Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Inne senne tematy do interpretacji  :: Zapadajaca sie podloga

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Zapadajaca sie podloga

JagienkaB. Wysłany: 13.10.2006r. o 01:19

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witam,
ostatnio moj syn opisal mi sen, ktory nadzwyczaj wyraznie zapamietal. Zwykle nie pamieta swoich snow. Moze pomozecie mi dojrzec w nim cos, czego nie zauwazylam.


"wczoraj wieczorem z takimi dwoma kumplami na czacie siedzialem i jak poszedlem spac to mi sie snilo, ze byli u mnie tutaj w domu, najpierw siedzielismy przy kompie (ogolnie byla noc i w domu tez bylo dosc ciemno, tylko jakies czerwonawe swiatla gdzieniegdzie), potem zaczal sie robic w domu maly balagan, jeden z tych kumpli poszedl po cos na klatke, nagle ja sie na niej znalazlem, on cos robil kolo drzwi sasiadow naszych, nie wiem co, nie pamietam, w kazdym razie chyba wrocilem na moment do domu i od razu wrocilem znow na klatke i wtedy zobaczylem ze podloga przed naszymi drzwiami (zaraz kolo futryny) zapadla sie na dol i wpadla do mieszkania sasiadow, byly takie duze rozwarcia w podlodze, ze mozna bylo zajrzec na dol i tam u sasiadow tez sie palily jakies czerwonawe swiatla, dalej nie pamietam juz nic, obudzilem sie i mialem drugi sen, malo go pamietam, ale tez dziwny....
ci kolesie co u mnie byli to znam ich tylko z czata, ten co byl na klatce w snie byl caly na czarno ubrany, to przez niego ta podloga sie zawalila chyba, bo pamietam ze mowilem mu: Patrz co zrobiles. Ten drugi siedzial ciagle w pokoju i chyba darl sie do monitora i sie ciagle smial do niego, tez patrzyl na mnie i sie smial jakby cos na komputerze go rozbawilo. Wszedzie bylo czerwonawo, jakby jakies takie male lampki sie palily, ale przy tym mrocznie, nie oswietlaly dobrze...
to byl pierwszy sen chyba od ponad roku ktory pamietalem, a ten drugi... no po prostu cos niepojetego... nie pamietam z niego zbyt wiele, ale jakies zwolennik Hitlera cial mnie w nim nozem w imie Trzeciej Rzeszy... chore, najpierw z nim rozmawialem, ale chyba cos mu sie nie spodobalo i mnie zaczal ciac....cholera nie wiem skad mi sie wzial Hitler, ale na 100% cos takiego bylo, bo bez powodu sie nie wzial, dokladnie nie pamietam, ale mnie nachodzi ciagle motyw, ze on mial cos wspolnego z Hitlerem czyli cos takiego musialo w tym snie byc. No i o ile ten drugi slabo, to ten pierwszy normalnie nie pamietam zebym mial tak wyrazny sen..."

Od kilku miesiecy moj syn mieszka sam na swoim. To mlody, 19 letni chlopak, ktory jest dosc mocno wewnetrznie zbuntowany. Zwolennik anarchii i teorii spiskowej dziejow, antyglobalista i amator mocno alternatywnej muzyki. Jego pasja to wlasnie muzyka niszowa, jesli cos sie komercjalizuje, to on od tego odchodzi. Nie boi sie krytyki, potrafi byc sarkastyczny. Ma grupe sprawdzonych przyjaciol, choc na wielu zdazyl sie juz przejechac. "Milosc to sciema", pewnie dlatego nie ma stalej dziewczyny. Z zajadloscia tepi stereotypy i szufladkowanie.
Obecnie zafascynowany "pomaranczowa alternatywa" z czasow komuny.
Pare dni temu z przejeciem tlumaczyl mi slowa piosenki, ktora odkryl..."mniej wiecej ci tekst przytocze kawalka ktory mnie powalil na kolana, a jak przeczytalem tekst i sobie przetlumaczylem to jeszcze bardziej sie zafascynowalem, bo tekst naprawde ciekawy:
- I've killed myself, I've been born again... With razor fangs for these bitter men / I'm filled with rancor for my fate... I've clothed my soul in these rags of hate / As I fall down on these bloody knees... Perception shattered, now I see / Intoxicated in hindsight, I'm going to get you on the flipside! !....koles w tym kawalku drze sie z takim uczuciem jakby tego doswiadczal wlasnie hehe, fajnie do tego podkreca atmosfere zwiekszajac tonacje glosu, a jak mowi "on the flipside" to juz doslownie zdziera gardlo...filled rancor (napelniam, przepelniam gorycza), a fate to przeznaczenie, czyli musze jeszcze to sobie jakos skumac.
I wlasnie ta fraza mi sie podoba - ubieram moja dusze w te szmaty nienawisci, pewnie do tych zgorzknialców.."

Zinterpretowalam ten sen z iscie matczyna troska, ale wlasnie przez te troske, moglam przeoczyc cos waznego. Dlatego prosze o inne punkty widzenia.

Pozdrawiam
Jaga




TopJagienkaB. wyślij PM
Reklama Wysłany: całkiem niedawno


Zarejestrowany:
31 January 2010r.


Status: online


Ela Wysłany: 13.10.2006r. o 20:28

Twój awatar

Zarejestrowany:
15 czerwiec 2003r.

Postów: 869

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.12.12
Witaj Jagienko,
wpadłam na 5 minut (a zaraz zamykają moje centrm), więc rzucę tylko dwa słowa.
Śniłaś mi się dzisiaj w nocy i Twój syn również, to były dwie różne sceny (chyba mocno nadawałaś pisząc skoro wpłynęłaś na moje sny, właśnie według godziny wrzucenia tego Twojego postu, ja się kładłam do łóżka właśnie o godzinie 1.15 czy 1.20, a w domu nie mam internetu, więc nie mogłam wiedzieć, że piszesz na forum sen)

Twój syn w moim śnie miał 13 lat i kiedy przyszłyśmy do jakiegoś mieszkania, gdzie on był (ale Ciebie już wtedy nie było), to zaczęłam rozmawaić z nim, bardzo śmiałym 13-latkiem. On do mnie mówił po hiszpańsku, więc mu zaproponowałam zacząwszy od języka polskiego inne znane mi języki, którymi władam dobrze, bo hiszpańskim nie władam.
Natomiast scena wcześniejsza z Tobą była związana z kluczem. Ale nie zdążę dziś opisać (w przyszłym tygodniu jak wpadnę do netu), albo podrzucę Ci prywatnie. Wspominam o tym moim śnie, bo nieraz mi się zdarzyło, że odbieram coś dla innych i oni mogą zrozumieć mój sen, podczas gdy ja nie mam pojęcia, po co mi się to wyśniło.

A teraz kilka pytań, które powinnaś zadać synowi.
Czy on nie jest uzależniony od Internetu?
Można to sprawdzic takim testem
http://www.psychologia.net.pl/testy.php?test=infoholizm
Czy zna tych sąsiadów z dołu i czy mógłby ich jakoś scharaktryzować
niech wyjaśni, co to takiego czat?
Niech wyjaśni, kto to jest Hiter i jaki jest za pomocą cech osobowości (Ty spadłaś właśnie z Marsa i pierwszy raz słyszysz o kimś takim). nie chodzi o dane z encyklopedii, ale to, co on o nim wie...

(No i już wysyłam, bo inaczej przepadnie moje pisanie -tyle zdążyłam)
pa, pa
ela

_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
TopEla wyślij PM Strona domowa
Jacek Wysłany: 13.10.2006r. o 20:38


Zarejestrowany:
26 sierpień 2006r.

Postów: 1265

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.04.14
Witaj.
No ci "Kolesie" ze snu to taki element którego znaczenie kręci się wokół słów: wywrotowy, irracjonalny, w ciągłym ruchu tacy nieokrzesani. Oscylują pomiędzy pokojem a klatką schodową. Czasem te różnice wydają się chyba zacierać. Klatka schodowa - to taki margines domu, (margines siebie), zewnętrznym, nie dokońca zaakceptowanym, nie w pełni zaufanym. Ważne jest to że te "łobuzy" mają wpływ na sąsiadów. Syn chyba nie jest z tego zadowolony: ("patrz co zrobiłeś").



te czerwone lampki - to może oznaczać obecność - coś jak świecące diody różnego sprzętu. W nocy kiedy jesteśmy sami,w ciemności może przyjść taka myśl, że tylko one nam towarzyszą. To taki zimny rodzaj obecności - może nieść jakiś ładunek samotności.

jeśli chodzi o Hitlera, to sprecyzować jest trudno. Chyba ze w kontekście pierwszego snu, może tak Hitler - to ucieleśnienie lęku, ale specyficznego, przed jakąś irracjonalną agresją, zniszczeniem.

a co do tekstu piosenki. Ja to tak odbieram, droga w poszukiwaniu autentyczności -> wypacza to co wypaczone.
No jeśli Twój syn wiąże ten utwór ze snem, to czemu nie, wpływy można by dostrzec. Spory ładunek lęku.

pozdrawiam
Jacek icon_smile

p.s. no teraz przeczytałem to co napisała Ela, to jeszcze nasunęły mi się takie pytanie: z kim rozmawiał na chacie syn.

Ten wpis był edytowany przez: 44, Paź 13, 2006 - 08:45 PM

-----
TopJacek wyślij PM
JagienkaB. Wysłany: 14.10.2006r. o 11:49

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witajcie,
juz napisalam do syna aby odpowiedzial mi na Wasze pytania. Pewnie odpisze jak wroci z pracy.

Co do interpretacji czerwonych swiatelek, to ja bardziej zwrocilam sie w kierunku ostrzezenia. " Wszedzie bylo czerwonawo", on pisze 3 razy o tych czerwonych swiatlach. U sasiadow rowniez one sie palily.
Czerwone swiatlo to dla mnie ostrzezenie, uliczne to sygnal na zatrzymanie sie.

Dla kazdego jednak moga oznaczac co innego. Bywalcom lunaparow takze moga sie inaczej kojarzyc..... icon_smile

Pozdrawiam i dzekuje za pomoc

Jaga
TopJagienkaB. wyślij PM
JagienkaB. Wysłany: 15.10.2006r. o 22:03

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witam,
oto odpowiedzi na zadane pytania:
syn rozwiazal test i wyszlo, ze nie jest uzalezniony od internetu, zreszta nie przypuszczalam, bo nie siedzi przy komputerze za czesto, przewaznie slucha muzyki.
Sasiedzi z dolu:
"1. znam sasiadów z dolu, mieszka tam mlodszy koles (16 lat) z rodzicami, nie znam ich, ale mlody jest calkiem kumaty jak zauwazylem, hehe. Ogólnie nie bylo ich w tym snie, bylo tylko to, ze zawalila sie ta podloga."
Co to jest czat:
"2. czat to pieprzone miejsce w sieci, gdzie grupa zdychajacych z nudów ludzi pieprzy straszne glupoty.
Tez czasem sie nudze, wiec wpadam tam popieprzyc cos z jakimis najmniej popieprzonymi ludzmi (najlepiej wybierac takich, którzy nie robia bledów ortograficznych wrecz do przesady - to swiadczy o inteligencji, wiec z takimi pisze)"
Charakterystyka Hitlera:
"3. Hitler - przywódca III Rzeszy, czlowiek, który rozpetal pieklo na ziemi wielu ludziom nie pasujacym do jego swiatopogladu badz nie zgadzajacym sie z nim, twórca najkrwawszego rezimu poprzedniego stulecia (w sumie Stalin nie byl lepszy, ale niewazne), inicjator przesladowañ na tle rasowym, co jeszcze o nim napisac... hmm... chory psychicznie czlowiek, uwazam, ze bedac u wladzy leczyl swoje kompleksy, mam osobista teorie na jego temat.... potwierdzono, ze bral amfetamine i wedlug mnie wiele swoich decyzji (tych odwaznych) podejmowal bedac pod jej wplywem lub podczas tzw. "zjazdu" czyli bedac w co najmniej nieciekawym humorze (wtedy wg mnie podejmowal te "krwawe" decyzje lub wycofywal sie z tych podjetych pod wplywem amfetaminy). no ale niewazne, to nieistotne chyba. Poza tym byl wspanialym mówca i tu wydaje mi sie amfetamina tez odegrala swoja role. Ogólnie straszny byl z niego sk....syn."
Z kim rozmawial na czacie w owa noc:
"4. ci kolesie z czata to stali bywalcy tego czata, ale bywaja tam tylko noca, bo jest spokojniej (tepe dzieci ida spac, heh). No na pewno nieglupi, lubie z nimi nawijac, bo jest smiesznie zazwyczaj, a jak nie jest smiesznie to jest ciekawie. Jak sobie ich wyobrazalem? hmm, nie wyobrazalem sobie ich raczej, nawet nie próbowalem chyba ani razu, bo w sumie nie bylo mi to potrzebne do niczego"
TopJagienkaB. wyślij PM
Ela Wysłany: 17.10.2006r. o 18:25

Twój awatar

Zarejestrowany:
15 czerwiec 2003r.

Postów: 869

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.12.12
Witaj Jagienko,
No to dumam dalej nad snem.
Wiesz, mnie też się wydaje, że sen może być jakimś ostrzeżeniem ze względu chociażby na te podłogę, która pod wpływem jakichś działań tych kolesi (którzy zdychają z nudów i pieprzą głupoty) lub podobnego zachowania do nich u Twego syna, nagle się zarwała. Oni mogą symbolizować jakieś jego aspekty. Zarwała się jakaś pewna podstwa, oparcie dla bezpiecznego wchodzenia do domu, teraz nie można już stąpać tak pewnie, bo można gdzieś wlecieć niżej. Coś tam było, co nie zostało ze snu zapamiętane niestety, czyli brak nam wielu kawałków do puzzle'a. Ogólnie to może to być jakiś symboliczny upadek niżej lub znalezienie się w jakiejś podobnej sytuacji do sąsiadów, ale skoro nic nie wiemy o sąsiadach, to nic nie wiadomo.

Brak mi uczuć, jakie towarzyszyły synowi, gdy ten zwolennik Hitlera ciął go w imię III Rzeszy. Co on na to we śnie? Czy zgadzał się na to, czy nie reagował, czy był przerażony, czy przeciwnie, zadowolony?
Bo ta późniejsza reakcja, że to chore, tylko zaciemnia opis, bo przecież syn, jako reżyser swojego snu, sam tę scenę wymyślił w jakimś celu, starannie dobierając aktorów i wyznaczając im takie właśnie działania.
Czytałam jakiś czas temu artykuł "Dlaczego tak często rządzą nami psychopaci?", gdzie było postawione pytanie, jak mogło dojść do tego, że naród niemiecki wybrał sobie na przywódcę psychopatę, a następnie wykonywał jego rozkazy także w czasie, gdy Hitler był już psychicznie chory w stanie nadającym się do leczenia zamkniętego. No więc moje postrzeganie Hitlera jest dość podobne do Tego, jak go widzi Twój syn. Więc zadawałabym sobie pytanie po takim śnie, gdyby to był mój sen, czy ktoś obok mnie jest fanatyczny i nie uznający sprzeciwu i innego zdania. A może ja sama w jakiejś sprawie jestem fanatyczna i nie uznaję innego zdania u innych? I w jaki sposób leczę swoje kompleksy?

Na dziś wymyśliłam tylko tyle ze swej strony. Jeżeli syn dobrze poobraca sobie ten sen, to na pewno mu się dośni coś uzupełniającego, bo brak tu wielu elementów.

Pozdrawiam - Ela


_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
TopEla wyślij PM Strona domowa
Merkuriusz33 Wysłany: 17.10.2006r. o 20:36

Twój awatar

Zarejestrowany:
14 październik 2006r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.10.08
Mam takie dwa pytania - czy Twój syn wspominał Ci może kiedyś o snach, w których spadał np. w przestrzeń i nie mógł w nich dotknąć Ziemi?
I czy jego rodzice można nazwać osobami władczymi, czy apodyktycznymi.
pzdr
Merkuriusz
TopMerkuriusz33 wyślij PM
JagienkaB. Wysłany: 18.10.2006r. o 22:00

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witaj Merkuriusz,

oto co wspomnial mi syn o lataniu we snie:


"noo! mialem sny kiedys ze spadam, malo to pamietam, ale cos takiego bylo, poza tym mialem sen ze potrafilem unosic sie nad ziemia, w sumie w tym snie ciagle to robilem, tak jakbym popychal nogi przed siebie i sunalem.............jak sie obudzilem to zamknelem oczy zeby snic dalej, ale nic z tego hehe"

Jestem stanowcza matka o miekkim sercu, wiec z konsekwencja u mnie na bakier. Uwazam, ze jestem autorytetem dla syna, moim skromnym zdaniem.
Z ojcem ma rzadki kontakt, tato znikl na kilka lat wiec za wiele teraz do powiedzenia nie ma.
Nie uwazam zebym byla apodyktyczna lub wladcza. Tato takim na pewno nie jest.

Elu,
to odpowiedz na Twoje pytanie:
"wlasnie, zapomnialem dodac, ze jak on mnie cial (ten fanatyk) to ja sie tylko przygladalem jak powstaja te rany, ale zupelnie nie reagowalem, tak jakby on robil cos nowego, cos co mnie zainteresowalo. teraz mi sie to dopiero kojarzy, to tez w sumie dosc dziwne.."


Mysle, ze jego sny odzwierciedlaja to co w nim siedzi, w pewnym stopniu on tez jest bardzo radykalny w swoich podladach, a te czerwone swiatla, to ostrzezenie, ze ta droga nie do konca jest dobra. To znak, ze trzeba przemyslec swoje podejscie do zycia, bo moga sie niebezpiecznie zawalic jego podstawy. Skoro w Twoim Elu snie mialam cos wspolnego z kluczem, to moze wlasnie ja jestem ta osoba, ktora powinna z nim to przedyskutowac.

Pozdrawiam

Jaga
TopJagienkaB. wyślij PM
Jacek Wysłany: 18.10.2006r. o 22:37


Zarejestrowany:
26 sierpień 2006r.

Postów: 1265

Status: offline

ostatnia wizyta: 06.04.14
No właśnie też tak sądzę co do tego fanatyka-nożownika.
To taka niekorzystna sytuacja, do której przechodzimy na porządku dziennym. Niedostrzegamy jednak, że w rzeczywistości nas rani.(sztyletuje). Reagujemy zdziwieniem bo przyzwyczailiśmy się do niej :|

A z tym "Robienie czegoś nowego" - to kojarzy mi się z poszukiwaniem wrażeń, doznań, uczuć.
Kiedyś słuchałem mocnej muzyki ("radykalnej" icon_smile ), i na pewno ona to daje. Mam takie niejasne przeczucie, że to to była taka reakcja na niezgode, nieakceptacje, i strach. Mówi:"ja jestem straszny nie boje się was!" - kiedyś mi tak streścił taki "doktorek" tą muzykę - dało mi to wtedy do zastanowienia (ale nie odrazu icon_smile ).
pozdr.Jacek

Ten wpis był edytowany przez: 44, Paź 18, 2006 - 10:56 PM

-----
TopJacek wyślij PM
Merkuriusz33 Wysłany: 19.10.2006r. o 00:21

Twój awatar

Zarejestrowany:
14 październik 2006r.

Postów: 32

Status: offline

ostatnia wizyta: 02.10.08
Witaj Jagienko,
tak naprawdę, to poniekąd gdzieś tam potwierdziłaś to co mi chodziło po głowie - oczywiście nie wypowiadam się teraz Ex Katedra, tylko sobie tak "gdybam" więc weź na to poprawkę.
A więc są takie kategorie snów, które (w różnej formie i scenerii) próbują "przebić się" do świadomości śniącego i uświadomić mu jego indywidualne i główne problemy o które śniący cały czas się potyka w życiu; problemy/motywacje które są głównym livemotywem śniącego.
Wydaje mi się, że te sny właśnie podpadają pod tą kategorię - charakterystyczne dla osób śniących takie sny są również sny "ze spadaniem" czy "lataniem".
Zróbmy to tak: - nie będę tu starał się omawiać tych snów, bo to trochę mija się z celem - ważniejsze jest bowiem to, na co one dokładnie wskazują - czyli główne motywacje którymi śniący kieruje się w życiu - ale ponieważ tego też nie chcę tu opisywać (przez Internet to się trochę mija z celem) - dlatego mam o wiele lepszy pomysł - odsyłam do lektury. Tam to jest lepiej, dokładniej i obszerniej opisane niż bym to ja zrobił.
Książka się nazywa: "Eneagram" - Helen Palmer (właśnie widziałem, że znów ja wznowili) i odsyłam Cię dokładnie do rozdziału - punktu numer 6 - tam są opisane mechanizmy rządzące śniącym sny, które opisałaś.

W skrócie wygląda to tak, że jest to system, który dzieli ludzi na dziewięc typów osobowości, ale Uwaga! - bo to jest ważne - pod względem głównej motywacji, którymi kierujemy się w życiu. Nie ważne, czy się wierzy w takie sprawy, czy nie - to warto do tego zajrzeć.

Acha, na rynku księgarskim jest chyba ze trzy książki o Eneagramie ( no i w internecie jest jakaś witryna) , ale Tobie proponuję najpierw i przede wszystkim sięgnąć do książki Helen Palmer.

pzdr
Merkuriusz
TopMerkuriusz33 wyślij PM
JagienkaB. Wysłany: 20.10.2006r. o 21:04

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witajcie,
od razu chcialabym podziekowac Wam wszystkim za pomoc w interpretacji tego snu.

Jacku 44,
podoba mi sie to co piszesz o reakcji na niezgode, nieakceptacje, strach. Nie tylko muzyka ktora slucha ,ale i cale jego dosc zbuntowane podejscie do zycia prawdopodobnie ma dodac mu odwagi i pokazac swiatu, ze jego oblicze jest odwazne.
Caly czas sie zastanawiam ,gdzie powinna byc granica mojej ingerencji w jego poglady. Kazdy czlowiek przechodzi w okresie mlodzienczym okres mniej lub bardziej zbuntowany. To pewien etap, ktory trzeba samemu przezyc. To doswiadczenie, ktore ksztaltuje charakter.
Z pewnoscia jednak czeka nas dluga dyskusja na ten temat. Syn jest otwarty na tego rodzaju tematy, wiec nie powinnam miec problemow.

Merkuriuszu,
z pewnoscia kupie sobie te ksiazki, mam juz cala liste zakupow w ksiegarni.
Problemem jest to, ze nie wiem kiedy znajde sie w Polsce. Syn przylatuje przed swietami, wiec dam mu liste zakupow, to pewnie mi przywiezie. Szkoda, ze nie teraz. Lubie drazyc temat na swiezo icon_smile .
Na razie bede surfowac w poszukiwaniu Eneagramu

Elu,
tobie jak zwykle sle cieple podziekowania icon_smile , fajnie byloby, gdybys skrobnela cos o snie w ktorym bylismy oboje z synem....


Pozdrawiam

Jaga

TopJagienkaB. wyślij PM
Peter_Gabriel Wysłany: 23.10.2006r. o 13:08


Zarejestrowany:
31 styczeń 2006r.

Postów: 14

Status: offline

ostatnia wizyta: 19.10.07
Cytat wczoraj wieczorem z takimi dwoma kumplami na czacie siedzialem i jak poszedlem spac to mi sie snilo, ze byli u mnie tutaj w domu, najpierw siedzielismy przy kompie (ogolnie byla noc i w domu tez bylo dosc ciemno, tylko jakies czerwonawe swiatla gdzieniegdzie), potem zaczal sie robic w domu maly balagan, jeden z tych kumpli poszedl po cos na klatke, nagle ja sie na niej znalazlem, on cos robil kolo drzwi sasiadow naszych, nie wiem co, nie pamietam, w kazdym razie chyba wrocilem na moment do domu i od razu wrocilem znow na klatke i wtedy zobaczylem ze podloga przed naszymi drzwiami (zaraz kolo futryny) zapadla sie na dol i wpadla do mieszkania sasiadow, byly takie duze rozwarcia w podlodze,


Na drugi raz musi po prostu uwazac kogo zaprasza do siebie do domu!
TopPeter_Gabriel wyślij PM
JagienkaB. Wysłany: 23.10.2006r. o 13:50

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Witaj Peter G.,
dzieki za zainteresowanie tym snem.
To bylo pierwsze zdanie jakie wypowiedzialam jak tylko przeczytalam ten sen..hehe
Oczywiscie przekazalam to synowi, obiecal, ze bedzie uwazal. Poprosilam,zeby nie wpuszczal do domu nikogo, kogo nie zna i ze ma uwazac z nawiazywaniem nowych znajomosci.

Tu nalezy sie jeszcze informacja do zainteresowanych. Na jakis czas przed tym snem, synalek zrobil imprezke. Bylo na tyle glosno, ze sasiadka (mieszkajaca obok) zaprotestowala, choc jest naprawde tolerancyjna.


Pozdrawiam

Jaga


TopJagienkaB. wyślij PM
Ela Wysłany: 24.10.2006r. o 20:19

Twój awatar

Zarejestrowany:
15 czerwiec 2003r.

Postów: 869

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.12.12
Witaj Jagienko,
wiesz myślę sobie, że jeżeli syn coś tam przeskrobał, zbytnio hałasowali z kolegami na imprezce, to najważniejsze, aby sam wyciągnął nauki na przyszłość w sprawie kolegów. Wiadomo, że Ty dajesz mu rady, to jest naturalne, ale pewne sprawy trzeba samemu poczuć, aby zrozumieć. Mam przyjaciółkę, która jest ode mnie 16 lat starsza i ona ma dorosła już córkę, która zwykła mawiać swojej mamie:
Mamo ja wiem, że ty chcesz dla mnie dobrze i radzisz mi dobrze, ale ja muszę po swojemu, musze się sparzyć, inaczej nie zrozumiem.

No wiec tu się zgadzam, że w taki sposób wyniesiona nauka jest cenniejsza i lepiej się zapamiętuje. (Tak jak to mówią bokserzy: zrozumie, jak dostanie lanie).

Obiecałam jeszcze dorzucić sen z tej nocy o Tobie. Może to jeszcze coś Ci wniesie. To o synu już opisałam. Natomiast nie było sceny, abym widziała was razem. Niby szłyśmy razem (ja i Ty) jakby do mieszkania, gdzie potem nastapiła ta scena, którą już opisałam, ale na pewno Ciebie w środku wtedy ze mną już nie było.
Sprawdź na wszelki wypadek ten ślad z tym wiekiem 13 lat (może to nie ma znaczenia, ale co to szkodzi sprawdzić, a jeśli ma znaczenie, a nie za bardzo umiesz się doszukać, o co chodzi, to może nawet nowy sen Ci podrzuci. Mnie tak kiedyś, gdy zmagałam się z fragmentem pewnej godziny, nowy sen podrzucił sceny, które przypomniały mi, o co chodziło).

A sceny z Tobą:

Najpierw Ty zjawiasz się "u mnie" w jakimś nieznanym mi mieszkaniu (długi pokój, jakby bawialnia), ale to nie była moje własne mieszkanie, mieszkałam tam, ale ono miało właściciela. Mogłabyś się u mnie tam zatrzymać, ale niestety zjawił się właściciel (przypadkowo przyjechał akurat wtedy?) i to byłoby niemile widziane. Właściciel mógł miec około 30-35 lat, ciemny i szczupły.
No więc nie da się, abym Cię ugościła w tym domu, chyba to żaden problem. Nie ma sprawy, więc gdzieś mamy iść. I gdy wychodziłyśmy on mnie poprosił o mój klucz od tego domu, chyba w obawie, abym jednak Cię nie przemyciła, nie wiem, o co chodziło, chciał się zabezpieczyć, nie wiem, dorabiam już moje obudzone myśli i skojarzenia. Ja mu dałam klucz, w końcu on jest właścicielem, ale już potem będac na mieście zaniepokoiłam się, jak się dostanę do domu.

No więc wychodzimy, ja Cię gdzieś odprowadzam, ale też byłysmy też umówione na jakąś późniejszą godzinę. I tu już na pewno wiem, że jesteśmy w Niemczech (wcześniej to było nieokreślone). I ja proszę Ciebie, abyś mi podała swój numer komórki, tak na wszelki wypadek (gdybym Cię nie mogła znaleźć przed tym umówionym spotkaniem). Ty się zawahałaś początkowo, ale potem mi dyktujesz jakiś numer. W międzyczasie wiem, że właśnie rozmawiałaś przez komórkę z kimś. I potem już znalazłam się w jakimś innym mieszkaniu, gdzie był Twój syn (to już opisałam).
Ale jeszcze dopisałam w zeszycie na koniec scenę (po zapisaniu innych scen już nie związanych z Tobą, tych już nie przytaczam, bo były to inne miejsca, znane mi dobrze i inni ludzie), która mi się przypomniała: myślę chyba przed wyjściem, jakie ubranie założyć, bo do tej pory nosiłam lekkie ubranie letnie. Więc teraz przebieram się i wychodzę z Tobą. Jakby ta scena działa się w tym mieszkaniu z tym kluczem.
I coś dotyczyło mojego wyjazdu do Niemiec, właśnie tego dnia, i może założyłam zbyt grube ubranie. Czyli nie wiem, czy jestem ubrana odpowiedni do aury. Też nie wiem, czy to związane, czy nie, ale przytoczyłam.
(noszenie zbyt grubego ubrania może być zbytnim zabepieczaniem się przed ewentualnym chłodem, ale jest niekorzystne, gdy jest ciepło)/

Te sceny były neutralne w uczuciach. Jedyny niepokój pojawił się we mnie, gdy pomyślałam o tym kluczu. Wiem, że jego obawa (tego właściciela) była bezpodstawna, chyba chodziło po prostu o ego, bo czynił jakieś bezpodstawne zabezpiecznie się, coś, co potem dla mnie miało uczynić niewygodną sytuację.

No to przytoczyłam te scenki. Podejrzewam tylko, że odbrałam "pocztę" przeznaczoną dla Ciebie, bo jeśli chodzi o mnie, to zawsze mam klucz do mieszkania, gdzie mieszkam, a nie jestem właścicielem.
Porozpatruj to dosłownie, symbolicznie, jak się da.
Mogę Ci podpowiedzieć, że ostatnio dowiedziałam się, że odebrałam taką właśnie "pocztę" dla kogoś mało mi znanego (z kim weszłam na innym forum w dyskusję na przełomie grudnia i stycznia), tylko śniona przeze mnie sytuacja zaistniała 8 miesięcy później, bo właśnie w tej chwili jest dopiero aktualna, dopiero od niedawna zaistniała, a w momencie śnienia nie miała miejsca. U mnie rozgrywało się to wszystko na szachownicy i jak się okazało nie była to tylko metafora, ale i dosłowność.

To tyle na dziś ode mnie.
Pozdrawiam cieplutko
Ela


_________________________
Zobacz siebie samego w innych
Zatem kogo mozesz zranic?
Jakie zlo mozesz uczynic?
(Dhammapada)
TopEla wyślij PM Strona domowa
JagienkaB. Wysłany: 28.10.2006r. o 23:46

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 maj 2005r.

Postów: 71

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.08.07
Dziekuje Elu za odpowiedz.
Grzebie w pamieci co zdarzylo sie w 2000 roku. Nic nie przychodzi mi do glowy....hmm
Z kluczem mam pewne przemyslenia.
Synalek wpada do mnie na tydzien za 3 dni, czeka nas rozmowa...
Pozdrawiam cieplutko
Jaga
TopJagienkaB. wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl