 |
Slub przyjaciół... |
| Katharsis |
Wysłany: 03.11.2006r. o 22:01 |
|
Zarejestrowany:
02 November 2006r.
Postów: 4
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.11.06 | Śniło mi się, że poszłam do kościoła. Na początku usiadłam daleko, jednak gdy zobaczyłam że jakaś młoda para bierze ślub, przesiadłam się bliżej. Kiedy im się przyjrzałam okazało się, że to moja przyjaciółka i mój przyjaciel. Poczułam się urażona, bo nic o ślubie nie wiedziałam, a na ceremonię przybyłam 'niechcący'. Z płaczem wybiegłam z kościoła.
Co to może znaczyć?
Wklejam tutaj, mimo że juz gdzieś o tym pisałam, bo dopiero teraz zobaczyłam ten temat.. i to tutaj mój sen odrazu powinien się pojawić...
|
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| 44 |
Wysłany: 03.11.2006r. o 23:32 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 662
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.01.09 | Na razie trudno coś napisać. Kiedy ostatni raz byłaś na ślubie(może napisz jakieś skojarzenia na ten temat)? A może zdarzyła Ci się sytuacja w której Twoi znajomi, zaangażowali się w coś (ogólnie), w czym sama chciałaś uczestniczyć? Pozdrawiam.
|
 |
|
|
| Katharsis |
Wysłany: 04.11.2006r. o 13:14 |
|
Zarejestrowany:
02 November 2006r.
Postów: 4
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.11.06 | Dzięki za odp No więc odpowiadam na zadane przez Ciebie pytania:
Ostatni raz na ślubie byłam tydzień temu i wspominam to bardzo dobrze... Nie byłam tam z przyjaciółmi "ze snu" - bo to chyba też ważne.
Nie... nie było takiej sytuacji, w którą przyjaciele zaangażowali się beze mnie a chciałabym w niej uczestniczyć... |
 |
|
|
| Katharsis |
Wysłany: 05.11.2006r. o 20:03 |
|
Zarejestrowany:
02 November 2006r.
Postów: 4
Status: offline
ostatnia wizyta: 05.11.06 | Przypominam się i wywklekam na początek :P |
 |
|
|
| 44 |
Wysłany: 07.11.2006r. o 00:45 |
|
Zarejestrowany:
26 August 2006r.
Postów: 662
Status: offline
ostatnia wizyta: 08.01.09 | Ja bym zapytał samego siebie, czy jeśli poczułem się oszukany/zdradzony, to kiedy się tak poczułem, ostatnio? może jeszcze wcześniej? I w jakich okolicznościach. Czy towarzyszyły mi tylko takie emocję? (i też odnieść je do codzienności) W jakim celu poszłaś do kościoła. Czy to był znajomy kościół, co on dla Ciebie znaczy.
Po za tym, czy w rzeczywistości, jeśli by twoi przyjaciele brali ślub, czułabyś się urażona?(czy twoja reakcja byłaby tak znaczna?) Czyli jakie mają w rzeczywistości "zobowiązania"(w sensie jak jesteście blisko) wobec siebie.
Bo jeśli nie czułabyś się tym faktem dotknięta. To o czym ten sen jest? O zaskoczeniu zastaną sytuacją? Sytuacja dotyczyłaby ogólnie "ślubu" - czym jest dla Ciebie ślub, itd.
Może chodzi o zmianę ustalonego porządku, w jakieś sferze Twojego życia.
A może zupełnie metaforycznie:
przyglądasz się swojemu kościołowi (duszy, systemie wyższych wartości duchowych, zobacz w księdze symboli), coraz bliżej, i dostrzegasz coś co czego nie oczekiwałaś od przyjaciół(ogólnie pojęcie przyjaźni - np. zaufanie, troska,miłość braterska).
Jacek
Ten wpis był edytowany przez: 44, Lis 07, 2006 - 12:46 AM |
 |
|
|