 |
miewam straszne sny, które lubią się sprawdzać... |
| **Ana** |
Wysłany: 19.08.2006r. o 17:48 |
|
Zarejestrowany:
19 August 2006r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 25.08.06 | zaczęło się jakieś 2 lata temu, kiedy to śnił mi się wypadek w którym uczestniczyłam. Dziwne, gdyż w śnie tym wyraźnie widziałam butelkę wody wpadającą mi pod hamulec i na tym sen się urwał. Ok. 5 dni później przez telefon usłyszałam, że mój ojciec miał wypadek samochodowy- przyczyna: wpadająca butelka pod pedał. W niedługim odstępie czasu pojechaliśmy ze znajomymi na wakacje. W noc przed wyjazdem śniło mi się że wszyscy zgniemy. Powiedziałam o tym swojemu chłopakowi, który jechał również. Mówił że wszystko bedzie dobrze. W ostatnią noc przed powrotem do domów, kiedy to już wszyscy spaliśmy zapaliła się pościel od zapalonego papierosa. Uratowała nas koleżanka która zeszła z góry po coś do picia i zobaczyła dym i palącą się na mnie kołdrę ..... Nic nikomu się nie stało. To dziwne, gdyż po dwóch miesiącach śnił mi się znowu wypadek ojca mojego chłopaka w jednym z ich samochodów. Ale nie dokońca tak było w śnie jak później pokazała się rzeczywistość. Po tej nocy zadzwoniłam odrazu do chłopaka ostrzegając go że miałam taki sen i żeby on albo jego tata nie prowadzili dzisiaj tego właśnie samochodu. Michał nie wiadomo dlaczego nie mógł dodzwonić się do ojca.Wieczorem, dowiedziałam się że ojciec Michała - miał stłuczkę właśnie tym samochodem. A dwa tyg. temu miałam sen (stłuczka) o którym nie myślałam w rzeczywistości jak jechaliśmy w daleką drogę do znajomych. Jednak głupie przeczucie kazało mi powiedzieć kierowcy żeby jechał wolno. Dobrze znaznajomiona osoba z moimi "dolegliwościami" posłuchała mnie i gdyby nie to, że mi uwierzyła być może skończyło by się gorzej niż rozbiciem samochodu z naszej winy. Czy to jest dziwne? Jak to wytłumaczyć? Może to jest normalne? Nikt z moich przyjaciół nie jest w stanie tego pojąć. Dlaczego? |
 |
|
|
| | Reklama Google AdSense |
 |
Pamiętaj! Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
|
| Lambar |
Wysłany: 20.08.2006r. o 21:17 |
|
Zarejestrowany:
02 September 2002r.
Postów: 326
Status: offline
ostatnia wizyta: 12.12.08 | To jest jak najbardziej normalne,
człowiek to coś więcej niż ciało,
i w zależności od twojego systemu wierzeń możesz założyć że jest dusza która rodzi się powielokroć i uczy, bądź jeśli jesteś głeboko wierzącą katoliczką, że dusza raz się rodzi i musi sobie zasłużyć na niebo.
Takie najczęściej widzę wyznania w mojej okolicy
a poważniej - możesz czuć się dziwnie że w snach otrzymujesz podpowiedzi i ostrzeżenia, lecz wielu ludzi ma podobnie, zdziwiłabyś się ilu.
Tylko idoktrynacja kościelna wierzenia w sny zepchnęła na margines przypisując im kategorie bajek i dyrdymałów. Dlatego niewielu ludzi mówi otwarcie o snach. Jedynie w kręgu dobrych znajomych można w miarę otwarcie opowiedzieć nocne historie.
Tak czy siak - warto rozmawiać bo sny to ukryta potęga i opowiadają o wielu rzeczach |
 |
|
|
| **Ana** |
Wysłany: 20.08.2006r. o 21:52 |
|
Zarejestrowany:
19 August 2006r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 25.08.06 | "Tylko idoktrynacja kościelna wierzenia w sny zepchnęła na margines przypisując im kategorie bajek i dyrdymałów. Dlatego niewielu ludzi mówi otwarcie o snach." - Dobrze ujęte. Zastanawiam się tylko: skoro tak wiele ludzi ma podobną sytuację jak ja, to dlaczego nie chcą o tym mówić?
Jestem głęboko wierzącą katoliczką ale nie zaprzecza to temu, że nie powątpiewam w reinkarnację, co dla niektórych moze wydwać się śmiesznym faktem. Boję się, że kiedyś te sny mogą się skończyć, a nie chcę tego. |
 |
|
|
| Lambar |
Wysłany: 20.08.2006r. o 22:39 |
|
Zarejestrowany:
02 September 2002r.
Postów: 326
Status: offline
ostatnia wizyta: 12.12.08 | Ale sny także opowiadają o całej masie innych rzeczy,
że akurat na tobie największe wrażenie zrobiły te ostrzegające przed wypadkami to nie oznacza, że twoje życie to jakieś pasmo pecha.
Zacznij spisywać sny i bardziej im się przyglądać. W krótkim czasie zobaczysz że możesz wiele z nich wyciągnąć. Warunek - poważne potraktowanie snów oraz systematyczność w działaniach. |
 |
|
|
| **Ana** |
Wysłany: 21.08.2006r. o 22:21 |
|
Zarejestrowany:
19 August 2006r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 25.08.06 | Nie uważam żeby moje życie było pasmem pecha, nie jest również szczęśliwe (ale tu nie o to chodzi). Traktuję sny poważnie to fakt, ale nigdy wcześniej ich nie spisywałam. Czy takie spisywanie snów i ich późniejsza interpretacja może w życiu pomóc? Czy można odkryć (na podstawie snów)w rzeczywistości coś zaskakującego, coś o czym nie miało się nigdy wcześniej pojęcia? |
 |
|
|
| Kiszmet |
Wysłany: 22.08.2006r. o 17:51 |
|
Zarejestrowany:
17 November 2004r.
Postów: 45
Status: offline
ostatnia wizyta: 20.11.08 | Z tego co mi wiadomo to sny były wysmiewane dopiero po II WS czyli przez komuchów.Jezeli ktos weznie do ręki encyklopedię ,wydaną po wojnie, to własnie tam przeczyta , ze sny to zabobon i wierzenia ciemnego ludu.W Starym Testamencie są opisane sny Józefa więc wątpię zeby koscioł kwestionował sny.Natomiast z całą pewnoscią sny były wysmiewane przez władzę ludową. |
 |
|
|
| MORITA |
Wysłany: 22.08.2006r. o 21:54 |
|
Zarejestrowany:
14 March 2006r.
Postów: 68
Status: offline
ostatnia wizyta: 18.05.07 | Cześć
Interesuję się swoimi snami już od jakiegoś dłuższego czasu.
Dzięki nim mogę dzis powiedzieć, że poprzez sny poznaję sama siebie. Odkąd zaczęłam robić to na tym forum , jest mi znacznie łatwiej zobaczyć siebie prawdziwą w różnych sytuacjach, tz. moje reakcje, sposób odbierania, przeżywania różnych sytuacji.
Moim zdaniem jest to fajna droga poznania samej siebie.
pozdrawiam - morita |
 |
|
|
| **Ana** |
Wysłany: 23.08.2006r. o 20:40 |
|
Zarejestrowany:
19 August 2006r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 25.08.06 | Morita ja natomiast nie mogę poznać siebie na podstawie snów. Myślę, że kiedyś może się nauczę.
Zastanawiam się czy opowiadanie komuś o "proroczym śnie" następnego dnia w jakiś sposób zmniejsza jego działanie w rzeczywistości? Moim zdaniem tak. Nie wiem czy jestem w błędzie więc proszę Was o wasze opinie na ten temat. Dzięki |
 |
|
|
| MORITA |
Wysłany: 24.08.2006r. o 21:25 |
|
Zarejestrowany:
14 March 2006r.
Postów: 68
Status: offline
ostatnia wizyta: 18.05.07 | Cześć Ana
Moim zdaniem, wypowiadane słowa nabierają dodatkowe mocy, są zasilane dodatkową energią.
Dlatego myślę, że mogłabyś opowiadać sny temu kogo one dotyczą.
W ten sposób zwróciłabyś tej osobie uwagę na daną sprawę. Pomogła przyjżeć się bliżej twemu snu i tego co on niesie. Jeżeli jest tak jak piszesz, twoje sny niosą przesłana na różne swery życia innych, to jak najbardziej mów o nich. Dzięki nim możesz ułatwić komuś życie.
powodzenia- morita |
 |
|
|
| **Ana** |
Wysłany: 25.08.2006r. o 22:45 |
|
Zarejestrowany:
19 August 2006r.
Postów: 7
Status: offline
ostatnia wizyta: 25.08.06 | Coś w tym jest, gdyż miałam podobną sytuację. Tylko nie powiedziałam bezpośrednio osobie której dany sen dotyczył lecz komuś innemu i stało się to coś, ale z mniejszym skutkiem niż we śnie. |
 |
|
|