Zarejestrowany: 05-08-2008 - 10:53
Postów: 2
Status: offline ostatnia wizyta: 03.09.08
|
Śniło mi się dziś ze jestem w szpitalu i czekam na operacje. Miałam mieć wycięty wyrostek robaczkowy. Operacją wogóle się nie przejmowałam. Wiedziałam, że gdzieś w szpitalu jest Piotrek (chłopak który bardzo mi się podoba, ale ma dziewczynę) i bardzo chciałam go odwiedzić. Znalazłam pokój [16] w którym leży, wchodziło sie przez białe drzwi [17], (ogólnie w śnie było mnóstwo bieli), w pokoju było 6 łożek, lecz tylko 1 zajęte, przez niego, była tam też jego dziewczyna, miała przefarbowane włosy [18] na blond i śliczne loki, siadłam na łóżku i miałam nadzieje, że mnie nie zobaczą (co za bezsens ), jego dziewczyna poszła do łazienki i wtedy on mnie zauważył, zawołał do mnie3 razy i dopiero za tzrecim użył mojego imienia, jakby nie pamiętał, dowiedziałam sie ze jest w szpitalu na obserwacji bo jechał z kumplami autem i wszyscy byli pijani i mięli wypadek [19], ale przysięgał, że to nie on prowadził, ale miałam wątpliwości co do tego, mówił też, że jeszcze jedna osoba z tego wypadku leży w szpitalu, później jego dziewczyna wyszła z łazienki i pytała się co tu robie, powiedziałam ze znajomi sie pytają co z Piotrkiem, chociaż tak naprawde to w tym śnie chciałam go zobaczyc, później Piotrek wyprosił mnie z pokoju, bo chciał zostać z dziewczyną sam, zrobiło mi się przykro, poszłam na operację, jesze po drodze spotkałam moją uśmiechniętą babcię, weszłam na sale gdzie mięli mnie operować i w tym momencie ze snu nie pamiętam jabym była uspana, wiem że jak wyszłam z sali to nie miałam nawet blizny i lekarz [20] mi powiedział, że w końcu nie trzeba było operować
Bardzo pokręcony sen, proszę o pomoc w interpretacji, dodam że mam teraz 2 ważne decyzje do podjęcia, wybór nowej szkoły i czy być dalej z moim chłopakiem, więc te sprawy mogą mieć jakiś wpływ na ten sen...
|
Zarejestrowany: 04-05-2008 - 19:28
Postów: 100
Status: offline ostatnia wizyta: 04.01.09
|
Nie wiem ktorej sytuacji moze dotyczyc ten sen- szkoły , czy chłopaka , ale moim zdaniem ma on przesłanie : duzo zamieszania o nic. Poszlas do szpitala , tam miala miejsce cala historia z chlopakiem , ktróry nie pamietal Twojego imienia , przy ktorym czulas sie calkowiecie zbedna (ze wzgledu na jego dziewczyne i wyproszenie Cie),ktory chyba mial jakies poczucie winy i mnie osobiscie wydawal sie malo wiarygodny (winny sie tłumaczy , ze niczego nie zrobil ). I co? Okazuje sie ze w ogole nie powinnas byla sie tam znalezc - operacja nie byla konieczna. Mozliwe ze ten sen mowi ,zeby nie szukac problemow tam , gdzie ich nie ma,albo zeby powaznie przemyslec jakies "drastyczne" wprowadzanie zmian w zyciu ,bo moga sporo kosztowac . Wydaje mi sie tez ze spotkanie z babcia w szpitalnym korytarzu moze sugerowac ze masz oparcie w niej ,albo w jakiejs bliskiej osobie (moze nie sluchasz czyichs dobrych rad :P , a moze wlasnie do kogos takiego powinnas sie zwrocic o pomoc przed podjeciem decyzji).
Pozdrawiam i zycze pozytywnego rozwiazania spraw
|