Jeśli przyjmiemy, że sen pełni rolę przekazu od podświadomości, to dlaczego istnieje sen świadomy. Wyobraźmy sobie osobę prowadzącą tryb życia uniezależniony od pomocy podświadomości. Podświadomość nie pracuje podczas jego snów, pałeczkę przejmuje świadomość. Potrafi w pełni (jeśli dojdzie do wprawy) kontrolować sen, który teraz pełni tylko rolę odpoczynku.
Jeśli przyjmiemy to za prawdę to znaczy, że snu świadomego nie można się nauczyć. On przychodzi sam kiedy np. nie mamy żadnych problemów ani nie przeżywamy niczego na tyle ważnego żeby przypomnieć sobie o tym w snach.
Za ważną zasadę żeby rozróżnić sen od jawy przyjmowane jest zauważenie we śnie szczegółu, który nie ma prawa istnieć w realnym świecie. Moje sny zazwyczaj są BARDZO nierealne (rzadkością jest żebym we śnie była samą sobą). Tak bardzo zagłębiam się w fabułę, że nie dochodzi do mnie, iż cały ten świat jest wbrew logice.
Co o tym sądzicie?
Reklama Google AdSense
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
"Jeśli przyjmiemy, że sen pełni rolę przekazu od podświadomości, to dlaczego istnieje sen świadomy. Wyobraźmy sobie osobę prowadzącą tryb życia uniezależniony od pomocy podświadomości. Podświadomość nie pracuje podczas jego snów, pałeczkę przejmuje świadomość. Potrafi w pełni (jeśli dojdzie do wprawy) kontrolować sen, który teraz pełni tylko rolę odpoczynku."
Swiadome snienie to nie znaczy kontrolowanie snow, moze byc po czesci, ale i tak nie zablokujemy sie przed rzeczami, ktore pojawia sie w naszych snach z podswiadomosci.
"Jeśli przyjmiemy to za prawdę to znaczy, że snu świadomego nie można się nauczyć."
Mozna.
"Za ważną zasadę żeby rozróżnić sen od jawy przyjmowane jest zauważenie we śnie szczegółu, który nie ma prawa istnieć w realnym świecie."
Przyjmowane jest, ale to nieprawda. Wystapienie swiadomego snu nie zalezy od pojawienia sie we snie czegos nieracjonalnego. To jest jednoczesnie odpowiedz na to co piszesz nizej:
"Moje sny zazwyczaj są BARDZO nierealne (rzadkością jest żebym we śnie była samą sobą). Tak bardzo zagłębiam się w fabułę, że nie dochodzi do mnie, iż cały ten świat jest wbrew logice.
Co o tym sądzicie?"
Skoro podświadomość poprzez sny nam coś sygnalizuje czy świadomie śnienie znowu tego nie zepchnie w "ciemną przepaść?" tego właśnie najbardziej się boje, że poprzez eksperymenty ze świadomym śnieniem mogę sama sobie zaszkodzić...
Ten wpis był edytowany przez: Iguana, Paź 19, 2006 - 08:42 AM
Cześć Iguana
Zaskoczona jesteś, że we śnie nawet nie jesteś sobą?
Uważam, że to naturalne i bardzo dobre. Bo czyż znamy samych siebie?
Myśle, że gdybyś tylko obcowała z taką, jaką jesteś obecnie, to nie mogłabyś zobaczyć siebie innej, utrzsamiałabyś się do tej jedne wizji.
W jaki sposób mogłabyś zajrzeć w głąb siebie/poznać inne aspekty Ciebie
We śnie dane nam jest zobaczyć, doświadczyć siebie ''różnych'', bo nie mam zamiaru Ciebie oraz innych obraźić, ale czy znasz siebie- PRAWDZIWĄ
Podświadomość na różne sposoby próbuje nam pomuc. Pokazuje nas samych najlepiej jak potrafi, urzywając do tego narzędzi najleprzych jakie ma na daną chwilę. A narzędzia którymi pracuje sami włożyliśmy w jej ręce, i jak miec do niej jakieś zastrzeżenia!
Co do snów świadomych czy płynących z podświadomości, to myślę, że istnieja one na równi.
Z tym, że sen swiadomy jest snem na który możemy mieć wpływ, decydować o jego przebiegu. Jeżeli umiemy snić sny świadome, możemy w ten sposób pomóc sobie szybciej, to znaczy nasza podswiadomość poznaje lepsze dla nas w tej chwili metody, sposoby, dostaje nowe narzędzia do ręki.
Jednak bardzo nie znam sie na śnienu świadomym, i nie wiem czy umiałaby podać mojej podświadomości odpowiednie narzędzie do pracy, by się po czasie nie okazało, że zamiast grabi do grabienia liści, kazałam używać jej, powiedzmy sekarora do przycinania krzewów.
Jest to moja opinia, tak jak pisałam jest to mało znany mi temat, czuję jednak,że podświadomość dobrze wie co robi i kiedy. To my wysyłamy zapotrzebowanie na dane doświadczenie, emocje, a ona nam je serwuje.
Myślę też,że można pokazywać, uczyć ją czegoś lepszego w inny sposób.
Co do twoich eksperymentów, jeżeli robisz to świadomie, to wiesz co robisz, wybierasz dla siebie to co najlepsze w danej chwili. W tym to bym nie widziała zagrorzenie, jeżeli tylko wiesz czego chcesz, dokąd idziesz, co jest dla ciebie najlepsze!
powodzenia - morita
"Skoro podświadomość poprzez sny nam coś sygnalizuje czy świadomie śnienie znowu tego nie zepchnie w "ciemną przepaść?""
Nie do konca rozumiem.
Po 1 miec srednio jedno LD na noc to super forma, a i wtedy zostaje nam cala reszta snow zwyklych. Uogolniajac - w super formie 7 LD na tydzien i tak pozostaje nam mniej wiecej 28 snow zwyklych, liczac ze spimy ok. 8 godzin dziennie. Nie mowiac juz o tym, ze LD zwykle zaczyna sie po jakims czasie trwana fazy REM (wiec mozna interpretowac jak zwykly sen) i trwa duzo krocej niz mialby trwac zwykly sen, wiec szybciej pojawi sie nastepny, ale to juz szczegoly.
Po 2 juz pisalem, ze swiadomosc we snie nie blokuje sygnalow z podswiadomosci - cala rzeczywistosc senna (procz naszego sennego) umyslu w swiadomym snie i wszystko co sie dzieje wyplywa z naszej podswiadomosci.
"tego właśnie najbardziej się boje, że poprzez eksperymenty ze świadomym śnieniem mogę sama sobie zaszkodzić..."
Nikomu do tej pory nie udalo sie dowiesc, ze swiadome snienie moze byc szkodliwe.
Nie twierdze, że ono jest szkodliwe ... po prostu nie znam tematu a chciałam spróbować, czytam to i owo, ciągle szukam odpowiedzi dlaczego ciągle we snach przeplataja się u mnie te same wątki, notorycznie... i zastanawiam sie czy świadome śnienie pomoże mi znaleźć odpowiedź... miałam dwa świadome sny ostatnio na wakacjach być może dlatego iż tam byłam wypoczęta... dwa piekne sny... w końcu znowu latałam ... na codzień jestem tak przemęczona, że przyznam się szczerze iż nie wiem czy uda mi się wyćwiczyć tę świadomość we śnie... do tego trzeba czasu, spokojnego snu, spokoju wewnętrznego... tak mi się wydaje, być może się myle nie jestem expertem w tej dziedzinie... dzięki za link Johny odnośnie metody zapamiętywania snów ... pozdrawiam
Ten wpis był edytowany przez: Iguana, Paź 20, 2006 - 08:33 AM
Cześć
Iguano pamiętaj, że ''najciemniej pod latarnią''
Szukamy nieraz jakiejś drogi , celu, sensu. Wyobraźnia pokazuje nam co róż to nowy horyzont, do którego powinniśmy dążyć, dojść.
Można tak spędzić życie, będąć cały czas w drodze. No ale pomyśl po co tak cały czas dokąś iść?
Fajnie jest zatrzymać się w miejscu do którego się właśnie doszło, podelektować się nim, poznać go bliżej, pożyć nim.
Zawsze możemy ruszyć dalej, jednak w tedy, gdy mamy na to sami ochotę - morita
Woda Uniwersalny symbol uczuć, emocji oraz energii, sił witalnych i duchowych.
Jak woda zachowuje się we śnie? Jak wygląda? Czy z nią coś robisz?
Niespokojne, wzburzone wody - przygnębienie, dołek emoc... [przeczytaj całość]
Losowy cytat
"Obfitość to prawdziwa akceptacja samego siebie."
- Rick Jarow
Sonda
Kto jest online
Aktualnie nie ma zalogowanych użytkowników, gości jest: 54
Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl