 |
Był w moim pokoju |
| Venga |
Wysłany: 10.11.2006r. o 23:09 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | W zeszłym tygodniu przeżyłam koszmar - a jednocześnie sen na jawie. Wychodzi na to, że znów powróciły moje koszmary na jawie. Nienawidzę ich. Podziwiam ludzi, którzy mówią, że w świadomym śnieniu jest coś pięknego. Nigdy tego nie doświadczyłam. Zawsze natomiast odczuwam złe otoczenie.
Pomóżcie ile możecie, bo powiem szczerze nie łatwo jest się z tym zmierzyć, choć nie przychodzi co dzień... przeraża. To dość długi opis, ale próbowałam oddać wszelkie odczucia.
Tamtej nocy jak każdej innej po czytaniu książki i wysłaniu paru maili położyłam się spać. Zawsze cicho gra u mnie radio - na wszelki wypadek - nie myślałam o niczym, bo chciało mi się spać. Nie pamiętam nawet kiedy zasnęłam, chyba zaraz po przyłożeniu głowy do poduszki.
W moich "snach" to wszystko dzieje się bardzo szybko. Zawsze też jest ta nieprzyjemna postać. Otóż po zaśnięciu słyszę dziwne dźwięki i głosy, są dość niepokojące. To takie mruczenie, jakby obcy dźwiek. Otwieram oczy, żeby zobaczyć co to. Może zapomniałam wyłączyć komputer? Stoję na chodniku jest ciemna noc, tak jak rzeczywiście, przede mną jakaś postać niewyraźna, albo raczej taki cień. Mówi coś do mnie, ale nie do końca ją rozumiem. Czuję jednak, że to nic przyjemnego. Nagle ona znika, a w jej miejscu stoi duży, potężny groźny pies i warczy, aż ślina cieknie mu z pyska, jakby był wściekły. Rzuca się, zbliża do mnie i warczy i szczeka, jakby chciał mnie pogryźć. Ale ja się nie boję, idę mu na przód i zaczynam warczeć na niego, on na początek podejmuje się "walki" raz ja raz on. Za chwilę widzę kawałek swojego profilu, z mojej twarzy podczas wydawania dźwięków podobnych do psa "wychodz" - bo nie wiem jak to nazwać - jakby z pod powłoki inna twarz, straszna, z bliznami, nie ludzka, potworna i jej też (właściwie mi) toczy sie piana z pyska. Widząc tę "twarz" postanawiam się obudzić, boję sie. Myślę w tym niby śnie, ze coś znów we mnie jest (kiedyś miałam już coś podobnego), że muszę się obudzić, bo jak nie śpię to tego we mnie nie ma, to jestem sobą. ZMuszam sie, nie mogę myśleć, ale każę sobie się obudzić. Walczę ze sobą o to przebudzenie. Wreszcie udaje mi się otworzyć oczy. Uff, myślę patrząc w sufit w swoim pokoju. Zapalam lampkę i jest już bezpiecznie. Ale dostrzegam pewną rzecz, która jest inna, światło jest jakby za mgłą, takie nie wyraźne. Wiec oznacza to, że jeszcze mnie tu nie ma. Oczy się nie otworzyły, a przynajmniej nie fizycznie. Więc zamykam zamknięte jeszcze oczy i znów ten pies, tym razem skacze na mnie - jest już tuż od zagryzienia mnie. Znów się wysilam, żeby otworzyc oczy. Wreszcie się udaje. Światło jest wyraźniejsze. Czuję nawet w nogach jak obok kładzie się mój mały piesek Maks. Już sie nie boję ... Ale zaraz przecież rodzice śpią, a Maks jest u nich. Drzwi od pokoju są zamknięte, ja psa nie wpuszczałam. Więc w takim razie, kto lub co leży za moimi nogami? Nadal przerażona spoglądam tam... zza kołdry wyskakuje tamten wściekły pies... i znów ślini się i warczy, a tamten głos smieje się ze mnie, że to już mój koniec... A ja wtedy w myślach mówię... Boże nie, dziś nie chcę jeszcze umierać... Wtedy dopiero naprawdę się budzę. |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| Venga |
Wysłany: 13.11.2006r. o 22:16 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | Czy ktokolwiek z Was miewa coś podobnego? HELP |
 |
|
|
| Merkuriusz33 |
Wysłany: 14.11.2006r. o 00:31 |
|
Zarejestrowany:
14 October 2006r.
Postów: 32
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.10.08 | Witaj Venga,
powiem Ci co ja myślę o Twoim śnie:
- co do motywu dużego psa/wilka - to wydaje mi sie, ze jest on uosobieniem Twoich nieuświadomionych lęków i rodzącej się z tych lęków agresji - sen zwraca uwagę na Twoje fobie; które obracają sie przeciwko Tobie. Ale nie o tym chciałem pisać.
- bardziej mnie interesuje drugi motyw - który Ty interpretujesz jako "sen na jawie" - otóż są osoby, dla których w otaczającej rzeczywistości nic nie jest pewne - to jest taki powtarzający się (czasami w literaturze) motyw, że "za podszewką rzeczywistości jest druga rzeczywistość; a za podszewką drugiej rzeczywistości jest trzecia itd. itd. " - (przykład dramatu Calderona de la Barka "życie jest snem"). Taką filozofię wyznają ludzie, którzy w życiu szukają PEWNOŚCI, albo AUTORYTETU - ponieważ nigdy w dzieciństwie nie doznały uczucia ufności i jako dzieci np. były karane bez żadnego powodu - rodzice po prostu odreagowywali na nich swoje własne problemy. Dlatego osoby takie żyją w ciągłym poczuciu lęku - charakterystyczne dla nich jest to, że są pesymistyczni, wielu z nich uwielbia horrory i żyje w świecie wyobraźni, gdzie zawsze jest pełno duchów i różnych duchów "czarnej mocy"; - często charakteryzują się "wisielczym, błazeńskim humorem"; uwielbiają wszelkie organizacje anarchistyczne i kontestacje polityki - wszystko to wypływa z lęku i próby go przezwyciężenia.
Nie wiem, czy jesteś taką osobą - ale właśnie takie osoby często mają takie sny, jak Ty przytoczyłaś - wydaje im sie, ze się obudzili i okazuje się, ze dalej są unieruchomieni w śnie - albo sny, w których zapada sie ziemia - oni spadają i lądują na następnej "ziemi" która się znowu zapada i oni znowu lecą i spadają. Albo charakterystyczne też sny o spadaniu - spadają w śnie i nie mogą "spaść na nic twardego", bo NIE MA NIC PEWNEGO.
Nie wiem, czy Ci cokolwiek pomogłem - ale podzieliłem sie swoimi przemyśleniami - zawsze można je podrążyć
pzdr
Merkuriusz
|
 |
|
|
| Gregor |
Wysłany: 14.11.2006r. o 22:24 |
|
Zarejestrowany:
19 November 2004r.
Postów: 76
Status: offline
ostatnia wizyta: 20.12.08 | Hej Venga! Przegladalem forum pare dni temu , widzialem Twoj sen , a dopiero dzisiaj zobaczylem jakas odpowiedz...
Ciekawe dla mnie jest to poczucie odnalezienia auturytetu itd. o ktorym pisze Merkuriusz , ciekawe bo nigdy nie postrzegalem tego typu snow w taki sposob( budze sie a tu kolejny sen itd.) inna rzeczywistosc , a to wszystko niby dla tego ze szukamy pewnego - stabilnego gruntu, byc moze...
Co do Twojego snu mialas jakies doswiadczenia z okultyzmem ? Bo tutaj moglbym kojarzyc wlaczone radio i dzwieki itd. |
 |
|
|
| Venga |
Wysłany: 15.11.2006r. o 09:19 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku ku mojemu zdziwieniu trafiliście w pewne właściwe elementy. O swoim dzieciństwie nie będę się rozpisywać, choć być może pewne słowa, które padły w pierwszej odpowiedzi przydadzą mi się w rozpatrzeniu tematu. Jednak do pesymistów nie należę - mówią raczej o mnie "niepoprawna optymistka" - zawsze znajduję wyjście z różnych sytuacji. Prócz tej... Merkuriuszu, gdzi emogę poczytać na ten temat?
Grogor "Co do Twojego snu mialas jakies doswiadczenia z okultyzmem ? Bo tutaj moglbym kojarzyc wlaczone radio i dzwieki itd. " - możesz to wyjaśnić? Bo rzeczywiście niestety kiedyś parę lat temu miałam z tym do czynienia... Czasem też wydaje mi się, że może mieć to z tym coś wspólnego. Wyjasnij jesli możesz dlaczego radio i dźwięki?
Dziękuję za każdą odpowiedź. Pozdrawiam
|
 |
|
|
| Gregor |
Wysłany: 16.11.2006r. o 00:49 |
|
Zarejestrowany:
19 November 2004r.
Postów: 76
Status: offline
ostatnia wizyta: 20.12.08 | Witam! Wyslalem Ci prywatna wiadomosc Pozdrawiam
|
 |
|
|
| Venga |
Wysłany: 16.11.2006r. o 20:26 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | Dzięki za wiadomości prywatne. Zastanawiam się jednak czy tego wątku nie pociągnąć. Jeśli bowiem są inne osoby z tym samym problemem... współczuję im serdecznie . Oczywiście damy radę, jak to mówią. Ale sen, nie sen... to koszmar. |
 |
|
|
| albatros |
Wysłany: 18.11.2006r. o 12:12 |
|
Zarejestrowany:
23 June 2005r.
Postów: 16
Status: offline
ostatnia wizyta: 07.11.07 | z tego co pamietam, Vengo, juz ponad rok temu pisalas sporo na temat swoich koszmarow w pokrewnym tematycznie watku Erowe.
Przeklikam tamto moje pisanie, bo tam sa odsylacze do artykulow i watku o egzorcyzmach
moze lepiej cos z tym zrobic, zeby oczyscic wlasna aure z tego albo jesli w twoim domu czy pokoju istnieje szlak astralny, to tez lepiej to oczyscic.
Zajrzyj do artukulu o egzorcyzmach:
http://cudownyportal.pl/article.php?article_id=18
Poza tym tamze na forum jest watek "Egzorcyzmy", gdzie forumowicze wymieniaja sie uwagami o znanych egzorcystach i cenach (bo to tez istotne) i czy im to pomoglo
http://cudownyportal.pl/forum/watek.php?id=123
i inny artykul Leszka Zadlo
http://cudownyportal.pl/article.php?article_id=524
Pozdro
|
 |
|
|
| Dragon |
Wysłany: 19.11.2006r. o 12:10 |
|
Zarejestrowany:
31 May 2006r.
Postów: 47
Status: offline
ostatnia wizyta: 19.11.06 | Lęki wywołują koszmary a koszmary potęgują lęki tak to wygląda. Problemem nie jest sen tylko lęk, który go wywołuje. Wrogie postacie we śnie mają tyle siły ile sama im dajesz, żewią się Twoim lękiem. Najlepszym sposobem pozbycia się koszmarów jest odebranie im mocy. Przestajemy się bać odnajdujemy spokój a one giną z braku pożywienia. Zacznij się relaksować uwolnij się od napięć, nastrajaj się pozytywnie do snu, zasypiaj w poczuciu bezpieczeństwa a koszmary znikną. |
 |
|
|
| Dragon |
Wysłany: 19.11.2006r. o 19:40 |
|
Zarejestrowany:
31 May 2006r.
Postów: 47
Status: offline
ostatnia wizyta: 19.11.06 | Zobacz też na:
http://www.sicksidestore.com/site/losal/forum/viewtopic.php?t=37
to o bezpieczeństwie w ld
praz:
http://losal.webpark.pl/runa.html
to jedna z metod własciwego nastrajania się przed snem
|
 |
|
|
| Venga |
Wysłany: 21.11.2006r. o 08:40 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | Dzięki Wam ) Każda rada warta złota Pozdrawiam. Robię co się da... |
 |
|
|
| ashley1 |
Wysłany: 23.11.2006r. o 13:23 |
|
Zarejestrowany:
23 November 2006r.
Postów: 17
Status: offline
ostatnia wizyta: 12.01.07 | A ja bym raczej chwycila sie tego, o czym pisalas najmniej. Powinnas wczesniej powiedziec 'Boze nie chce dzisiaj umierac'. Sprobuj nastepnym razem, znam wielu ludzi, ktorym pomoglo...
All Eyez On Me ^^ |
 |
|
|
| Venga |
Wysłany: 02.12.2006r. o 11:58 |
|
Zarejestrowany:
25 July 2005r.
Postów: 50
Status: offline
ostatnia wizyta: 02.12.06 | Dzięki. Widzisz przywołuję Boga, w ostatecznej sytuacji. Generalnie, wolałabym przed tym nie uciekać, a stawić temu czoła. Ostatnio posunął się dalej. Najpierw przyszedł sen, a na drugi dzień... miałam wypadek samochodowy. Udało się, jestem tutaj, ale jak uświadomili mnie lekarze, policja i inni to było prawdziwe szczęście w nieszczęściu. Zawsze mówi że wróci, widziałam tę postać znów. Chyba jestem trochę stuknięta A może poprostu mam zbyt otwarty umysł. Tylko z drugiej strony nie można udawać, że nie ma czegoś co jest w rzeczywistości. Ksiądz powiedział że mi nie pomoże dopóki moja wiara nie będzie silna. Tylko że moja wiara jest bardzo silna, ale wiara w samego Boga Jedynego, nie w kościoły i inne religijne instytucje. Wiem czego chcę, chcę go zapytać o co mu chodzi, tylko co mam zrobić żeby znów w tej sytuacji nie uciekać? Zawsze tak to się kończy. Modlitwa i ucieczka. A ja chcę go zniszczyć. Jak? |
 |
|
|
| GemBird |
Wysłany: 04.06.2007r. o 21:05 |
|
Zarejestrowany:
28 February 2007r.
Postów: 103
Status: offline
ostatnia wizyta: 23.12.07 | Piesek o imieniu ZEUS - chciał mnie ostanio zagryśc... podejrzewam, że miał zły humor, gdyż zawsze był mi przyjazny. Najgorzej bo byl z kolegą, ktory tez zaczał szczekac na mnie - tylko ,ze ten był mlodszy i zrobil to tylko raz czy dwa... I oba pieski daly sobie spokój... A przez chwile myślałem, że ten piesek ZEUS mi noge odgryźie...
"Inna rzeczywitość - wedlug Mer... coś tam"
"Jeżeli sny wydają się nam bezsensowne, to tylko dlatego, że nasze nastawienie jest bezsensowne."
- C.G. Jung |
 |
|
|