Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny o wojnie, wojsku, walce  :: Wojna

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Wojna

Anavrine Wysłany: 25.01.2007r. o 14:11

Twój awatar

Zarejestrowany:
29 October 2006r.

Postów: 39

Status: offline

ostatnia wizyta: 20.07.07
Ostatnio śniło mi się, że ma nadejść wojna światowa. Miało to nastąpić za około trzy dni. Znajdowałam się chyba w jakimś mieście i byłam świadkiem przygotowań, którym towarzyszyło napięcie i niepokój. Wszędzie panował chaos przygotowań. M. in. ładowano ludzi do samolotów i wysyłano w przestrzeń powietrzną - co budziło moje wątpliwości, czy przypadkiem nie zostaną zestrzeleni podczas nalotów. Zastanawiałam się, co zrobię, jak wróg wkroczy do miasta i usiłowałam znaleźć dla siebie jakieś schronienie, ale wszystko wydawało mi się niewystarczające, bo czułam, że wojna i tak pochłonie wszystko. Nie zdążyłam znaleźć kryjówki ani wojna nie nadeszła, bo się obudziłam.
To chyba jakaś metafora - ale co ona oznacza? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie. icon_wink Pozdrawiam.
TopAnavrine wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
MORITA Wysłany: 27.01.2007r. o 16:37


Zarejestrowany:
14 March 2006r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 18.05.07
Witaj Anavrine
Sen twój pokazuje jak większość z nas żyje, jaka jest rzeczywistość wokół nas.
Boisz się jej jednak, boisz się też od niej oderwać. Masz obawy o ludzi, którzy próbują czegoś nowego, nie znanego i do tego gdzieś w ‘’przestworzach’’. To dopiero wyzwanie, całkowita niewiedza, nie da się przewidzieć, co też nas czeka w danej chwili. Trzeba zaufać, a jeśli już pojawią się jakieś przeszkody, trzeba je rozwiązywać na bieżąco i w chwili, gdy się pojawiają.
Nie ma nic pewnego, stałego. Perspektywa mało komfortowa, zwłaszcza dla obecnego człowieka, który chce wieść życie według jakiegoś schematu, jakiegoś planu.
Nic z tego nadchodzą dla nas nowe czasy, w których to będziemy musieli nauczyć się ufności, otwartości, bycia odpowiedzialnym za swoje wybory, decyzje. Oraz umiejętności akceptowania tego, co do nas przychodzi.
Anavine nie znalazłaś kryjówki we śnie, bo jej nie ma. Nie jesteśmy w stanie się nigdzie ukryć przed nadchodzącym NOWYM. Nie trać czasu na szukanie kryjówki, patrz, co ci życie niesie, wybieraj, decyduj o tym, czego chcesz dla siebie samej.
Tak na marginesie, leciałam samolotem parę razy i uwierz, choć może to dziwne, świetnie czułam się w oderwaniu od ziemi.

Pozdrawiam gorąco - morita
icon_cool
TopMORITA wyślij PM
Anavrine Wysłany: 28.01.2007r. o 01:24

Twój awatar

Zarejestrowany:
29 October 2006r.

Postów: 39

Status: offline

ostatnia wizyta: 20.07.07

Bardzo dziękuję za odpowiedź icon_smile .

W tym co napisałaś jest sporo racji. Twoja interpretacja naprowadziła mnie jednak na nieco inny trop - wydaje mi się bowiem, że ten sen ma dużo wspólnego z moim obecnym stanem ducha i sytuacją, w jakiej się znajduję, i w tym świetle interpretacja wyglądałaby odrobinkę inaczej. Z początku nie byłam pewna, czy należy to powiązać, ale wszystko wskazuje na to, że mój sen właśnie do tego się odnosi.

Mianowicie przeżywałam ostatnio swego rodzaju dołek psychiczny, a wówczas, gdy ten sen mi się przyśnił, miał on swoje apogeum. Tak w telegraficznym skrócie - zdałam sobie sprawę, że wszystko w moim życiu jest nie tak, jak mogłoby i powinno być, a nie potrafię tego naprawić, bo nie mam już na to siły, przestałam wierzyć w sens jakichkolwiek działań. Krótko mówiąc poddałam się, nie potrafiłam stawić tym wszystkim problemom czoła, nie miałam siły walczyć o to, co dla mnie ważne.
Tą całą sytuację wydaje się tu symbolizować wojna - jako wszechogarniające zniszczenie, rozpadanie się porządku świata i utrata wszelkich wartości (ostatnio przerabiamy też w szkole literaturę lagrową, a tam wojna ma właśnie takie oblicze - może mi się udzieliło...), a szukanie kryjówki to ta moja rezygnacja z walki.

Nadal jednak nie wiem jak zinterpretować motyw ładowania ludzi do samolotów - bo wszystko mogę o sobie powiedzieć, tylko nie to, że twardo stąpam po ziemi. Wręcz przeciwnie, odkąd pamiętam zawsze próbowałam oderwać się od rzeczywistości na wszelkie sposoby, śniłam na jawie i "bujałam w obłokach"; myślę, że dobrze mi z tym, chociaż przez tą swoją skłonność do życia marzeniami i iluzjami często cierpię rozczarowania, i wtedy wyrzucam sobie, że nie podchodzę do życia z większym realizmem.
A co do lotu samolotem, to raz w życiu leciałam takim starym aeroplanem. To było niesamowite wrażenie i trochę się bałam, ale po wylądowaniu chciałam jeszcze. icon_cool

Jeszcze raz dziękuję za pomoc i pozdrawiam cieplutko icon_wink .

Anavrine
TopAnavrine wyślij PM
MORITA Wysłany: 28.01.2007r. o 21:19


Zarejestrowany:
14 March 2006r.

Postów: 68

Status: offline

ostatnia wizyta: 18.05.07
Witaj ponownie Anavrine
Cóż z tego, że lubisz pobujać w obłokach! To tylko świadczy o twojej bogatej wyobraźni.
Jednego nie rozumiem, czemu tak uparcie dążysz do czegoś, co jak wskazują twoje słowa przychodzi ci z taką trudnością, okupione jest takim wysiłkiem? Może przyglądnij się ponownie temu, do czego tak dążysz, co jak piszesz powinno być takie a nie inne.
Coś mi się wydaje, że TO nie chce być u ciebie pod taką postacią, jaką sobie narzuciłaś, jaki masz o tym swój obraz. Powiem ci, że dostajemy od życia to, co dla nas najlepsze w dane chwili. Inna rzecz w tym czy nam się to podoba czy nie!
<Zawsze mamy jeszcze następną szansę>
Wysyłając w świat marzenia, nasze ‘chcenia’ nieraz, gdy je otrzymujemy jesteśmy nimi rozczarowani, zaskoczeni. Nie wiem czy kiedyś myślałaś, jakie to ważne by dokładnie sprecyzować, nazwać to, czego chcemy, i jakie to pociągnie za sobą następstwa. Wydaje się nam, że dokładnie wiemy, co dla nas najlepsze, gdzie będziemy najszczęśliwsi i z kim.
Jakże często się mylimy.
Co do pakowania innych w samolot to.....
Wzbijając się w przestworza człowiek odrywa się od codzienności, widzi cos więcej. Pozwala sobie na obcowanie samemu z sobą. Śnił ci się samolot a one wzorowane są na ptakach, a te cieszą się nie ograniczona wolnością, swoboda. To one same decydują gdzie i kiedy usiąść, w którym kierunku pofrunąć. Powiem tak, widzisz jak inni nie patrząc na okoliczności skłoni są oderwać się od ziemi, pofrunąć tam gdzie chcą. Oni nie bujają tylko w obłokach, oni wsiadają w samolot i tyle ich widzisz. Robią to, co chcą, na co maja ochotę. Coś mi się wydaje, że ty to czujesz, wiesz o tym czymś, nie umiesz tylko zdobyć się na odwagę.
Sen ładnie pokazał, do czego tęsknisz –odwagi,
Samolot rozgrzany do granic wytrzymałości, daj się ponieść!!!!!!!!!

morita
TopMORITA wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24