Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Sny prorocze  :: czego mam strzec ?

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

czego mam strzec ?

S-28 Wysłany: 24.11.2006r. o 00:08


Zarejestrowany:
23 November 2006r.

Postów: 12

Status: offline

ostatnia wizyta: 24.11.06
śniło mi się że byłam strażniczką klucza, biegłam po kamiennych,gotyckich schodach w strone umieszczonych tam trzech kamiennych postaci. dookoła paliły się świece a powietrze było wilgotne i ciężkie. kiedy weszłam na piedestał podeszłam do posągu pierwszego po prawej. to był męższczyzna o pięknych łagodnych rysach w wyciągniętej dłoni trzymał klucz, zupełnie współczesny i błyszczący. uniosłam dłoń w jego stronę i klucz upadł prosto w moją rękę. w tej chwili ogarną mnie potworny lęk, coś się zbliżało coś bardzo złego. postać ta choć jej nie widziałam wabiła mnie i mamiła obiecując rozkosz w zamian za to co trzymałam w ręku. uniosłam oczy i nagle zobaczyłam że twarz posągu orzyła, postać uśmiechała się domnie i nie poruszając ustami mówiła i uspokajała mnie mówiąc że wszystko będzie dobrze,że poradzę sobie i że tylko ja mogę ,,to,, powstrzymać. ogarną mnie spokój i uczucie osamotnienia w chwili próby. odwróciłam się i zobaczyłam za sobą całą moją rodzinę-mamę,siostry i brata. wszyscy bezgłośnie mnie wspierali. schowałam klucz pod bluzkę i z twarzą zwróconą w stronę schodów czekałam na to co co nieuniknione. czułam że zostałam po to stworzona,dla tej jednej chwili. kiedy nadeszło na przemian ogarniał mnie porażający lęk i obezwładniające podniecenie. nie mogłam oddychać,myśleć,mówić. widziałam twarz mojej mamy-nie bała się tak jak by wiedziała że sobie poradzę. a potem kiedy wszystko ustało poczółam że nie mam już klucza,ale nie przypominam sobie żbym oddała go tej złej postaci. miałam żal do mamy że brat był obok mnie tak, jak by przez niego mi się nie udało, jakby ta zła istota potraktowała go jak furtkę do mnie. byłam daleko od schodów i wiał silny wiatr,szarpał mi ubranie. wbiegłam jeszcze raz po schodach tak poprostu z ogrodu. podbiegłam do ,,łagodnej,, postaci i popatrzyłam w dół. w jej dłoni tkwił klucz którego ja niedopilnowałam. żal mieszał się z radością. nie dałam rady ale jest jeszcze szansa, i zrozumiałam że to dopiero początek i w tej chwili obudziłam się. nigdy nie mialam tak realnego snu, nigdy też nie pamiętałam tego co mi się śniło. czuje że to jest bardzo ważny sen ale nie potrafie go zrozumieć. jeśli macie jakieś pomysły odnośnie interpretacji to pls. pomóżcie !!!


TopS-28 wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
44 Wysłany: 24.11.2006r. o 19:59


Zarejestrowany:
26 August 2006r.

Postów: 662

Status: offline

ostatnia wizyta: 08.01.09
Mnie sie kojarzy Twój sen z baśnią o "śpiącej królewnie".
I tak się wydaje, że klucz - dany przez mężczyzne, daje Ci możliwość kontroli nad Twojim życiem. Wyzwolenia się z okowów rodziny.
pozdrawiam

Top44 wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24