie  :: z bagażem do autokaru

Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

z bagażem do autokaru

Ania Wysłany: 13.02.2003r. o 11:50


Zarejestrowany:
13 February 2003r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.02.03
Ten sen miałam pare dni temu, ale nie mogę o nim zapomnieć.
...Idę razem z mamą chodnikiem, niesiemy bagaż, ale ja nic nie wiem o tym, by ktokolwiek miał wyjeżdżać, mimo to ja wsiadam do autokaru i spotykam tam dwie koleżanki, kolegę i znajomego, z którym zaczynam rozmawiać...(w tym momencie następuje druga część snu)...nagle się budzę, musiałam zasnąć w autokarze, jest już dosyć ciemno, ale nie noc, w autokarze panuje cisza, a my dalej jedziemy, najprawdopodobniej przejeżdżamy przez jakąś estakadę, nagle zauważam w oddali budynek, prawdopodobnie 10-cio piętrowy wieżowiec, w mieszkaniach znajdujących się gdzieś w środku jest pożar, ogień jest bardzo duży, pomarańczowy, a dym czarno-szary. Cały czas patrzę w kierunku palących się mieszkań i zauważam jak ludzie wyskakują ze swoich mieszkań, aby nie spalić się żywcem, w miarę jak przybliżamy się do płonącego bloku zauważam w powietrzu inne postacie, są całkiem czarne z daleka, ale widzę, że mają skrzydła, unoszą się w powietrzu na przeciwko palących się mieszkań. Wydaje mi się, że przekonują zdesperowanych ludzi do skoku, aby się nie bali. Przez chwilę ich przytrzymują, tak jakby odbierali im duszę, a na dół lecą już same ciała. Ludzie skaczą z dłońmi złożonymi do modlitwy. We śnie jestem bardzo poruszona tym widokiem, prawdopodobnie na dole nie było żadnego ratunku dla skaczących. Bardzo proszę o wyjaśnienie tego snu.
TopAnia wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Grażyna Wysłany: 15.02.2003r. o 21:27

Twój awatar

Zarejestrowany:
06 October 2002r.

Postów: 44

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.12.07
Spróbuj poczytać jakieś książki na temat interpretacji snów i wybierz Swoją metodę.Nie wiem, czy ktoś,kto w Tobie nie siedzi,może coś prawidłowo powiedzieć.Ale jeśli chcesz,to na mój chłopski rozum,pojechałaś gdzieś,nie czując,że masz to zrobić lub przynajmniej nie będąc przygotowaną (psychicznie) do drogi.I przeżyłaś szok.Czy w twoim życiu nie ma takiej sytuacji,że ktoś Cię do czegoś namawia,A Ty nie jesteś przekonana,ale dla spokoju coś robisz?Czy nie wpakujesz się w jakąś niemiłą sytuację?Spróbuj w wyobraźni rozstrzygnąć,co się zdarzyło,zanim wyszłaś z bagażami?
TopGrażyna wyślij PM
Ania Wysłany: 15.02.2003r. o 22:35


Zarejestrowany:
13 February 2003r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 15.02.03
Próbowałam sama zinterpretować ten sen i oto do czego doszłam:


1. Mój szok był wywołany także tym, że tam ludzie spadali, a my ciągle jechaliśmy - pogodzenie się z nadchodzącymi sytuacjami, ponieważ nie ma się na nie wpływu, coś typu "phanta rei"


2. Anioły - mogą być ucieleśnieniem strachu przed śmiercią, że w ostatecznej chwili zostanie się samemu.


3. Złożone ręce do modlitwy - to pamięć o Bogu, do którego ludzie zazwyczaj zwracają się przed samą śmiercią.


4. Podsumowując może jest to dla mnie jakieś ostrzeżenie, być może o wymiarze religijnym. Jedyne czego nie rozszyfrowałam to czarny kolor aniołów i fakt, że zbliżając się nadal były czarne, może jest to niemożność zobaczenia wszystkiego, zbadania, analizowania...nie wiem. Ale dziękuję za wskazówkę dotyczącą podróży, bo w interpretacji wogóle nie wzięłam tego pod uwagę.
TopAnia wyślij PM
Grażyna Wysłany: 20.02.2003r. o 21:22

Twój awatar

Zarejestrowany:
06 October 2002r.

Postów: 44

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.12.07
Skoro jechałaś koło tej katastrofy,a nie wchodziłaś w nią, ani się od niej nie oddalałaś,może coś Cię denerwuje,na co nie masz wpływu (mnie by denerwowało).


Wg Marie Coupal (Sennik&quot icon_wink :"Czarny anioł przekazuje śniącemu nutkę pesymizmu,zakłoca jego zdolność oceny sytuacji.Skądinąd jest to bardzo ważny sen,psychika przechodzi duże zmiany."


Helen McLean w książce "Potęga snów" proponuje, by dokończyć sen,to znaczy w wyobraźni pociągnąć go dalej.Czy wolałabyś odjechać stamtąd szybko?Czy zorganizować płachty,by na nie ludzie skakali?Czy coś innego?
TopGrażyna wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24