Login:     Hasło:           Zarejestruj się / Zapomniałem hasło

szukaj pnForum ostatnie posty

Forum  ::  Sny  ::  Koszmary senne  :: "... teraz boje sie zasnac"

poprzedni temat Drukuj temat do nowego tematu

Do dołu

"... teraz boje sie zasnac"

Agus. Wysłany: 04.03.2006r. o 10:48


Zarejestrowany:
04 March 2006r.

Postów: 3

Status: offline

ostatnia wizyta: 04.03.06
Ostatnio wydarzylo sie bardzo duzo w moim zyciu. Sytuacje ktore mi sie przysnia, spelniaja sie. Nigdy nie zwracalam duzej uwagi na sny, mimo ze wczesniej tez sie spelnialy. Sen, ktory przysnil mi sie okolo rok temu zaczyna sie tak.

Patrze przez okno na park, odwracam wzrok i spogladam na moj pokoj. Moja mam prasuje na desce przy oknie, zdziwilo mnie to bo nigdy nie robila tego u mnie w pokoju... Pytam jej czemu prasuje w moim pokoju ale ona nie odpowiada. Znowu odsunelam firanke i patrzylam przez okno. Tym razem krajobraz sie nieco zmienil... w parku jest budowany kosciol i jest juz prawie skonczony. Nie jest on zwyczajnym kosciolem moja uwage przykula wieza ktora byla zakonczona kopula zamiast zegara. Wygladala [wieza] tj. meczet. Zaczelam rozmyslac czy czasami nie zostaje on wybudowany dla islamistow i wtedy wieza zaczela sie kolysac, przerazona zaczelam krzyczec ze to zaraz spadnie na nasz dach. Pobieglam do kuchni i krzyczalam do taty ze mama nie ucieka tylko dalej prasuje. Tata nawet na mnie nie spojrzal... Czulam sie bezsilna ze nikt mnie nie slucha a moze wydarzyc sie nieszczescie. Wtedy uslyszalam wielki przeogromny huk. Pobieglam do pokoju i zobaczylam moja mame przygnieciona gruzami dachu, ktory zawalil sie pod ciezarem kopuly. Nie mogla sie ruszac a ja nie wiedzialam jak jej pomoc.

Wtedy sie obudzilam cala oblana potem, usiadlam na lozku i zaczelam plakac. Po chwili uspokoilam sie i juz wiecej nie myslalam o tym snie. Dopiero teraz wiem ze on naprawde sie spelnil... Dnia 25 stycznia moja mama miala wylew jest sparalizowana (jest mloda osoba ma 35 lat) dzien pozniej zawalil sie dach hali w katowicach... wtedy jeszcze nie wiazalam z tymi sytuacjami snu (nie pamietalam go). Ale gdy w drodze do szpitala zobaczylam kosciol z kopula nie moglam zlapac powietrza - zemdlalam. Wtedy znowu widzialam ten sen...

Wczoraj znowu mialam snilam. Wprost na samochod mojego taty jechal tir. Moj tata jezdzi drogami gdzie kursuje mnostwo tirow ktore dostarczaja towar (sprawdzilam to dzis w internecie)... teraz boje sie zasnac, bo wiem ze kazdy moj sen moze sie spelnic. Najgorsze jest to ze nie potrafie przewidziec rzeczy ktore maja sie wydarzyc mimo ze otrzymuje tak doskonale podpowiedzi.
TopAgus. wyślij PM
Reklama Google AdSense

Pamiętaj!
Źródłem utrzymania serwera są reklamy Google AdSense. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
hexa Wysłany: 08.03.2006r. o 11:04


Zarejestrowany:
02 June 2005r.

Postów: 9

Status: offline

ostatnia wizyta: 25.07.06
Witaj, to faktycznie musi być przerażające. Współczuję Ci i przykro mi z powodu Twojej mamy. Nie wiem, co powinnaś zrobić,ale może te sny ostrzegają Ciebie, bliskich. Ale nie wiem co powinnaś Ty sama robić. Napewno musisz osrzegać osoby, które znajdują się w Twoich snach, staraj sie na siłę w snach pomagać tym potrzebującym osobą, pomyśl sobie, że to sen, że wszystko potrafisz. Tak jak w tym poprzednim nie wiedziałaś jak mamie pomóc....postaraj sie śniąc zdawać sobie sprawe, że śnisz , że to od Ciebie zalezy jak będzie dalej, ze masz siłę, moc, że potrafisz podnieść gruzy....Ale tak naprawdę cieżko mi jest Ci pomóc. Jeżeli Twoje sny naprawde będą się sprawdzać w rzeczywistości bedziesz musiała się chyba gdzieś zgłosić z tym. Pozdrawiam, trzymaj się
Tophexa wyślij PM
Betrix Wysłany: 11.03.2006r. o 23:04

Twój awatar

Zarejestrowany:
02 September 2005r.

Postów: 234

Status: offline

ostatnia wizyta: 04.08.08
Witaj Agus.
Twój sen rzeczywiście okazał się poniekąd proroczy. Może jednak był on ostrzegawczy ale tak już jest, że dokąd się nie ziści dotąd nie rozumiemy jego przesłania. Znaczenie snu o mamie było dość zakamuflowane. Być może przed wylewem były jakieś symptomy ale nikt ich nie zauważył. Sen ten jednak kojarzy mi się z kartą Tarota - Wieża. Tam również budynek zaczyna walić się od kopuły, a z niej wypadają głowami w dół ludzie. Dlaczego w tej pozycji? Aby zaczerpnąć z ziemi siłę, naukę, twórczość.
Wieża wali się, gdyż fundamenty pod nią były niestabilne. Karta ta ma też znaczenie pozytywne, otóż po takiej katastrofie następuje ponowne odbudowanie tego co zostało zniszczone, jednak tym razem budowla ta jest solidna, gdyż powstanie w wyniku nabytych doświadczeń.
Myślę, że przyśniła Ci się ta właśnie karta Tarota, a więc Twoja mama wróci do zdrowia, zmienią się relacje w Waszym domu i nie będzie już zachwiań i drżenia murów.
A Twój drugi sen?
Agus nie chcę abyś pomyślała, że próbuję Cię uspokajać, ale zauważ, że sen o Twojej mamie był symboliczny, czego już nie w sposób dopatrzeć się w śnie o tacie. Na tej podstawie sądzę, że to po prostu Twój lęk objawił się w taki właśnie sposób. Oczywiście wypadki się zdażają ale często nie mamy na to wpływu. W tamtym śnie usłyszałaś huk i on zwykle oznacza złe wieści,
coś jak grom z jasnego nieba. Tego dźwięku nie było w drugim śnie i nie sądzę aby Twojemu tacie miałoby grozić realne niebezpieczeństwo.
Swoje sny zapisuj, aby ich nie zapomnieć, może po wielu latach nauczysz się odgadywać ich znaczenie zanim się zaczną spełniać.
Trzymam kciuki za Twoją Mamę! Napisz jak Ona się czuje.
Pozdrawiam,
Betrix.
TopBetrix wyślij PM


Strona przeznaczona jest dla otwartych umysłów co swoje sny zgłębiać pragną. Wszelkie materiały umieszczone na stronie podlegają prawom autorskim i nie mogą być one rozpowszechniane w żadnej postaci bez zgody ich autora. Główne tematy strony to: znaczenie symbolika interpretacja snów, sennik, sny erotyczne, świadome śnienie, senniki, sny. Wykonanie i utrzymanie strony - www.itbvega.pl

web stats stat24