 |
mój ślub, ale dlaczego jestem sama przed ołtarzem?? |
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 02.01.2007r. o 13:15 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | Mialam dzisiaj dziwny sen. Sniło mi się że brałam ślub, widziałam swoją suknie ślubną i szłam do ołtarza w moim kosciele. Byłam jednak sama, nie był obok mnie przyszłego męża. Sama stałam przed ołtarzem, sama wychodzilam z koscioła, goscie składali mi zyczenia przed kosciołem "na nowej drodze zycia" ale ja dalej byłam sama. Co to moze oznaczac? |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 05.01.2007r. o 13:32 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | nikt nie pomoze? :( |
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 05.01.2007r. o 16:30 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 662
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.01.09 | Witaj Lwico.
To sen o samotności. Te uczucie towarzyszy Ci przecież cały czas podczas snu. W twoich snach ogólnie wyczuwam dożo smutku, melancholii. Poczucie braku. Możliwe, że spowodowaną utratą kogoś/czegoś ważnego.
Ta samotność może ma dodatkowe podłoże, z racji tego że działa się ona w kościele. Kościół może być tym dla Ciebie tym co można nazwać Świątynią Ducha. A bardziej wspólnoty/rodziny ducha/czy wyższych/istotnych dla Ciebie wartości. W zależności czym on faktycznie dla Ciebie jest. To sen mogący mieć charakter inicjacyjny. Ślub jest czymś najwyższej więzi, zaprzysiężeniem. Możliwe że w rzeczywistości poczucie takie zawiązało się po przez powstanie szczególnej myśli, olśnienia, które nadało Ci przynależność i uczestnictwo w szczególnym dla Ciebie wymiarze egzystencji. Może sen jest tylko jej zapowiedzią, jej przeczuciem, możliwością.
Twój wcześniejszy sen http://www.sny.net.pl/modules.php?op=modload&name=phpBB_14&file=index&action=viewtopic&topic=1535&5989
Piszesz też że masz za sobą kilka nieudanych związków, i trapi Cię właśnie samotność. Czy w dzieciństwie nie miałaś poczucia, że kogoś/czegoś zabrakło?
pozdrawiam ciepło.
Jacek |
 |
|
|
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 05.01.2007r. o 17:47 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | Jacku drogi, pytales czy czy w dziecinskie czgeos mi brakowało.. cóz, jako jedynak czułam sie wyobcowana, na przekor rozpuszczonym jedynakom ja czułam sie niekochana.. samotnosc od zawsze... Moze brakowalo kogos bliskiego, w sumie brakuje nadal :\ |
 |
|
|
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 06.01.2007r. o 21:31 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | wiec mam rozumiec ze te sny odzwierciedlają jedynie moją samotnosc? nic wiecej? :( |
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 07.01.2007r. o 00:06 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 662
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.01.09 | hej.
Może zrób tak: zamknij oczy, przejdź się po pokoju, przywołaj z pamięci sceny ze snu, kontempluj twoje uczucia z nim związane. To czasem pomaga. Nie wszystkie sny da się od zaraz poznać. Nawet wtedy gdy Ci na ich znaczeniu bardzo zależy... Może oczekujesz znaku nadziei, tak czy inaczej może on być pretekstem do Twoich przemyśleń: możesz sobie zadać pytanie: Co zmieniło się w moim nastawieniu do świata ostatnio? Czy sen ma coś z tym wspólnego. O czym mogłam myśleć przed snem?
Sen był z 2 stycznia, czy miał charakter rozrachunkowy z ostatnim rokiem? Może przypomniał Ci coś, np związek, a ślub bez małżonka, to tak jakby on uciekł, Mógłby być go a nie ma , może byłaś z kimś zaręczona? - może towarzyszyło Ci w śnie rozczarowanie?... A może nie dotyczy to wogóle spraw zw. ze ślubem. Ostatnio był taki bardzo długi wątek jeszcze z tamtego roku, bardzo dużo w nim było informacji. O tutaj: http://www.sny.net.pl/modules.php?op=modload&name=phpBB_14&file=index&action=viewtopic&topic=354&11
pozdr. Jacek.
|
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 07.01.2007r. o 17:46 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 662
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.01.09 | Może to Ci pomoże: najprościej! Tak jak widać. Sen obrazuję, że przed Tobą "otwarło się" bycie samą. (może przeszłaś do tego do porządku dziennego) |
 |
|
|
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 07.01.2007r. o 18:33 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | to by sie zgadzało.....
dziekuje |
 |
|
|
| Ela |
Wysłany: 08.01.2007r. o 17:41 |
|
Zarejestrowany:
15 June 2003r.
Postów: 661
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.01.09 | Ostatnie Tchnienie
a ja mam pytanie, czy we śnie odczuwałaś anomalię tego, że sama bierzesz ten ślub, czy dopiero po obudzeniu to zauważyłaś. Bo dość często - jak prześledzisz ten wątek, który wskazał Ci Jacek, to zauważysz, że ślub jest metaforą zupełnie innego życiowego kontraktu - czytałam sny, gdzie śniąca sama idzie do ołtarza, czyli "na ofiarę", na poświęcenie się "nowej drodze życia", ale nie dotyczy to dosłowności. Np. w moich snach nigdy nie chodziło o dosłowny ślub.
Pozdrawiam cieplutko - Ela
_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada) |
 |
|
|
| ostatnie_tchnienie |
Wysłany: 08.01.2007r. o 18:59 |
|
Zarejestrowany:
21 October 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 22.01.07 | We śnie nie odczuwałam tego ze jestem sama, tak jakgdyby to było naturalne. Dopiero po przebudzeniu wydało mi sie to dziwne... Czytałam ze to moze znaczyc zupelnie cos innego, narazie pasuje mi tylko wersja 44 |
 |
|
|