Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Świadome śnienie  :: Nie mogę się ruszać..

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

Nie mogę się ruszać..

Adam111q Wysłany: 03.09.2006r. o 20:22


Zarejestrowany:
03 September 2006r.

Postów: 2

Status: offline

ostatnia wizyta: 07.09.06
Witam wszystkich mam takie pewne sny od czasu do czasu (o ile można je snami nazwać) i może ktoś mi je wyjaśni.
W momęcie gdy zasypiam niby się budzę ale się nie ruszam mam tylko dziwne uczucie ztrachu gdy próbuje otworzyć oczy lub się poruszyć to nie mogę krzyczeć też nie mogę chociaż raz mi się udało bo raz do pokoju weszła moja mama sprawdzić dlaczego się DRE. Gdy próbuje wstać na sile to takie dziwne uczucie ale potrafię też spadać w nieskończoność i podczas tego wszystkiego cały czas się boje i jestem świadomy jeśli się uspokoję i przestane się bać to się obudzą.. i tak jest wystarczy się uspokoić i już jest ok. Jak mam inne sny to one są zupełnie inne zazwyczaj zamazane i nie dokońca pamiętam co mi się tak śniło a ten jest inny wszystko pamiętam.
TopAdam111q wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
Johny Wysłany: 18.10.2006r. o 17:34


Zarejestrowany:
18 October 2006r.

Postów: 13

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.12.06
Mimo ze z Wrzesnia, to odpowiem.

Nic sie nie boj, to tylko paraliz przysenny, znana przypadlosc wsrod oneironautow. icon_smile

Rzuce linkiem do informacji jakiejs, reszty mozesz sam poszukac, czy wygooglac.

http://psajko.fora.pl/viewtopic.php?t=13
TopJohny wyślij PM
sub69 Wysłany: 27.10.2006r. o 13:53


Zarejestrowany:
27 October 2006r.

Postów: 1

Status: offline

ostatnia wizyta: 27.10.06
ja ma to od dobrych kilku miesiecy, praktycznie co ranek , przy probie ponownego zasniecia.ciekawe,ze przytrafia mi sie to tylko gdy jestem sama,narzeczony wychodzi rano do pracy a ja probuje ponownie zasnac i zaczyna sie...potworny strach,niemoznosc ruszenia sie,wydobycia z siebie jakiegokolwiek dzwieku,szybki oddech,szybkie bicie serca,czasem slysze chwilowy,ale bardzo glosny halas,jakby tluczonego szkla czy czegos podobnego i to przerazajace uczucie czyjejs obecnosci przy lozku...probuje sie gwaltownie ruszyc,ale nie moge,po pewnym czasie znalazlam sposob na wybudzenie z tego,skupialam sie na tym,zeby ruszac palcami od rak i stop i wtedy ten paraliz ustepowal stopniowo icon_smile ...poczatkowo, zanim zaczelam o tym czytac.przy pierwszym takim zdarzeniu i kilku kolejnych zawsze towarzyszyla mi mysl,ze wlasnie sobie umieram w samotnosci:/to bylo przerazajace.Dowiedzialam sie,ze ludzie dążą do osiagniecia takiego stanu na wlasne zyczenie,ale ja juz mam tego dosc,jestem tym zmeczona,boje sie przysypiac,nie lubie tego stanu,fakt faktem troszke sie z tym oswoilam,ale to uczucie czyjejs obecnosci w pokoju...tego boje sie najbardziej...wszyscy pisza,ze nalezy wtedy uspokoic sie,myslec o tym,ze jest to normalne i niegrozne,ale ja nie porafie,boje sie i tyle...
Topsub69 wyślij PM
Johny Wysłany: 28.10.2006r. o 12:02


Zarejestrowany:
18 October 2006r.

Postów: 13

Status: offline

ostatnia wizyta: 22.12.06
Najlepiej jest wiedziec, ze nie jestes sama i nie tylko Ty tego doswiadczasz i sie boisz. Ty masz to szczescie, ze wiesz co to jest i nie myslisz, ze zwariowalas. Musisz wiedziec, ze niedlugo przestana Cie odwiedzac, to trwa jeden, albo kilka okresow. U mnie nawiedzanie przez SP zaczelo sie od pojedynczego doswiadczenia - dostalem wibracji i slyszalem pisk i natychmiast to przerwalem, bylem zafascynowany, myslalem sobie "to mnie przeroslo", ale powiedzialem to za wczesnie, po kilku takich razach doswiadczenie bylo mniej przyjemne - dostalem wibracji, slyszalem pisk, tym razem wibracje przeszly od stop do dloni, przez klatke piersiowa i glowe, pisk byl nie do zniesienia. Sprobowalem sie ruszyc ale nie moglem - szamotalem rekami i nogami, ale cale moje cialo ani drgnelo, kiedy sprobowalem krzyczec slyszalem taki "metaliczny", jakby przepuszczony przez jakis filtr krzyk w glowie, ale nie wydobylem z siebie najmniejszego dzwieku. Tak sie zastanowilem tym dziwnym krzykiem (wrecz zafascynowalem), ze paraliz ustapil, a ja zapisalem to wszystko w dzienniku snow. Bardzo sie wtedy balem, paraliz przysenny odwiedzal mnie ponad pol rokuw tym czasie mialem przy okazji gorowanie LD. (narysowalem sobie wykres SP i LD i sie pokrywalo mniej wiecej icon_wink ) Przez kilka miesiecy tez sie balem SP. Potem przestalem, od kilku miesiecy juz nie odwiedza mnie sam, (wyjatkowo rzadko), musze go wywolywac samemu. icon_smile

Ten wpis był edytowany przez: Johny, Paź 28, 2006 - 12:03 PM
TopJohny wyślij PM
ADRIA Wysłany: 18.11.2006r. o 17:37

Twój awatar

Zarejestrowany:
07 September 2005r.

Postów: 31

Status: offline

ostatnia wizyta: 18.11.06
Również coś podobnego mnie spotkało, tylko, że mnie akurat nic się
nie śniło co mogłoby mnie wybudzić. Po prostu w środku nocy nagle
się obudziłam - nie czując własnego ciała, a przez to bez możliwości poruszenia się, już o wypowiedzeniu jakiegoś słowa nie wspomnę.
Trwało to może z pięć min. a mną szargały dziwne myśli typu: co się ze mną dzieje? skąd u mnie ten paraliż? czym to się skończy?
Przez te 5 min. przeżyłam istny koszmar, nagle wszystko wróciło do normy, a ja nadal bałam się zasypiać ze świadomością powrotu tego stanu. ( znalazłam odpowiedź na moje obawy w internecie -
paraliż senny, trochę mi ulżyło, na szczęście już mi się to nie przytrafia).
Myślę, że to się dzieje tak pod wpływem 'nerwówki' dnia codziennego, stresy, kłopoty, a potem to wszystko się odbija na naszym organizmie.
Więc, spróbujmy chociaż przed snem nie myśleć o gnębiących nas problemach, zrelaksować się, pomedytować, pomyśleż o czymś przyjemnym... icon_cool
TopADRIA wyślij PM
frotka23 Wysłany: 13.05.2007r. o 23:29

Twój awatar

Zarejestrowany:
28 August 2004r.

Postów: 105

Status: offline

ostatnia wizyta: 28.06.07
Zastanawiam sie dlaczego zawsze,kiedy zdarza mi sie miec paraliz przysenny,to niemal za kazdym razem czuje obecnosc jakiejs osoby,realny wrecz namacalny dotyk.Jestem swiadoma tego stanu,raczej sie go juz nie boje,bo latwo wtedy wejsc w swiadomy sen,ale jednak czuje lek ze ta osoba to jakas postac prawdziwa a nie wymysl mojej podswiadomosci i to przeszkadza mi czerpac przyjemnosc ze swiadomego snu. Czy tez tak macie???
Topfrotka23 wyślij PM Strona domowa
Anavrine Wysłany: 14.05.2007r. o 00:25

Twój awatar

Zarejestrowany:
29 October 2006r.

Postów: 39

Status: offline

ostatnia wizyta: 20.07.07
Ja bym powiedziała, że to hipnagogia zwykła icon_smile . Trzeba to po prostu ignorować... Ale wiem, o czym mówisz - takie realistyczne doznania ciężko tak zlekceważyć, bo człowiek automatycznie się zaczyna zastanawiać: a co jak (tym razem) faktycznie ktoś tu obok jest?
Myśl średnio komfortowa... a przez to dekoncentrująca.
TopAnavrine wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24