Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Ucieczka / Pogoń / Spadanie  :: ucieczka....

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

ucieczka....

wrozkazebuszka Wysłany: 27.02.2007r. o 19:12


Zarejestrowany:
26 February 2007r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 29.04.07
Kilka dni temu miałam dziwny sen, który zapląta moje myśli... Śniło mi się,że gonią mnie jacyś niebezpieczni bandyci. w desperacji chciałam uciec ze swojego domu który był pod ich ciągłą obserwacją. Żeby zmylić bandytów wraz z rodzeństwem postanawiliśmy, że z domu musi w tym samym czasie wyjechać kilka samochodów. Pierwszą osobą do której zadzwoniłam z prośbą o pomoc był mój dawny przyjaciel... (do dziś utrzymujemy ze sobą kontakty ale nie jest już tak jak było kiedyś). Przez telefon błagałam go aby jak najszybciej przyjechał do nas i mnie gdzieś wywiózł za miasto. On jednak stwierdził, że może przyjechać do mnie dopiero za jakiś czas bo teraz jego dziewczyna robi sobie balejaż (ją też do niedawna uważałam za przyjaciółkę, niestety "przejechałam się")a bez niej się nigdzie nie rusza z domu. Kiedy już po jakimś czasie przyjechał do mnie i ruszyliśmy w drogę wysadził mnie na najbliższej krzyżówce i pozostawił samą sobie... Wtedy trafiłam do jakiegoś dziwnego miejsca, którego nie znam. schowałam się gdzieś niestety w krótce pojawili sie moi oprawcy. Musiałam znów uciekać. z budynku w którym się znajdowałam pomógł mi wydostać się przez okno inny bliski kolega. Później trafiałam w jeszcze inne dziwne miejsca, które i tak po jakimś czasie znajdowali mnie owi bandyci. Na każdym kroku z opresji pomagała mi się wydostać bliższa lub dalsza dla mnie osoba, która pojawiał się nagle, w potrzebie(wszystkie te osoby miały duży wpływ kiedyś lub teraz na moje życie). Sen ten mogłabym opisywać długo z dokładnymi szczegółami. Pamiętam, że ostatnią osobą która mi pomogła był mój tato i przyjaciółka ze szkolnej ławki. Niestety we śnie nie widziałam swoich prześladowców. Nie mam pojęcia jak interpretować ten sen....
Topwrozkazebuszka wyślij PM Strona domowa
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Persephone Wysłany: 27.02.2007r. o 21:34


Zarejestrowany:
26 February 2007r.

Postów: 108

Status: offline

ostatnia wizyta: 16.12.07
Cytatdo dziś utrzymujemy ze sobą kontakty ale nie jest już tak jak było kiedyś

Cytatją też do niedawna uważałam za przyjaciółkę, niestety "przejechałam się"

Cytatwszystkie te osoby miały duży wpływ kiedyś lub teraz na moje życie


Otóż to. Moim zdaniem sen jest dość jednoznaczny i odzwierciedla Twój stosunek do owych osób. Bandyci to wszystkie bliżej niesprecyzowane życiowe problemy, w których oczekujesz pomocy bliskich bądź taką pomoc otrzymałaś.

www.poezjaart.fora.pl
TopPersephone wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24